tag:blogger.com,1999:blog-92336992009-02-21T05:53:47.109+01:00www.KNIOLA.net (pl)J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comBlogger57125tag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-69982064451338989942007-06-05T15:44:00.000+02:002007-06-05T15:44:58.858+02:00Są nowe wpisy!<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-6998206445133898994?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-54401996167159250282007-06-05T15:31:00.000+02:002007-06-05T15:43:15.583+02:00No way!Śpieszę donieść, że w naszej rodzinie znowu zmiany. <br /><br />Po pierwsze wczoraj zdałam egzamin na prawo jazdy i w końcu mogę sama jeździć samochodem i nie muszę ciągnąć Łukasza na zakupy za każdym razem jak w lodówce skończą się jajka.<br /> <br />Po drugie - dostałam pracę! Od lipca będę pracować w przedszkolu. Mnóstwo nowych obowiązków przede mną, ale najważniejsze jest to, że mogę pracować i rozwijać się zawodowo w dziedzinie, którą sobie wybrałam. Dzięki Bogu, nie muszę pracować na zmywaku, ani parzyć nikomu kawy. <br /><br />Po trzecie - nasza Maja, która świetnie sobie radzi w lokalnym przedszkolu, od lipca będzie chodzić do pracy ze mną (będzie w innej grupie). Dzięki temu będziemy dalej blisko siebie, a przy okazji każda z nas będzie miała trochę swojego życia. <br />Maja łapie angielski w lot. Co tu dużo mówić, kontakt z rówieśnikami i anglojęzycznymi nauczycielkami nie przeszedł bez echa. Ostatnio ulubionym wyrażeniem Mai jest tytułowe "NO WAY!", jak również "NO". Czyli możecie sobie wyobrazić jak wygląda rozmowa z moją upartą córeczką.<br /><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.kniola.net/blog_pl/uploaded_images/P4040201-711128.JPG"><img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://www.kniola.net/blog_pl/uploaded_images/P4040201-710777.JPG" border="0" alt="" /></a><br />"Majunia, idziemy na spacer?"<br />"NO"<br />"To co, zostajemy w domu?"<br />"NO!"<br />"No to co chcesz robić?"<br />"No way!"<br />I tak w kółko ;).<br /><br />Ale wracając do zmian.<br />Po czwarte - kupiliśmy nowy samochód, który w końcu nie będzie nam robił niespodzianek, nie będzie się psuł i nie będzie palił 15 litrów na 100km. Jest to prześliczny, czerwony, metroseksulany (ale mi się dostanie od męża) ford focus.<br /><br />Ale najważniejsze jest to, że za dwa tygodnie jedziemy do Krakowa i jak to mówi Maja - BĘDZIE FUN!<br /><br /><br />Pozdrawiamy<br /><br />Asia, Maja i Łukasz<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-5440199616715925028?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-67424721496970288022007-05-15T21:19:00.000+02:002007-05-15T21:26:12.301+02:00Kilka zdjęćMaja ma dwa latka!<br /><br /><br /><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.kniola.net/blog_pl/uploaded_images/P1010543-793543.JPG"><img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://www.kniola.net/blog_pl/uploaded_images/P1010543-793049.JPG" border="0" alt="" /></a><br /><br /><br />Córeczka swojego Taty (dla niewtajemniczonych - podobieństwo z dwuletnim Łukaszem uderzające).<br /><br /><br /><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.kniola.net/blog_pl/uploaded_images/P4060366-794313.JPG"><img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://www.kniola.net/blog_pl/uploaded_images/P4060366-793790.JPG" border="0" alt="" /></a><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-6742472149697028802?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1176228228206563742007-04-10T20:03:00.000+02:002007-04-10T20:03:48.256+02:002 latkaWczoraj, 9. kwietnia, nasza Maja skończyła 2 lata. Podwójna nasza jubilatka (bo i imieniny ma też 9. kwietnia) była wczoraj gwiazdą dnia i honorowym gościem przyjęcia na jej cześć. Zebrało się kilkoro znajomych dzieci z rodzicami, sąsiedztwo i tak przy grillu i pękających balonach wyśpiewaliśmy Mai "Happy Birthday" i "Sto lat". <br />Maja wczoraj jadła TYLKO czekoladę. Mogła sobie wybrać co chce jeść i sama decydować kiedy, ale spośród bogatego menu wybrała swoją ulubioną kalatę (czyt. czekoladę) i tak cały dzień.<br /><br />Dziękujemy wszystkim za życzenia: babciom i dziadkowi, wujkowi Karolowi, cioci Iwonie i Bogdankowi, rodzinie z Gdańska i najkochańszemu Kowalowi z najkochańszą Anią! <br /><br />Zdjęcia z imprezy oraz z wizyty babci Gizeli już niebawem w galerii.<br /><br />Pozdrawiamy<br /><br />Asia, Łukasz i Maja<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-117622822820656374?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1170002142030778412007-01-28T17:35:00.000+01:002007-01-28T17:35:42.130+01:00Kółko pamUwaga! Chwalę się!<br /><br />Maja dziś po raz pierwszy w życiu narysowała samodzielnie buzię. W kółku sama umieściła oczy, nos i usta we właściwych miejscach i powiedziała "pam" - czyli pan.<br /><br />Jesteśmy dumni, że hoho!<br /><br />Asia<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-117000214203077841?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1169729058794180052007-01-25T13:37:00.000+01:002007-01-25T13:44:18.806+01:00Paweł i AniaPrzyjechał do nas ojciec chrzestny Mai z żoną. Spędzamy razem fajnie czas, a Maja pokochała ciocię i wujka (i wcale nie boi się brody Kowala!)<br /><br /><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.kniola.net/blog_pl/uploaded_images/P1000288-758378.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://www.kniola.net/blog_pl/uploaded_images/P1000288-750768.JPG" alt="" border="0" /></a><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.kniola.net/blog_pl/uploaded_images/P1000288-758378.JPG"></a><br /><br />Lubimy mieć gości :)<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-116972905879418005?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1168202229199670112007-01-07T21:21:00.000+01:002007-01-07T21:37:09.200+01:002007Czołem wszystkim w Nowym Roku!<br /><br />Wróciliśmy z Polski po bardzo udanych, rodzinnych Świętach i już tęsknimy za najbliższymi. Szkoda, że tak rzadko widujemy się z naszą rodziną. Zwłaszcza Mai brakuje kontaktu z babciami, dziadkiem, wujostwem i kuzynostwem. No cóż, tak się nam ułożyło i tak jest. Nie ma co marudzić tylko trzeba się jak najczęściej spotykać!<br />Nasza Maja bez pamięci zakochała się w swoim kuzynie Bogdanku, zwanym przez nią Bobo. Co dzień go wspomina, pokazuje na zdjęcie i domaga się, żeby do niego dzwonić. Dzieciaki świetnie się razem bawiły ( <span style="font-weight: bold;">DZIĘKUJEMY CI BOGDANKU ZA CIERPLIWOŚĆ!!!</span>), a Maja wykonała następny skok w rozwoju i bardzo się rozgadała. Nowe słowa pojawiają się co chwilę. Ostatnio mówi "OK", "Asia", "picie". Aż trudno nadążyć za zmianami!<br /><br />Dziękujemy wszystkim za kartki świąteczne, za miłe spotkania w Bydgoszczy.<br /><br />A ja dziękuję mojemu Łukaszowi, rodzinie i najbliższym przyjaciołom - Ani i Kowalowi oraz forumkom za życzenia w dniu moich 28. urodzin :)<br /><br />Zobaczcie zdjęcia w galerii!<br /><br />Pozdrowienia<br /><br />Asia<br /><br />P.S. Zabieram się za prawo jazdy - trzymajcie kciuki!<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-116820222919967011?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1165499314034998792006-12-07T14:39:00.000+01:002006-12-07T14:48:34.053+01:00No i zbliża się koniec roku...Nie do wiary!<br />Tak szybko zleciały te miesiące, a przecież tyle po drodze się wydarzyło! Najważniejsza dla nas, nasza przeprowadzka do Anglii i całe zamieszanie z nową pracą Łukasza. Maja na wiosnę zaczęła chodzić, potem były chrzciny w Krakowie. A potem wspaniałe wakacje z rodziną.<br />Pełen wrażeń i wydarzeń był ten rok.<br />Teraz 2006 dobiega końca, a my już cieszymy się na nowe zmiany i wyzwania.<br /><br />Ale jeszcze w tym roku, całkiem niedawno, w naszej rodzinie wydarzyło się coś wspaniałego - 26 listopada mojemu młodszemu bratu urodziła się córeczka. Dumni rodzice, Wojtek i Ewa, nadali jej imiona Zuzanna Wiktoria. Cieszymy się ogromnie z nowego członka rodziny, a najbardziej z kuzyneczki dla Mai :)<br /><br /><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.kniola.net/blog_pl/uploaded_images/DSCN0480-718503.jpg"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 150px;" src="http://www.kniola.net/blog_pl/uploaded_images/DSCN0480-713751.jpg" alt="" border="0" /></a><br /><br />Nasza Maja za parę dni skończy 20 miesięcy. Jest już naprawdę dużą i bystrą dziewczynką. Zaczęła trochę mówić. Miesza trochę języki, ale na szczęście polski przeważa w jej dziecięcym słowniku.<br /><br /><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.kniola.net/blog_pl/uploaded_images/PB040051-711877.JPG"><img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://www.kniola.net/blog_pl/uploaded_images/PB040051-799808.JPG" alt="" border="0" /></a><br /><br /><br />Boże Narodzenie za pasem! W tym roku spędzimy je w Bydgoszczy. Już nie możemy się doczekać na spotkanie z rodziną i przyjaciółmi :)<br /><br />Pozdrawiamy wszystkich<br /><br /><br />Asia + Ł + M<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-116549931403499879?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1159739542351121792006-10-01T23:52:00.000+02:002006-10-01T23:52:22.436+02:00Zmiany, zmiany, zmianyStrasznie długo nic nie pisaliśmy na naszej stronie, ale bylismy NAPRAWDĘ zajęci - przeprowadziliśmy się ze Szwajcarii do Anglii. Mieszkamy teraz w Hampshire, w niedużym mieście obok Southampton. Łukasz dostał bardzo ciekawą propozycję pracy i po wielu nieprzespanych nocach, wątpliwościach i niepewności co do podjętych decyzji - spakowaliśmy się w kartonowe pudła, zamknęliśmy nasze szwajcarskie sprawy i oto jesteśmy - w Eastleigh.<br />Niebawem minie miesiąc od naszego przyjazdu. Powoli, powoli aklimatyzujemy się na nowym miejscu. Łukasz jest zadowolony z nowej pracy, Maja cieszy się z zajęć, na które chodzimy, a ja zabieram się za prawo jazdy (lewostronne, ha ha ha!). <br />Przygotowania do przeprowadzki zabrały jakiś miesiąc. Pozałatwianie wszystkich spraw związanych z wyjazdem ze Szwajcarii na stałe, było jak przejście przez ciemny labirynt, ale udało się. Całą czwórką, bo i kotek z nami pojechał, pożegnaliśmy Bazyleę i Allschwil. Oczywiście było nam smutno - w końcu Szwajcaria była dla nas domem przez 4 lata, tam urodziła się nasza Maja, tam poznaliśmy wspaniałych ludzi, zawarliśmy przyjaźnie. Jednak oboje czuliśmy, że czas na zmiany, na krok do przodu.<br />Mieszkamy teraz w szeregowcu na nowowybudowanym osiedlu. Mamy mały ogódek, garaż. Każdy ma swój kącik, a Maja śliczny pokoik we wróżki, w którym od początku śpi sama i chętnie spędza czas. <br />Narazie trudno dużo opowiadać, bo sami wszystkiego się uczymy, poznajemy nowe zwyczaje. Ale obiecujemy pisać co tam u nas.<br />Nasze polskie numery działają - można dzwonić! <br /><br />Pozdrowienia<br /><br />Asia, Łukasz i Maja<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-115973954235112179?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1154558480235811872006-08-03T00:41:00.000+02:002006-08-03T00:41:20.313+02:00Po wakacjachWróciliśmy wypoczęci, najedzeni i opaleni! Żal jednak, że trzeba było już wracać.<br />Pogodę mieliśmy wspaniałą. Przez cały pobyt - słonko i polskie tropiki :).<br />Najpierw spędziliśmy tydzień nad morzem, w Rowach koło Słupska. To był fajny, rodzinny czas. Razem z nami wypoczywali mama Gizela, Karol, Iwona i Bogdanek zwany przez Maję "Lele". Drugi tydzień urlopu, upłynął nam sielsko w upalnym Gnieźnie, gdzie Maja całymi dniami biegała po ogrodzie i zrywała wiśnie z babcią Alą i dziadkiem Andrzejem. Odwiedzili nas również Ania i Kowal-the-Godfada ;). W tym wesołym gronie oglądaliśmy finały Mistrzostw Świata, kiełbaski z grilla popijając piwem. A na wakacyjny deser zostawiliśmy sobie Bydgoszcz. Rozpieszczani przez mamę, robiliśmy słodkie NIC i cieszyliśmy się czasem z bliskimi.<br />Nasze wakacje w Polsce były naprawdę udane. Dziękujemy wszystkim za miłe chwile i zapraszamy do <a href="http://kniola.net/zdjecia/index.php">galerii</a> - mnóstwo nowych zdjęć!<br /><br />Pozdrawiamy<br /><br />Asia, Łukasz i Maja<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-115455848023581187?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1150147728605452592006-06-12T23:28:00.000+02:002006-06-12T23:28:48.656+02:00To jes...Witam wszytskich,<br />no i w końcu lato przyszło! Do was też? Bo u nas ciepło, słonecznie. W ostatni weekend zainaugurowaliśmy sezon plażowy na pobliskim, odkrytym basenie. Maja pluskała się w brodziku aż miło, a my łapaliśmy pierwsze, letnie promienie słońca.<br />Nasza córeczka chodzi już pewnie i zaczęła nawet tupać, kręcić się w kółko i chodzić do tyłu. No i zaczęła mówić po polsku. Bo dotychczas to mówiła po majusiowemu. Był to język bardzo skomplikowany i zrozumiały tylko dla autorki. A w mowie ojczystej Maja mówi: TAM, DAJ, NANA (czyli mama lub tata - zależy od kontekstu), DADA i TO JES (to jest). Fajna z niej dziewuszka, nie ma co.<br />A my szykujemy się na wakacje w Polsce. Już niedługo jedziemy nad Bałtyk, potem będziemy trochę w Gnieźnie, a na koniec w Bydgoszczy. Oby tylko pogoda nam dopisała!<br />We środę drugi mecz grupowy naszej reprezentacji. Łukasz miał iść z kolegami oglądać go w pubie, ale boi się, że będzie musiał zapaść się ze wstydu pod ziemię. Powiedział, że ewentualną porażkę woli przeżywać w domowym zaciszu... Jakby co, to go w tym żalu utulę.<br />Czy ktoś wierzy, że my ten mecz wygramy? Halo?!?!? Jest ktoś taki?????<br /><br />Asia<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-115014772860545259?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1147117002279614892006-05-08T21:36:00.000+02:002006-05-08T21:36:48.610+02:00Wielki mały krokWłaśnie dzisiaj - na dzień przed ukończeniem trzynastego miesiąca życia - nasza Maja zaczęła chodzić.<br />Owszem, truptała już wcześniej wokół ławy i za rączki, ale dzisiaj bez zachęty wstała i poszła.<br />Najpierw raptem kilka kroków, ale potem coraz więcej, aż pod koniec dnia udało się jej bez wywrotki pokonać szalony dystans od stołu do okna - czyli jakieś 4m.<br />A ile przy tym radości i wzruszenia. Nie da się opisać.<br /><br />No. Co by nie mówić - nasza córeczka sama chodzi - czyli można ją śmiało nazwać samochodzikiem :)<br /><br />Trzymajcie za nią kciuki. Jeszcze wiele bamów i bumów nie mówiąc o bachach i trachach zanim chodzenie stanie się tak łatwe jak raczkowanie, ale pierwszy krok (a nawet kilka) już został zrobiony.<br />Brawa dla Mai!<br /><br />Trzymajcie się,<br />Łukasz<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-114711700227961489?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1145029600090594082006-04-14T17:46:00.000+02:002006-04-14T17:46:40.120+02:00WielkanocKochani,<br />wszystkim przyjaciołom, bliskim i dalekim, rodzinie oraz gościom na tej stronie, życzymy <span style="font-weight:bold;">ciepłych, słonecznych i prawdziwie wiosennych Świąt w rodzinnej atmosferze.<span style="font-style:italic;"></span></span><br /><br />My zaczęliśmy Święta juz dziś, bo Wielki Piątek jest w Szwajcarii wolny. Pogoda śliczna i ciepła, więc poł dnia spędziliśmy na spacerze. Mamy nadzieję, że i Was wiosna uroczy słonkiem i ciepłym wiatrem.<br /><br />Pozdrawiamy<br /><br />Joasia, Łukasz i Maja<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-114502960009059408?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1144585601599045832006-04-09T14:26:00.000+02:002006-04-09T14:26:41.636+02:00Roczek!Rok temu wszyscy troje właśnie dochodziliśmy do siebie po expresowym, przedwczesnym porodzie. Tak, tak. To już rok!<br />Dziś o 9.45 nasza Maja skończyła 12 miesięcy. A na dokładke ma też imieniny :))). <br />Świętujemy w domu, w naszym małym gronie. Będzie tort i jedynka do zdmuchnięcia. Będzie szampan dla rodziców i soczek dla Mai. Rano odbyło się uroczyste odpakowywanie prezentów i ekscytująca zabawa pierwszymi klockami Lego. <br /><br />Trudno uwierzyć, że to już rok. Tamtego 9 kwietnia trzymałam w ramionach przestraszonego mikroludka, a dziś po domu buszuje prześliczna, pogodna, bystra i słodka jak biszkopcik dziewuszka. <br />Mamy tu dziś dzień pełen wspomnień, wzruszeń i radości.<br /><br />Wszystkim, w imieniu Mai, dziękujemy za życzenia i prezenty.<br /><br />Całujemy mocno<br /><br />Asia, Łukasz i Maja<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-114458560159904583?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1142422645238985932006-03-15T12:37:00.000+01:002006-03-15T12:37:25.303+01:00Wróciłyśmy do naszego tatyWróciłyśmy z krainy wiecznego śniegu do wiosennej Bazylei i od razu humor się poprawił, choć smutno mi, że pobyt w Krakowie tak szybko przeleciał.<br />Było super! Oczywiście przy odlocie miałam spoooooory nadbagaż, ale pan na odprawie przekonany moim uśmiechem pozwilił nam zabrać wszystko ze sobą. A na "wszystko" składa się:<br />- kiełbaska, kabanosy, pyszna wędlinka,<br />- ogórki kiszone,<br />- musztarda sarepska i majonez,<br />- rodzynki w czekoladzie od Jutrzenki,<br />- płyty,<br />- książki,<br />- góra zabawek,<br />- i oczywiście polskie piwo ;).<br /><br />12 marca nasza Maja została w końcu ochrzczona. Ceremonia przebiegła spokojnie, Maja wzburzyła się tylko przy polewaniu jej główki wodą, ale poza tym wykazała się cierpliwością. Dumnymi rodzicami chrzestnymi zostali Magda Łopacińska i Paweł Kowalski znany w niektórych kręgach jako Kowal. <br />Zdjęcia z Krakowa już niebawem w galerii, a tymczasem żegnam Was, kochani i gorąco zapraszam do dzwonienia do nas na nasze polskie numery.<br /><br />Asia<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-114242264523898593?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1141039844373385602006-02-27T12:30:00.000+01:002006-02-27T12:30:44.413+01:00Lecimy!Witam wszystkich bliskich, przyjaciół i gości na tej stronie :).<br /><br />We czwartek po południu ja i Maja przylatujemy do Krakowa! Bardzo się cieszę na spotkanie z każdym z kim się da, ale najbardziej na spotkanie z moim ukochanym miastem, którego nie widziałam już półtora roku. <br /><br />Nie wiem jak sobie ze wszystkim poradzę w podróży, ale jestem dobrej myśli i zakładam, że nie będzie żadnych niespodzianek. Maja jest już niezłą fikaczką i wiercipiętkiem, więc niełatwo ją będzie okiełznać, ale co tam. Damy radę! <br /><br />Dla wszystkich zainteresowanych spotkaniem ze mną i poznaniem mojej uroczej córeczki - będę oczywiście u mamy :)<br /><br />Pozdrawiam<br /><br />Asia<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-114103984437338560?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1139170557506437052006-02-05T21:15:00.000+01:002006-02-05T21:15:57.556+01:00Zima, zęby i telefonyCześć czytającym!<br /><br />Daleko nam do Was i w ilości śniegu i przede wszystkim w temperaturach, ale i tak warto odnotować, że w Bazylei zrobiło się biało. Dużo więc przyjemniej wyjść na dwór bo mróz mało doskwierający a świat przykryty śniegiem dużo ładniej wygląda niż taki szaro-bury. No i to pierwszy śnieg naszej pociechy.<br /><br />A skoro o niej, to na jednym czy dwóch nowych zdjęciach można zauważyć, że pojawiły się dwa nowe zęby. Teraz już bez trudu odgryza kęsy krakersa, chlebka czy parówki. Ogólnie Maja ostatnio wcina aż miło, więc i rośnie. Do tego coraz sprawniej wychodzi jej chodzenie wokół ławy, a dzisiaj pierwszy raz w życiu stała <span style="font-weight:bold;">sama</span> bez podpórki przez dobre kilkanaście sekund. Tatowy trening nie idzie na marne :)<br /><br />A wiadomość ostatnia ale równie ważna, jeśli nie najważniejsza, jest taka, że po rozpoznaniu sprawy, długich przygotowaniach, kilku niezbędnych zakupach i żmudnym procesie konfiguracji wszystkiego razem i z osobna udało mi się zrobić coś, co chodziło mi po głowie już czas jakiś.<br />Otóż mamy w końcu w domu <span style="font-weight:bold;">telefon z polskimi numerami</span>. He?? Jak?? Że co?? No więc możecie do nas zadzwonić tak, jakbyście dzwonili do sąsiadów.<br />Dla ułatwienia numery są dwa - jeden krakowski i jeden bydgoski.<br />Jeśli więc najdzie Was chęć pogadania z nami, to teraz możecie to zrobić bez martwienia się o domowe budżety. Oto numery:<br />Krakowski - 012 398 4132<br />Bydgoski - 052 552 4631<br /><br />To nie żaden blef. To w miarę nowa technologia VoIP, dzięki której można mieć polski (i nie tylko) numer telefonu choćby na drugim końcu świata. No cóż - w końcu nie na darmo jestem magistrem inżynierem telekomunikacji, prawda?<br />A tym czasem, spoglądając czy telefon już się rozdzwania, pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłych wieczorów walentynkowych i nie tylko.<br /><br />Łukasz z Asią i Mają<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-113917055750643705?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1138035979408859172006-01-23T18:06:00.000+01:002006-01-23T18:06:19.850+01:00U nas wszystko OKWitajcie,<br />Nowy Rok dopiero się zaczął a tu już prawie koniec stycznia! Czas leci nieubłaganie, co najbardziej widać po Mai. Nasza córeczka wykonała następny skok rozwojowy i:<br />- pięknie raczkuje,<br />- wstaje sama podtrzymując się mebli, nóg rodziców, albo szczebelków łóżeczka,<br />- turla się w każdą możliwą stronę,<br />- siedzi i siada całkiem sama,<br />- gada po swojemu jak najęta,<br />- na mamę woła "Łała" a na kota "Gaga",<br />- tata jest "Tata", ale jeszcze nie wiemy czy mówi to świadomie,<br />- robi "pa pa", pokazuje jaka jest duża i daje buzi.<br />Możnaby tak wyliczać w nieskończoność, bo nasza Maja po prostu jest niezwykła, ale co tam się będziemy przechwalać ;-).<br />Mama i córeczka bardzo sobie chwalą bycie w domu. Maja przestała chorować, zaczęła ładnie jeść i urosła 5 cm. Mama długo się zastanawiała jakby tu dorobić co nieco do domowego budżetu i ma pewien plan. Ale o tym później.<br />Łukasz czuje się dobrze, choć czasami dokucza mu znajomy i znienawidzony ból. Jutro ma spotkanie z panią ordynator neurochirurgii, więc czekamy na jej opinię co dalej. <br />Póki co, dni mijają spokojnie i dzięki Bogu, nie zaskakują nas niczym złym. <br />Wiemy, że w Polsce trzaskający mróz, więc trzymajcie się ciepło, ubierajcie czapki i smarujcie nosy kremem. <br />U nas +5 stopni i słoneczko, ale nie będziemy Was nawet denerwować :))).<br /><br />Do następnego razu!<br /><br />Knioły x3<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-113803597940885917?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1134917416210779962005-12-18T15:50:00.000+01:002005-12-18T15:50:18.106+01:00Święta, święta !Już za tydzień święta. <br />Ostatni tydzień na ostatnie zakupy, ostatnia szansa żeby jeszcze wymyślić jakiś prezent dla najbliższych. <br />My jesteśmy w tej szczęściwej sytuacji, że wszystkie prezenty są już kupione i tylko czekamy na pierwszą gwiazdkę, żeby schować je pod naszą choinką w rozmiarze S. <br />Jeszcze tylko jakieś pyszności na wigilijny stół i gotowe. To będą nasze pierwsze święta w trójkę (a raczej w czwórkę, bo przecież Alma też ma swoje miejsce w rodzinie). To zupełna dla nas nowość. <br />Gdyby jednak miało nam się zrobić smutno, z dala od ukochanych rodzin, to w drugie święto wybieramy się do naszych przyjaciół Coleman'ów do Anglii i mamy zamiar spędzić tam wesoły tydzień :) <br /> <br />W ostatnich dniach była u nas mama. A raczej powinieniem napisać - babcia Gizia. Tak bardzo stęskniła się za swoją wnusią (ostatnio widziała ją w lipcu), że mimo autokarowych trudów i znojów przyjechała do nas z torbą pełną polskich smakołyków i spędziła u nas bardzo sympatyczne 10 dni. Oj, bardzo lubimy mieć rodzinę blisko, choćby na krótko. Mama vel babcia z Mają ubawiły się po pachy. <br /> <br />Moje plecowe rewelacje na razie ucichły. Puki co operacja zawieszona. Skoro ból nie wraca, nie ma co się wyrywać. Zobaczymy jak to będzie. W każdym razie, biorę to na chłodno i nie myślę za dużo. <br /> <br /> <br /><strong>Wszystkim Wam życzymy wspaniałych i uśmiechniętych świąt i wiele wiele pomyślności na nowy rok 2006. <br /> <br />Dosiego roku! <br /></strong> <br />Łukasz, Asia i Maja <br /> <br />P.S. Spróbujemy w wigilię podsłuchać, czy Alma coś mówi. Ale skoro ona jest z pochodzenia Francuzką, to możemy i tak nic nie zrozumieć. Cała nadzieja w tym, że jest dwujęzyczna :)<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-113491741621077996?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1132406556768933082005-11-19T14:22:00.000+01:002005-11-19T14:22:36.840+01:00Pierwszy ząbek i znowu zmianyNo i jest! Ukazał się oczom szczęśliwego taty 17 listopada wieczorem. Niestety okupiony wielkim płaczem, gorączką i zapaleniem obu uszek :(. No, ale jest i wszyscy się bardzo cieszymy. <br />A my, czyli najszczęśliwsi na świecie rodzice Majuni, znów musieliśmy stawić czoło przeciwnościom. Po długich rozmowach, pertraktacjach i rozpatrywaniu wszystkich "za" i "przeciw" podjęłam decyzję, że odchodzę z pracy. Złożyłam już wypowiedzenie i od Nowego Roku wracam do miłych (no, różnie z tym bywa) obowiązków gospodyni domowej i mamusi na pełny etat. Decyzja łatwa nie była, ale w świetle wszystkich wydarzeń związanych z Łukasza zdrowiem, myślę, że jest słuszna. Narazie i ja i Maja chodzimy do przedszkola, aby przed Świętami pożegnać Tiny Tots na zawsze. <br /> <br />Pozdrawiam serdecznie <br /> <br />Asia<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-113240655676893308?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1131529317337240612005-11-09T10:41:00.000+01:002005-11-09T10:41:58.866+01:00Brukselkowy weekendW ostatni weekend zrobiliśmy sobie małą przerwę w codzienności i wybraliśmy się do Belgii. Przyjeły nas nasze ulubione Ciszaki (kurcze, ale nam się spodobał ich dom). W sobotę gospodarze zabrali nas do Brukseli. Bardzo ładne miasto. Ta stara, piękna z bardzo ciekawymi uliczkami i zakątkami (zobaczcie zdjęcia z wycieczki) i ta nowoczesna z wielkimi biurowcami. Po długim, owocnym i niezapomnianym spacerze i zakupie pięknej szmacianej lali – Toli dla Mai, przez kilkadziesiąt minut usiłowaliśmy wydostać się z miasta. Wielko, ciasno i ruchliwo. Metropolia. <br />W niedzielę, już dużo spokojniej, przeszliśmy się po Nivelles. <br />Koniec końców - spędziliśmy bardzo miłe i treściwe dwa dni z naszymi przyjaciółmi, za co bardzo serdecznie im dziękujemy. <br />Wieczorem w niedzielę nasz kochany samochodzik dowiózł nas szczęśliwie do domu. Bardzo udany weekend. No i po drodze, w Strassburgu, udało nam się nawet zobaczyć palący się jak holera samochód. Rozruchy. <br /> <br />Minął też pierwszy tydzień Mai w przedszkolu. Malutka przyjęła nowość zupełnie bezproblemowo i chętnie zostaje, żeby bawić się z innymi dziećmi. Nie płacze, jest zadowolona, złote dziecko. Na razie trochę trudno nam się przyzwyczaić do nowego rozkładu dnia. Ciągle w biegu i pośpiechu. Musimy trochę to usprawnić i dotrzeć, żeby spędzać ze sobą jak najwięcej i jak najmilszego czasu. Ale nie o to, nie o to. To dopiero jeden tydzień. Pażywiom – uwidim. <br /> <br />Trzymajcie się i popatrzcie na nowe zdjęcia :) <br />Łukasz z Asią i Mają <br /><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-113152931733724061?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1130920970809338002005-11-02T09:42:00.000+01:002005-11-02T09:45:30.123+01:00UrodzinkiCześć. Dzisiaj są moje urodziny :) !!!<br />Cieszę się, że spędze je w domu z rodzinką. Wczoraj doktorka powiedziała, że musimy poczekać na kolejne, bardziej szczegółowe badania do połowy miesiąca. Dopiero z wynikami będzie można coś zadecydować. To nam daje kilka(nascie) dni wytchnienia.<br /><br />Maja dzisiaj pierwszy raz wybiera się do przedszkola. Wielki dzień. Spełnia się moje marzenie - Maja zaczyna się uczyć angielskiego. Mam nadzieję, że gdy będzie większa, będzie płynnie władać dwoma językami, co (jak wiem z własnego doświadczenia) bardzo pomoże jej w życiu.<br /><br />Asia natomiast wraca do pracy. Po kilkumiesięczniej przerwie wraca do swoich urwisów. Musimy sobie teraz poukładać schemat dnia, żeby spędzać ze sobą jak najwięcej czasu i zorganizować wszystko jak najlepiej, ale jestem pewien, że po krótkim dotarciu wszystko będzie działać jak w szwajcarskim zegarku.<br /><br />Maja zaczęła też prawie-raczkować. To jeszcze nie jest posuwisty galop po dywanie, ale przesuwa się małymi susami, wyginając w prześmieszny sposób swoje małe ciałko. Jak się dziewczyna skupi to połyka jakiś metr na minute. Czas pozabezpieczać niebezpieczeństwa w mieszkaniu :) Postaram się o nowe zdjęcia i zaraz jak tylko je zrobię, wrzucę je do naszej galerii, żeby się z Wami podzielić.<br /><br />A więc 28 lat pękło. Oby kolejny rok życia był trochę spokojniejszy.<br />Czołem społem, pozdrawiam serdecznie !<br /><br />Łukasz<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-113092097080933800?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1130753805154818702005-10-31T11:16:00.000+01:002005-10-31T11:16:45.536+01:00NiepewnośćWitam! Tu Łukasz. <br />Chwilowo wypuścili mnie ze szpitala (w zeszłym tygodniu). Muszę czekać na kolejne badania, a ponieważ środki przeciwbólowe działają, dużo sensowniej i oczywiście przyjemniej jest być w domu. <br />Nadal nie wiem jakie kroki podejmą lekarze, ale z tego co mówią można wysnuć, że operacja jest niemal przesądzona. Ale ani kiedy, ani czy w ogóle do niej dojdzie jeszcze nie wiem. <br />Jutro czyli we wtorek zadzwonię do szpitala i dowiem się co dalej. W czwartek czeka mnie pewne badanie. Oprócz niego lekarze chcą sprawdzić jeszcze jedną rzecz i od terminu tego badania zależy kiedy (najprawdopodobniej) wrócę do szpitala i w końcu czy i kiedy wyląduję na stole operacyjnym. <br /> <br />W środę moje urodziny. Zobaczymy czy spędzę je w domu czy w szpitalu. Chciałbym już wiedzieć coś więcej. <br />A na razie pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i dziękuję za wszystkie ciepłe słowa, które docierały do mnie wszelkimi drogami. <br />Trzymajcie za nas kciuki. Miejmy nadzieję, że niebawem wszystko się wyprostuje i będziemy mieli z Asią i Mają trochę spokoju i beztroskich chwil. <br /> <br />Czołem, <br />Łukasz<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-113075380515481870?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1130272529699500232005-10-25T22:35:00.000+02:002005-10-25T22:35:29.726+02:00Trochę nam się pokomplikowało...Kochani, <br />nie będe robić dużych wstępów. Napiszę jak jest. Łukasz jest w szpitalu na chirurgii. Sprawa jest poważna. Pół roku temu zdiagnozowano u niego torbiel pajęczynówki (cystę arachnoidalną) umiejscowioną w dolnym odcinku kręgosłupa. Cysta jest wielka, uciska na nerwy i spycha rdzeń kręgowy na prawo. Przez jakis czas było dobrze, jednak od 2 tygodni Łukasz czuł się gorzej, bolało go coraz bardziej. Wczoraj obudził się mocno przestraszony. Ból był ogromny, biedak nie mógł prawie chodzić. Zdecydowalismy, że trzeba jechać na ostry dyżur. No i w szpitalu juz został. Narazie lekarze będą próbować opanowac ból farmakologicznie. Jeśli to nie pomoże, konieczna będzie operacja, która niesie ze sobą dość duże ryzyko. Jest to w końcu operacja w bezpośrednim sąsiedztwie rdzenia kręgowego :(. <br />Będę Was informować jak się sprawy mają. Wybaczcie, ze przez jakiś czas nie będzie nowych zdjęć, ale ja tego za nic nie umiem sama zrobić. <br />Ja i Maja mamy się dobrze. Jakoś sobie same radzimy. <br /> <br />Trzymajcie kciuki, aby wszystko poszło dobrze. <br /> <br />Asia<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-113027252969950023?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.comtag:blogger.com,1999:blog-9233699.post-1127511860584349932005-09-23T23:44:00.000+02:002005-09-23T23:44:20.683+02:00Odświeżona stronaJak pewnie zauważyliście, strona została nieco odkurzona. <br />Zupełnie zmieniłem stronę tytułową. Zamiast nudnego wystroju niezmieniających się zdjęć, teraz zobaczycie esencję całego serwisu. <br />Po pierwsze duże zdjęcie, które za każdym razem jest inne. <br />Po drugie fragmenty ostatnich wiadomości oraz próbki najnowszych zdjęć a na dokładkę kilka wpisów z naszej księgo gości. <br /> <br />Zmienił się nieco także pasek z odsyłaczami. <br />Księga gości i nowinki przeszły tylko drobny lifting. Galeria nieco poważniejszy. Cały kod napisałem praktycznie od nowa (to mój pierwszy konkretny kontakt z programowaniem w PHP). Starałem się jednak aby jej działanie nie zmieniło się zbytnio. Za to lista albumów wygląda teraz inaczej (a co ważne dla mnie, bardzo łatwo będzie mi dodawać nowe). No i ważna informacja. Zamiast dwóch osobnych stron - Galeria i Maja teraz jest tylko jedna - Zdjecia. <br /> <br />Wkrótce pojawi się też możliwość dopisania Waszego maila do listy, dzięki czemu będziecie mogli otrzymywać krótkie wiadomości z informacją o nowościach na naszej stronie. To jednak wymaga jeszcze trochę pracy. Ale cierpliwości. To kwestia kilku dni. <br /> <br />Zapraszamy do obejrzenia odświeżonej strony. Podzielcie się znami wrażeniami. Dajcie znać jeśli spostrzegliście jakieś błędy. Jak wspomniałem to mój pierwszy poważny kontakt z PHP i mogłem coś przeoczyć, choć bardzo się starałem. <br /> <br />Pozdrawiam. Mam nadzieje, że nadal będziecie do nas zaglądać. <br />Łukasz<div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9233699-112751186058434993?l=www.kniola.net%2Fblog_pl%2Findex.php'/></div>J+L Kniolahttp://www.blogger.com/profile/09460740440087526100noreply@blogger.com