<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177</id><updated>2009-12-11T08:00:17.072Z</updated><title type='text'>Londyn - miasto w Anglii</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>380</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-8789704372886184892</id><published>2009-12-11T08:00:00.001Z</published><updated>2009-12-11T08:00:17.080Z</updated><title type='text'>Kino na dobry dzień</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mPxZvQy9DdM&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mPxZvQy9DdM&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W naszym objazdowym kinie na pogodnych kółkach pora na krótkometrażowy film Christine Rabette pod wszystko mówiącym tytułem „Merci”. Rok 2002. Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-8789704372886184892?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/8789704372886184892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=8789704372886184892&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/8789704372886184892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/8789704372886184892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/12/kino-na-dobry-dzien_11.html' title='Kino na dobry dzień'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-6004571320184096513</id><published>2009-12-09T17:08:00.001Z</published><updated>2009-12-09T17:09:40.164Z</updated><title type='text'>Dźwięki na dobrą noc</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-EmzGXCMugY&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-EmzGXCMugY&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa łyki polskiej muzyki, czyli nowa, jakże smakowita, pani Renata. Tytułowy utwór z płyty „Odjazd”. Rok 2009. Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-6004571320184096513?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/6004571320184096513/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=6004571320184096513&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/6004571320184096513'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/6004571320184096513'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/12/dzwieki-na-dobra-noc_09.html' title='Dźwięki na dobrą noc'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-116604684695986877</id><published>2009-12-09T09:28:00.003Z</published><updated>2009-12-09T09:30:28.754Z</updated><title type='text'>Miś wiecznie żywy</title><content type='html'>Rzeczywistość udowadnia, że absurdalnych sytuacji do uwiecznienia na filmowej taśmie mamy dziś pod dostatkiem. Problem w tym, że Bareja był tylko jeden.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 80. rocznicę urodzin Stanisława Barei – najwspanialszego reżysera polskich  komedii – ukazała się książka Macieja Replewicza „Stanisław Bareja. Król krzywego zwierciadła”. Z tej niesztampowej biografii dowiadujemy się, że Bareję życie nie rozpieszczało. Za sprawą czujnych cenzorów, dyspozycyjnych dziennikarzy i „życzliwych” kolegów po fachu, napotykał on na ciągłe przeszkody. Cenzorskie nożyce okrajały kolejne sceny jego kolejnych filmów. Szczęścia nie miały także i telewizyjne seriale, które miast bawić widzów przez lata zalegały na półkach. Reżyserowi zarzucano nie tylko niechlujstwo warsztatowe, ale – w co trudno dziś uwierzyć – także mało wybredny dowcip. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Chyba w ogóle dlatego zostałem reżyserem, by móc robić komedie” – mówił w jednym z wywiadów Bareja. Dziś, 22 lata po Jego śmierci, polska kinematografia cierpi na chroniczny brak komedii. Współczesne wyroby komediopodobne z prawdziwymi komediami mają tyle wspólnego, ile peerelowskie wyroby czekoladopodobne miały z prawdziwą czekoladą. Rodzime produkcje rażą więc swoją bylejakością, wulgarnym językiem, a nade wszystko brakiem dowcipu. Komedie, które nie śmieszą i nie bawią – czyż może być coś bardziej ponurego?  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stanisław Bareja, co zgodnie podkreślają jego przyjaciele, był znakomitym obserwatorem. Hanna Kotkowska-Bareja, żona reżysera: „Zawsze najbardziej inspirowała go rzeczywistość (...), w jego filmach znalazły się więc fragmenty naszego życia – miejsca, sytuacje, wydarzenia, często też przedmioty”. Twórców współczesnych polskich „komedii” otaczająca rzeczywistość – nie wiedzieć dlaczego –  w ogóle nie inspiruje. Absurdów i nonsensów godnych uwiecznienie na filmowej taśmie tak jak nie brakowało w PRL-u, tak nie brakuje i dzisiaj. Także tu, w „polskim Londynie”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rocznica urodzin Stanisława Barei wydaje mi się dobrą okazją do przypomnienia mojej ulubionej barejowskiej historyjki z miasta Londyn. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego razu wybrałem się z małżonką osobistą na filiżankę kawy do kawiarenki „Maja” w POSK-u. Po chwili, do naszego stolika, dołączyła grupa znajomych, którzy mieli ochotę napić się polskiego piwa. Niestety, okazało się, że ów trunek podaje się tu wyłącznie do… ciepłych posiłków. Zaskoczeni tą informacją postanowili – mimo iż głodu specjalnie nie odczuwali – zamówić trzy porcje zupy. Na nic to jednak się nie zdało! Zupa bowiem nie zalicza się w tym lokalu do „piwnej” kategorii. W tym miejscu nie sposób nie zacytować słynnego dialogu z – jak się kolejny raz okazuje – nieśmiertelnego „Misia”: &lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kelnerka:&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;Dwie kawy i dwie wuzetki. I co jeszcze? &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ola (do kelnerki): &lt;/strong&gt; &lt;em&gt;Dlaczego dwie kawy i dwie wuzetki? &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kelnerka:&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;Kawa i wuzetka są obowiązkowe dla każdego. Bijemy się o „Złotą patelnię”.&lt;/em&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;Miś:&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;Dobrze, pani pozwoli dwa razy zestaw obowiązkowy. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-116604684695986877?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/116604684695986877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=116604684695986877&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/116604684695986877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/116604684695986877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/12/mis-wiecznie-zywy_09.html' title='Miś wiecznie żywy'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-3577456790113262073</id><published>2009-12-07T14:55:00.001Z</published><updated>2009-12-07T14:56:25.147Z</updated><title type='text'>Dźwięki na dobrą noc</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/t6FVlfOgTo8&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/t6FVlfOgTo8&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest wiele powodów, dla których słucham Trójki. Jednym z nich jest to, że tylko tam można usłyszeć dźwięki, które w tej oto chwili Szanownemu Państwu serwuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan Fred Chichin na gitarze, Pani Catherine Singer przy mikrofonie, czyli francuski duet Rita Mitsouko. Pieśń „Marcia Baïla” z roku 1985. Można – jakie tam można – należy nóżkami przebierać? Nie wiem jak Pani, nie wiem jak Pan, ale ja zabieram się właśnie do nauki kroków tanecznych w teledysku zaprezentowanych. Voila!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-3577456790113262073?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/3577456790113262073/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=3577456790113262073&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/3577456790113262073'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/3577456790113262073'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/12/dzwieki-na-dobra-noc_07.html' title='Dźwięki na dobrą noc'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-8883734250587724261</id><published>2009-12-07T09:09:00.008Z</published><updated>2009-12-07T09:14:02.350Z</updated><title type='text'>Nawarzyć piwa</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzHQmD9YuI/AAAAAAAACYM/fJxtpWasBOA/s1600-h/Browar+1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 271px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzHQmD9YuI/AAAAAAAACYM/fJxtpWasBOA/s400/Browar+1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412419940101481186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzG83KgiYI/AAAAAAAACYE/fRRUjj6bo60/s1600-h/Browar+2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzG83KgiYI/AAAAAAAACYE/fRRUjj6bo60/s400/Browar+2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412419601094969730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzG0-QtDXI/AAAAAAAACX8/O0Mn3VwveOo/s1600-h/Browar+3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 315px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzG0-QtDXI/AAAAAAAACX8/O0Mn3VwveOo/s400/Browar+3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412419465561050482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzGunJ8uVI/AAAAAAAACX0/0SB8_gzHyng/s1600-h/Browar+4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzGunJ8uVI/AAAAAAAACX0/0SB8_gzHyng/s400/Browar+4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412419356279486802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzGmgnX6lI/AAAAAAAACXs/MtH1CJLrvFI/s1600-h/Browar+5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzGmgnX6lI/AAAAAAAACXs/MtH1CJLrvFI/s400/Browar+5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412419217084901970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzGcd7jZ3I/AAAAAAAACXk/WkQg0fa_13U/s1600-h/Browar+6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 314px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzGcd7jZ3I/AAAAAAAACXk/WkQg0fa_13U/s400/Browar+6.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412419044565542770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzGWubkcSI/AAAAAAAACXc/GTyE9hd5GWY/s1600-h/Browar+7.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 296px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzGWubkcSI/AAAAAAAACXc/GTyE9hd5GWY/s400/Browar+7.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5412418945915580706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Napój alkoholowy o niskiej zawartości alkoholu uzyskiwany w wyniku alkoholowej brzeczki piwnej, otrzymywanej ze zbóż – głównie jęczmienia, bez destylacji” – tyle definicja. Encyklopedyczna regułka nie jest jednak wstanie oddać tego, co czeka na nas w browarze Fuller’s.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brytyjczycy  przywiązani są nie tylko do lewostronnego ruchu ulicznego, ale także do swojego piwa – mętnego, bez bąbelków, bez piany oraz podawanego w dość wysokiej temperaturze (około 12-14 stopni Celsjusza). Ten oryginalny napój to oczywiście tradycyjne „ale”. Na Chiswick warzy się je już od roku 1845, kiedy to trzech dżentelmenów: John Bird Fuller, Henry Smith oraz John Turner powołali do życia browar, który swoimi trunkami zachwyca do dziś. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba jednak pamiętać, że jeszcze niespełna czterdzieści lat temu, tradycyjne angielskie „ale” (czyli piwo górnej fermentacji uzyskiwane z mieszanki słodu zwykłego i skarmelizowanego) znajdowało się w całkowitym odwrocie. Na wyspach królowały wówczas piwa beczkowe, filtrowane. W 1971 roku zawiązała się pozarządowa organizacja CAMRA (Camping for Real Ale), której – zgodnie z nazwą – nadrzędnym celem było i jest nadal propagowanie owego niepowtarzalnego, niefiltrowanego piwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amatorzy „ale” preferują przechowywanie piwa w beczkach, najlepiej drewnianych. W takiej beczce piwo zaszczepia się po raz drugi drożdżami i ostatni etap fermentacji często przebiega już w pubie. Oczywiście sposób ten wymaga wielkiego doświadczenia i wyczucia. Ważne też, by rozpoczętą beczkę opróżnić w ciągu jednego dnia – ponieważ po 24 godzinach, na wskutek dostępu tlenu, piwo zmienia smak. „Ale” źle znoszą rozlew pod ciśnieniem, więc do napełniania szklanek używa się wyłącznie ręcznych pomp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym miejscu warto dodać, że z opublikowanego niespełna miesiąc temu raportu („Cask Report 2009/10”) wynika, że beczkowe „ale” cieszą się na wyspach coraz większą popularnością. W ostatnich miesiącach przybyło nie tylko nowych smakoszy tego gatunku (dane mówią o kolejnych 400 tys.), ale także pubów, gdzie serwuje się niefiltrowane piwa. Okazuje się bowiem, że w czasach kryzysu dużo lepiej radzą sobie te lokale, które miast lagerów (czyli piw dolnej fermentacji) oferują spory wybór piw „ale”. Wróćmy jednak na Chiswick.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Od wielu już lat browar Fuller, Smith and Turner plc organizuje wycieczki, podczas których piwosze (nie tylko z Wielkiej Brytanii) poznają sekrety warzenia wyśmienitych piw. Całkiem niedawno  TataOliwki miał przyjemność (och jak wielką!) po browarze pospacerować. A wszystko dzięki  koledze Grzegorzowi. Dzięki stokrotne!  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Piwo nie tylko trzeba umieć warzyć, ale także trzeba umieć je pić” – mówiła Jane, nasza znakomita przewodniczka, autorka książek, a przede wszystkim wielka pasjonatka piw górnej fermentacji Według niej charakterystyczne brzuszyska będące znakiem rozpoznawczym piwoszy, biorą się nie tyle od litrów wypitego trunku, ile od braku ruchu. „Pij piwo, ciesz się jego smakiem, ale także ruszaj się, dbaj o kondycję” – przekonywała zerkając w moją (dlaczego, ach dlaczego?) stronę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwiedzanie browaru na Chiswick kończy się, i tu chyba nie będzie żadnej niespodzianki, degustacją piw. A jest co degustować! Dziś browar na Chiswick warzy 12 różnych piw (ESB –Extra Special Bitter, HSB – Horndean Special Bitter, London Pride, Golden Pride, Organic Honey Dew, London Porter, Chiswick Bitter, 1845, Vintage Ale, Discovery, Seafarers Ale, Brewer's Reserve). Do tego dochodzi kilkanaście piw sezonowych: np. teraz, w grudniu oczekuje nas Jack Frost. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po godzinnym oglądaniu ogromnych beczek i zbiorników wypicie świeżego piwa trudno porównać z czymkolwiek innym. W podziemiach browaru, w których zgromadzono także historyczne pamiątki, każdej napełnionej szklaneczce towarzyszyła również fascynująca opowieść Jane: o chmielu, jęczmieniu, wodzie i drożdżach. Tak proste składniki, a tak niezwykły produkt końcowy. Mniam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie z wycieczki małżonka osobista mego entuzjazmu podzielić jednakowoż nie chciała. Skandal!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-8883734250587724261?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/8883734250587724261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=8883734250587724261&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/8883734250587724261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/8883734250587724261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/12/nawarzyc-piwa.html' title='Nawarzyć piwa'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxzHQmD9YuI/AAAAAAAACYM/fJxtpWasBOA/s72-c/Browar+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-698420707298980167</id><published>2009-12-04T00:02:00.003Z</published><updated>2009-12-04T00:23:24.377Z</updated><title type='text'>Kino na dobry dzień</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/uy0HNWto0UY&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/uy0HNWto0UY&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo lubię oglądać filmy. Mam nadzieję, że Szanowne Państwo również. Jeśli tak, to z radością niekłamaną zapraszam do pierwszej odsłony „Kina na dobry dzień”. W naszym kąciku kinematograficznym serwować będziemy wyłącznie (nadzieja pierwsza) filmy inteligentne i wielce pogodne. I choć krótkie, to (nadzieja druga) wystarczą, by w nastrój zasadniczo optymistyczny widownię wprowadzić. Popcornu, póki co, nie podajemy. Akcja!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-698420707298980167?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/698420707298980167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=698420707298980167&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/698420707298980167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/698420707298980167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/12/kino-na-dobry-dzien_04.html' title='Kino na dobry dzień'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-2875635926487530139</id><published>2009-12-03T16:18:00.003Z</published><updated>2009-12-03T16:20:18.459Z</updated><title type='text'>Dźwięki na dobrą noc</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WIqNOwSYBsI&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/WIqNOwSYBsI&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobre, bo polskie (choć w mowie innej, to cała reszta absolutnie nadwiślańska). Pani nazywa się Natalia Fiedorczuk (wcześniej znana m.in. z Happy Pills) i właśnie wydała swój debiutancki album „Nathalie and the Loners”.  Utwór „Poster Guy”. Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-2875635926487530139?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/2875635926487530139/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=2875635926487530139&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/2875635926487530139'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/2875635926487530139'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/12/dzwieki-na-dobra-noc_03.html' title='Dźwięki na dobrą noc'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-6770229377311409015</id><published>2009-12-03T10:04:00.003Z</published><updated>2009-12-03T16:22:55.723Z</updated><title type='text'>Zapowiedź</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxeNQEmARrI/AAAAAAAACW8/PnYHzrcEzXM/s1600-h/018.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxeNQEmARrI/AAAAAAAACW8/PnYHzrcEzXM/s400/018.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5410948784559507122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już za chwilę, już za momencik startujemy z własnym przedsiębiorstwem usługowym, czyli wytwórnią zdjęć ślubnych. My, czyli TataOliwki oraz Ben – przesympatyczny mąż mojej przesympatycznej nauczycielki od angielskiej mowy. Wierzę, że będzie cudnie, pięknie i uroczo. No to może na dobry początek obrazek, który będzie otwierał naszą stronę dablju-dablju-dablju. Stronę, której patronuje (dosłownie!) Panna Oliwa. Szczegóły już niebawem…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-6770229377311409015?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/6770229377311409015/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=6770229377311409015&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/6770229377311409015'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/6770229377311409015'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/12/zapowiedz.html' title='Zapowiedź'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxeNQEmARrI/AAAAAAAACW8/PnYHzrcEzXM/s72-c/018.jpg' height='72' width='72'/><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-2610659610629149899</id><published>2009-12-02T18:51:00.001Z</published><updated>2009-12-02T18:51:51.997Z</updated><title type='text'>Dźwięki na dobrą noc</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/QiVS56IePXw&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/QiVS56IePXw&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan nazywa się Micah P. Hinson i głos ma taki, że słuchać mogę wyłącznie z rozdziawioną paszczą. Weźmy na ten przykład pieśń „Beneath the Rose” z roku 2004. Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-2610659610629149899?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/2610659610629149899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=2610659610629149899&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/2610659610629149899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/2610659610629149899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/12/dzwieki-na-dobra-noc_02.html' title='Dźwięki na dobrą noc'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-2102964524929952426</id><published>2009-12-02T09:41:00.003Z</published><updated>2009-12-02T09:43:47.300Z</updated><title type='text'>Teatr absurdu</title><content type='html'>W polskiej prasie wydawanej w Londynie już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć? A guzik! Na łamach tygodnika „Panorama” ukazał się oto felieton „Mój głos w obronie BNP”. Choć trudno w to uwierzyć, Autor – jak sam podkreśla: imigrant – zabrał się za peany ku czci prawicowych ekstremistów. Równie dobrze mógłby na wyspie ludożerców zostać zwolennikiem kanibalizmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mylił się Albert Einstein mówiąc, że ludzka głupota jest nieskończona. Słowa wielkiego fizyka mogłyby być jedynym, i jakże trafnym!, podsumowaniem wspomnianego felietonu. Problem jednak w tym, że rzecz nie tyczy się zapisków umieszczonych na ścianie miejskiego szaletu. Skoro dziennikarze polskiej prasy stają w obronie nacjonalistycznej demagogii, pozwoli Szanowne Państwo, że i ja głos w owej sprawie zabiorę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor wspomnianego felietonu twierdzi, że przeciwko British National Party protestują wyłącznie „nawiedzeni lewicujący postępowcy”. Ani nie jestem nawiedzony (w razie wątpliwości służę odpowiednim zaświadczeniem od księdza proboszcza), ani nie jestem jakoś wyjątkowo lewicujący, o ciągotkach w stronę postępu nie ma już nawet co wspominać. Na szczęście rzeczywistość nie jest tak uboga (by nie rzec prostacka) jak widzi to dziennikarz „Panoramy”. Brytyjska Partia Narodowa jest partią skrajnie nacjonalistyczną, w szeregach której nie brakuje ludzi otwarcie przyznających się do ksenofobicznych i rasistowskich poglądów. Takie są fakty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest więcej niż absurdem, by gazeta tworzona przez imigrantów występowała w obronie partii, która na swych sztandarach wypisaną ma pogardę do… imigrantów. Albo mamy do czynienia z daleko posuniętą schizofrenią, albo z elementarnym brakiem wiedzy i nieznajomością faktów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obrońca BNP pisze, że Nicka Griffina, lidera partii, „nie można nazywać niedouczonym kretynem”. Jak zatem nazwać kogoś, kto publicznie stwierdził, że zagłada Żydów to „mieszanina alianckiej propagandy wojennej, kłamstwa przynoszącego wielkie korzyści i polowania na czarownice”? Polski dziennikarz apeluje również, by szlachetnego i prawego Griffina nie porównywać do Andrzeja Leppera. A dlaczegóżby nie porównywać? Obydwaj osiągnęli mistrzostwo w straszeniu współobywateli. Obydwaj to skrajni populiści i demagodzy. W końcu i jednym, i drugim zbyt wiele uwagi poświęcały/poświęcają opiniotwórcze media. Gorzka prawda jest taka, że to dziennikarze ponoszą część odpowiedzialności za to, jak daleko zaszedł Lepper. Ten ludowy trybun umiejętnie bowiem wykorzystał zainteresowanie, jakim nagle obdarzyły go polskie media. Miast ignorować jego populistyczny bełkot, dziennikarze ochoczo nadstawiali mikrofony i kamery. W życiodajnym świetle telewizyjnych reflektorów urósł nam Lepper aż do rangi wicepremiera. Dopiero wówczas słychać było głuche odgłosy bijących się w piersi. Szkoda, że tak późno…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nick Griffin również wie, jak wykorzystać swoje pięć minut. Po występie w programie „Question Time” notowania BNP gwałtownie wzrosły. Specjaliści od politycznego marketingu publicznie ogłosili, że po debacie w BBC partii przybyło 3 tys. nowych członków. Skrajności i kontrowersje, to przecież ulubiona pożywka dzisiejszych mediów. Tego podobno oczekują sami widzowie. Dziennikarze, są przecież bez winy. Oni przecież tylko informują…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czerwcowe wybory do europarlamentu pokazały, że wielu krajach Europy jest dziś przyzwolenie na rasizm i ksenofobię. Poselskie mandaty trafiły w ręce prawicowych ekstremistów z Wielkiej Brytanii, Austrii, Włoch, Holandii, Finlandii, Rumunii, Węgier. „Gdy ludzie tracą pracę, nie mogą spłacić kredytów, boją się eksmisji z domu, proste rozwiązania znów są w cenie. A szczególnie takie, które głoszą wrogość do obcych” – mówił niedawno Josef De Witte, szef Centrum Równych Szans w Brukseli. Jak sam przyznał, w jego kraju od początku roku liczba aktów antysemickich zwiększyła się czterokrotnie w porównaniu z rokiem ubiegłym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mistrzowie kanalizowania gniewu społecznego swoich obrońców, jak się okazuje, mają również w środowisku przeciwko któremu otwarcie występują. Tego nie wymyśliłby nawet Mrożek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-2102964524929952426?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/2102964524929952426/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=2102964524929952426&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/2102964524929952426'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/2102964524929952426'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/12/teatr-absurdu.html' title='Teatr absurdu'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-475357629193444118</id><published>2009-12-01T17:50:00.000Z</published><updated>2009-12-01T17:51:49.847Z</updated><title type='text'>Dźwięki na dobrą noc</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Wq4tyDRhU_4&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Wq4tyDRhU_4&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Editors wydali swój trzeci album (In This Light and On This Evening). Pochodząca z tego krążka pieśń „Papillon” podoba mi się bardziej i bardziej. Pobiegamy?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-475357629193444118?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/475357629193444118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=475357629193444118&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/475357629193444118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/475357629193444118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/12/dzwieki-na-dobra-noc.html' title='Dźwięki na dobrą noc'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-4330783954200581504</id><published>2009-12-01T09:16:00.004Z</published><updated>2009-12-01T09:19:36.189Z</updated><title type='text'>Królewskie urodziny</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxTfnu7R_uI/AAAAAAAACW0/3RafXSvxCLk/s1600/03.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 287px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxTfnu7R_uI/AAAAAAAACW0/3RafXSvxCLk/s400/03.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5410194926083374818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxTfjJArIXI/AAAAAAAACWs/vvRE4LPu3mA/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 252px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxTfjJArIXI/AAAAAAAACWs/vvRE4LPu3mA/s400/2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5410194847185969522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxTfFVWyQyI/AAAAAAAACWk/S5rMHMtVMeY/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxTfFVWyQyI/AAAAAAAACWk/S5rMHMtVMeY/s400/1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5410194335103861538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxTe_1ynW3I/AAAAAAAACWc/COEY_5PBvm0/s1600/0.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxTe_1ynW3I/AAAAAAAACWc/COEY_5PBvm0/s400/0.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5410194240731306866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kiedy w roku 1959 w Londynie swoją działalność rozpoczynał Teatr dla Dzieci i Młodzieży „Syrena”, mało kto chyba przypuszczał, że pół wieku później wystawiane przedstawienia nadal będą przyciągały tłumy najmłodszych widzów. Wydawać by się mogło, że w ciągu tych 50 lat zmieniło się niemal wszystko, że dla dzieci liczy się dziś wyłącznie telewizja i Internet. „Syrena” udowadnia jednak, że to nieprawda. Teatr był i jest nadal bardzo potrzebny. Bo tu wszystko jest możliwe: aktorów można nie tylko zobaczyć, ale także z nimi porozmawiać. Teatru na żywo nie da się przecież zastąpić niczym innym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie sposób chyba zliczyć ile w ciągu tych pięćdziesięciu lat „Syrena” wystawiła przedstawień, jak wielu miała widzów. Przez długi czas był to „teatr na kółkach” – bez własnej sceny podróżował z przedstawieniami po całej Anglii. Docierał wszędzie tam, gdzie byli Polacy. Dopiero w roku 1982, kiedy nastąpiło otwarcie sali teatralnej w budynku Polskiego Ośrodka-Społeczno Kulturalnego, „Syrena” znalazła swój wymarzony dom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Króla Maciusia I” Syrena wystawiła po raz pierwszy w roku 1974. Kolejny raz bohaterowie Korczaka powrócili na londyńską scenę z okazji 40-lecia istnienia „Syreny”. Swoje półwiecze emigracyjny teatr świętował także tą ponadczasową opowieścią.    &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz pierwszy wybraliśmy się do teatru całą trójką: Oliwa, mama i ja. Było wybornie. Małżonce osobistej tak się podobało, że nie zważając na zakazy, aparat kieszonkowy dobyła i przedstawienie jęła uwieczniać. Szybka i zdecydowana reakcja służb porządkowych skutecznie ukróciła fotograficzne wybryki Sylwii S. TataOliwki załapać się nie pozwolił. Zuch!.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-4330783954200581504?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/4330783954200581504/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=4330783954200581504&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/4330783954200581504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/4330783954200581504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/12/krolewskie-urodziny.html' title='Królewskie urodziny'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxTfnu7R_uI/AAAAAAAACW0/3RafXSvxCLk/s72-c/03.jpg' height='72' width='72'/><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-6825262119402542362</id><published>2009-11-30T16:41:00.005Z</published><updated>2009-11-30T16:47:31.840Z</updated><title type='text'>Dźwięki na dobrą noc</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/lrbogw1Ef98&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/lrbogw1Ef98&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Deszcz źle, trzydziestostopniowe upały jakby również. Tak, czy siak drobina słońca potrzebna jest i basta. Co na to pan Kazimierz?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-6825262119402542362?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/6825262119402542362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=6825262119402542362&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/6825262119402542362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/6825262119402542362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/11/dzwieki-na-dobra-noc.html' title='Dźwięki na dobrą noc'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-692483806961969407</id><published>2009-11-30T11:24:00.009Z</published><updated>2009-11-30T11:31:04.859Z</updated><title type='text'>Słoneczne wspomnienia</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOsB6OkcZI/AAAAAAAACWU/C8aSxNOCWc0/s1600/01.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOsB6OkcZI/AAAAAAAACWU/C8aSxNOCWc0/s400/01.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409856726212309394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOr-GN2DzI/AAAAAAAACWM/WS_EHL4NQfY/s1600/02.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOr-GN2DzI/AAAAAAAACWM/WS_EHL4NQfY/s400/02.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409856660711018290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOr5gglbXI/AAAAAAAACWE/ut-KYYAL52Y/s1600/03.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOr5gglbXI/AAAAAAAACWE/ut-KYYAL52Y/s400/03.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409856581869596018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOr1146KPI/AAAAAAAACV8/B_1fnGlrV3I/s1600/04.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOr1146KPI/AAAAAAAACV8/B_1fnGlrV3I/s400/04.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409856518889285874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOrxkm30kI/AAAAAAAACV0/kVFZinzwA1M/s1600/05.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOrxkm30kI/AAAAAAAACV0/kVFZinzwA1M/s400/05.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409856445530755650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOruEv8ITI/AAAAAAAACVs/I44RRpLjTdY/s1600/06.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOruEv8ITI/AAAAAAAACVs/I44RRpLjTdY/s400/06.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409856385439244594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOrpy2T3GI/AAAAAAAACVk/A_ybyzZz5mI/s1600/07.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOrpy2T3GI/AAAAAAAACVk/A_ybyzZz5mI/s400/07.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409856311914650722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOrl4BK1pI/AAAAAAAACVc/x8CtunWE7jE/s1600/08.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOrl4BK1pI/AAAAAAAACVc/x8CtunWE7jE/s400/08.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409856244582897298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOrhzVBI6I/AAAAAAAACVU/SwEwaT_CaFU/s1600/09.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOrhzVBI6I/AAAAAAAACVU/SwEwaT_CaFU/s400/09.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5409856174604493730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pada i pada. No ale skoro jesień, skoro mieszka się w mieście Londyn, no to chyba musi padać, co nie? No to mówię przecież, że pada i pada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za oknem deszcz, a w domu zmiana umeblowania. Drogą zakupu nabyłem właśnie urody cudnej biurko. W końcu mogę wygodnie pisać, wygodnie zdjęcia obrabiać, wygodnie filmy oglądać. Wcześniejszy mebel biurkoszafkoregałopodobny spadł piętro niżej do apartamentu Wuja Tygrysa, który rzeczony twór przyjął z pewną taką nieśmiałością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam więc już wymówek na bloga zaniedbywanie. Skoro warsztat pracy zakupionym został musi on spełniać zadania swe w całej rozciągłości. Wczoraj na ten przykład koleżanka Zina uprzejmie przypomniała się o zdjęcia, co to byłem wykonałem je w niedzielę. Niedziela był piękna i słoneczna, bo to niedziela w miesiącu wrześniu była.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słusznie pogoniony wydobyłem więc z przepastnych czeluści mego komputera obrazki z tamtego uroczego dnia. Uroczego, bo spotkania z towarzystwem z forum wegedzieciaka inne przeca być nie mogą. Było słonko, było na trawie wylegiwanie, było opychanie się łakociami. No i piwko zimne też było. Pamiętam jak dziś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w ulubionej Trójce słucham właśnie audycji o jesiennej depresji. Póki co omija mnie ona szerokim łukiem (depresja, nie jesień). Ach kiedy człowiek będzie mógł się znowu rozłożyć na trawie? (tak, tak, wiem – po trawie to chyba nawet i dziś).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-692483806961969407?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/692483806961969407/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=692483806961969407&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/692483806961969407'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/692483806961969407'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/11/soneczne-wspomnienia.html' title='Słoneczne wspomnienia'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SxOsB6OkcZI/AAAAAAAACWU/C8aSxNOCWc0/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-4615619315273120895</id><published>2009-11-25T10:20:00.000Z</published><updated>2009-11-25T10:21:11.196Z</updated><title type='text'>Tolerancja nietolerancji</title><content type='html'>Niespełna 2 procent ludności Polski to osoby urodzone za granicą. Mimo, że kontakty z cudzoziemcami są dla wielu Polaków problemem abstrakcyjnym, nietolerancja dla obcych ma się zaskakująco dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Znajomość z obcokrajowcem mieszkającym w Polsce skłania do otwartości. Akceptacja zwiększa się zapewne za sprawą emigracji – bezpośredniego lub przekazanego przez innych doświadczenia kontaktu z ludźmi innych kultur. Zwiększenie otwartości na innych jest także możliwe jako pośredni skutek emigracji: wielu Polaków wyjeżdża do pracy za granicą i oczekuje tam akceptacji, tym samym więc – aby zachować konsekwencję – wyraża ją osobiście wobec przybyszów z zagranicy. Akceptacja obcokrajowców jest jednak warunkowa i ograniczona” – wyczytałem właśnie w najnowszej publikacji Instytutu Spraw Publicznych. Wyczytałem i lekko się zdziwiłem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Też chciałbym być optymistą. Też chciałbym wierzyć, że doświadczenia kontaktu z ludźmi innych kultur zwiększają otwartość Polaków. Problem jednak w tym, że czytam polskie gazety wydawane w Londynie. A skoro czytam, to, chcąc nie chcąc, z nietolerancją i rasizmem stykać się muszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Cooltura” drukuje chociażby pełne rasistowskich uwag komentarze swoich internautów. Czytam więc o: „Angolach”, „ciapakach”, „grilowanych”. Rasistowski jad anonimowych chamów kolejny raz przelewany jest na papier. Polonijni dziennikarze z jednej strony nobilitują w ten sposób umysłowych troglodytów, z drugiej zaś wystawiają najgorsze świadectwo własnemu środowisku. Skoro bowiem w wydawanej w Londynie (miejscu, które dziennikarze z lubością określają „najbardziej mulitikulturowym miastem Europy”) polskiej gazecie jest przyzwolenie na rasizm, nie może dziwić, że w Polsce, kraju, który w całej Unii Europejskiej ma najniższy wskaźnik cudzoziemców, nietolerancja ma się tak dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na rasizm i ksenofobię przyzwolenia być nie może! Skoro pozwalamy obrażać i dyskryminować inne nacje, nie protestujmy, gdy nazywa się nas „Polaczkami”. Skoro mamy być hipokrytami, bądźmy hipokrytami pełną gębą!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polacy akceptują obcokrajowców – informuje Instytut Spraw Publicznych. Informuje, bo nie czyta „Cooltury”, nie zagląda również na portal elondyn.co.uk. Zamieszczane tam pełne agresji, wulgaryzmów i rasistowskich przytyków komentarze niestety nijak się mają do optymizmu pracowników Instytutu. Bo choć tu, w Londynie każdego dnia obcujemy z ludźmi innych nacji, kultur, religii, wielu z nas, Polaków, nadal przesiąkniętych jest szowinistyczną demagogią. Okazuje się, że rasistowski bełkot słychać już nie tylko z ust podchmielonych rodaków wylegujących się na parkowych ławkach. Rynsztokowy język nienawiści i pogardy zadomowił się także na łamach polonijnej prasy. O jakiej otwartości na innych możemy więc mówić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedstawiciele polonijnych organizacji w Wielkiej Brytanii bardzo często protestują przeciwko dyskredytowaniu Polaków w brytyjskiej prasie. Czy za poniżanych na łamach polskojęzycznej gazety nie-Polaków również staną w obronie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-4615619315273120895?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/4615619315273120895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=4615619315273120895&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/4615619315273120895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/4615619315273120895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/11/tolerancja-nietolerancji.html' title='Tolerancja nietolerancji'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-3786836648482867283</id><published>2009-11-03T12:03:00.005Z</published><updated>2009-11-03T12:10:13.032Z</updated><title type='text'>Szybcy jak wiatr</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SvAcvqQTRPI/AAAAAAAACUw/SQPqN1vhbmM/s1600-h/001.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 258px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SvAcvqQTRPI/AAAAAAAACUw/SQPqN1vhbmM/s400/001.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399847558339314930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SvAcj63unVI/AAAAAAAACUo/XUfF9HN1SVY/s1600-h/002.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 287px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SvAcj63unVI/AAAAAAAACUo/XUfF9HN1SVY/s400/002.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399847356641221970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SvAccIDhJFI/AAAAAAAACUg/iGkIe8uU2Zk/s1600-h/003.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SvAccIDhJFI/AAAAAAAACUg/iGkIe8uU2Zk/s400/003.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399847222741378130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SvAcTg8RPrI/AAAAAAAACUY/8SlirD_cFmk/s1600-h/004.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SvAcTg8RPrI/AAAAAAAACUY/8SlirD_cFmk/s400/004.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399847074803039922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SvAcNZukyjI/AAAAAAAACUQ/5Cx9-sqEmDI/s1600-h/005.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SvAcNZukyjI/AAAAAAAACUQ/5Cx9-sqEmDI/s400/005.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399846969787337266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;TataOliwki prawa jazdy nie ma, nigdy go nie miał i pewnie nigdy mieć nie będzie. Na motoryzacji znam się za to, jak na Polaka przystało, więcej niż wybornie (na polityce i piłce nożnej też, a jak!). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kobiety lubię młode (vide: małżonka ma osobista), samochody już raczej nie. W niedzielę więc raniutko wstałem i do Hyde Parku pognałem. Najstarszy rajd samochodowy świata, to jest przecież to, co tygrysy lubią najbardziej (gwoli ścisłości: Wuj Tygrys dupska jednakowoż ruszyć nie chciał).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Małe przypomnienie, dla tych, co rok temu tu nie byli:  W drugiej połowie XIX wieku dynamiczny rozwój „wehikułów napędzanych parą” sprawił, iż Parlament Zjednoczonego Królestwa uchwalił słynną Ustawę Czerwonej Flagi. Przerażeni nowym wynalazkiem mieszkańcy stolicy odetchnęli z ulgą. Oto bowiem wprowadzono przepis mówiący, iż „lokomotywę drogową” powinien poprzedzać człowiek z czerwoną flagą ostrzegający ludność o jej przyjeździe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdaniem coraz liczniejszych pasjonatów „bezkonnych bryczek” Red Flag Act znacząco przyczynił do opóźnienia rozwoju motoryzacji na Wyspach. Po trzech latach próśb, a niekiedy i stanowczych nacisków, udało się automobilistom doprowadzić do anulowania krzywdzących – ich zdaniem – przepisów. 14 listopada 1896 roku, już w dzień po zniesieniu ustawy, 30 uradowanych właścicieli czterokołowych pojazdów postanowiło wyruszyć do nadmorskiego Brighton, by w ten właśnie sposób uczcić pierwszy dzień bez kompromitujących czerwonych flag. Wzbudzająca powszechny zachwyt kolumna lśniących automobili popędziła (z dopuszczalną zawrotną prędkością…12 mil na godzinę) do odległego o 60 mil kurortu. Tak oto narodził się jeden z najsłynniejszych rajdów samochodowych świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś London to Brighton Veteran Car Run to organizowana z wielkim rozmachem trzydniowa impreza, przyciągająca tysiące fanów motoryzacji z wielu zakątków świata. Najpierw, w piątek 30 października odbyła się tradycyjna już licytacja zabytkowych aut. W prestiżowym domu aukcyjnym Bonhams pod młotek poszło kilkanaście pojazdów. Najwyższą cenę – 216 tysięcy funtów! – osiągnął francuski Panhard-Levassor z roku 1902. Dzień później w centrum Londynu zaprezentowano zaś 128 (z 557 zgłoszonych do rajdu) aut.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niedzielę, 1 listopada, z londyńskiego Hyde Parku zabytkowe auta (najstarsze wyprodukowane zostało w roku 1895, najmłodsze – w 1905!) wyruszyły w trasę kolejnego rajdu. Mimo wczesnej pory (pierwszy samochód wystartował o godz. 6.54) i deszczowej aury, na trasie przejazdu nie zabrakło i nas –  kibiców jakże wiernych!  &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Tegoroczną edycję London to Brighton Veteran Car Run wygrał zaledwie dwudziestodwuletni Kanadyjczyk John Brooks (na amerykańskim Oldsmobilu z roku 1902). Miejsce drugie zajął Brytyjczyk Richard Beddall (Haynes-Apperson, 1900 r.), a trzecie Belg, Jean-Claude Busine (Renault 1902 r.). Niestety nie wszyscy kierowcy mieli tyle szczęścia – do Brighton dojechało zaledwie 379 automobili.  Jednak jak powiedział dyrektor rajdu, Roger Etcell najważniejszy jest sam udział w tej imprezie. Bo choć lata mijają  London to Brighton Veteran Car Run nadal cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Dość powiedzieć, że w tym roku wyścig zgromadził kierowców z aż 24 krajów! Kolejna edycja najstarszego rajdu samochodowego świata już (a może dopiero) 7 listopada 2010 roku. Już nie mogę się doczekać!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-3786836648482867283?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/3786836648482867283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=3786836648482867283&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/3786836648482867283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/3786836648482867283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/11/szybcy-jak-wiatr.html' title='Szybcy jak wiatr'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SvAcvqQTRPI/AAAAAAAACUw/SQPqN1vhbmM/s72-c/001.jpg' height='72' width='72'/><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-5283235226815527482</id><published>2009-11-01T16:59:00.016Z</published><updated>2009-11-01T17:05:29.544Z</updated><title type='text'>Pierwszy dzień listopada</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_w2_1K1I/AAAAAAAACUI/HGfKhTgQpRs/s1600-h/003.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_w2_1K1I/AAAAAAAACUI/HGfKhTgQpRs/s400/003.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399182374404959058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_tRE28GI/AAAAAAAACUA/zR2JeOmq_9o/s1600-h/008.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_tRE28GI/AAAAAAAACUA/zR2JeOmq_9o/s400/008.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399182312685891682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_pmyfNyI/AAAAAAAACT4/vguvFRAeHD8/s1600-h/001.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_pmyfNyI/AAAAAAAACT4/vguvFRAeHD8/s400/001.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399182249794942754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_k9saguI/AAAAAAAACTw/vuqlxdYfm4g/s1600-h/002.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_k9saguI/AAAAAAAACTw/vuqlxdYfm4g/s400/002.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399182170044138210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_enFIayI/AAAAAAAACTo/DfB5_FrwT24/s1600-h/004.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_enFIayI/AAAAAAAACTo/DfB5_FrwT24/s400/004.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399182060894579490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_XdD9K7I/AAAAAAAACTg/t3GmclvcCSo/s1600-h/005.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_XdD9K7I/AAAAAAAACTg/t3GmclvcCSo/s400/005.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399181937946209202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_RheOiaI/AAAAAAAACTY/bX5dMCTl-P0/s1600-h/006.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_RheOiaI/AAAAAAAACTY/bX5dMCTl-P0/s400/006.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399181836050925986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_MJIUFhI/AAAAAAAACTQ/tynAVqpLrDg/s1600-h/007.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_MJIUFhI/AAAAAAAACTQ/tynAVqpLrDg/s400/007.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399181743617218066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_Fzdp8TI/AAAAAAAACTI/EnrWWjf8eUk/s1600-h/009.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_Fzdp8TI/AAAAAAAACTI/EnrWWjf8eUk/s400/009.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399181634721935666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2--iTmN0I/AAAAAAAACTA/o81rZEQTQjw/s1600-h/13.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2--iTmN0I/AAAAAAAACTA/o81rZEQTQjw/s400/13.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399181509857261378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2-55DBCaI/AAAAAAAACS4/DKxl-b3sYEo/s1600-h/014.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2-55DBCaI/AAAAAAAACS4/DKxl-b3sYEo/s400/014.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399181430062385570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2-1BJCr2I/AAAAAAAACSw/nw2UNoZjDrQ/s1600-h/15.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2-1BJCr2I/AAAAAAAACSw/nw2UNoZjDrQ/s400/15.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399181346335797090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2-txjsbeI/AAAAAAAACSo/xwYfa4agvyc/s1600-h/011.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 250px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2-txjsbeI/AAAAAAAACSo/xwYfa4agvyc/s400/011.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399181221893533154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2-m5JY9rI/AAAAAAAACSg/I1u96LfhEtI/s1600-h/010.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2-m5JY9rI/AAAAAAAACSg/I1u96LfhEtI/s400/010.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5399181103671604914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Małżonka osobista z panną Oliwą bawią właśnie w słonecznej Italii. Czasu jakby więcej, to i pajęczyny z bloga posprzątałem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstałem dziś o 5.30, by delektować oczy pięknymi automobilami co to w rajd z Londynu do Brighton pomknęły. Obiecuję: we wtorek garść obrazków Szanownemu Państwu przedstawię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po rajdzie miłe spotkanie z Vanessą na Croydon Eco Veggie Fayre. Znaczy się pysznie i smacznie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No a potem spacer po naszym cmentarzu (naszym, bo przecież panna Oliwa z okna widzi go jak na dłoni). Teraz zaś słucham Trójki, w której Kuba Strzyczkowski wspomina Tych, których już tu nie ma. No to może zamiast obrazków z dyniami, co to w mieście Londyn są dziś chyba wszędzie, obrazki ze spaceru.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-5283235226815527482?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/5283235226815527482/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=5283235226815527482&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/5283235226815527482'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/5283235226815527482'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/11/pierwszy-dzien-listopada.html' title='Pierwszy dzień listopada'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Su2_w2_1K1I/AAAAAAAACUI/HGfKhTgQpRs/s72-c/003.jpg' height='72' width='72'/><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-1904991945944762487</id><published>2009-10-09T09:17:00.002+01:00</published><updated>2009-10-09T09:18:16.155+01:00</updated><title type='text'>Kung Fu Myśl</title><content type='html'>Czas jakiś temu Oliwa oglądała bajkę „Kung Fu Panda”. Opowieść o misiu co to skakał i łapkami wymachiwał w pamięć córki zapaść musiała głęboko, bo dziś w drodze do szkoły rozmowa przebiegła mniej więcej taka:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;– Bo wiesz tato, jak się powie coś mądrego, to znaczy Kung Fu Myśl &lt;/span&gt;– powiedziała w najmniej oczekiwanym momencie&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;– Kung Fu Miś?&lt;/span&gt; – zapytał tato o małym rozumku&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;– Kung Fu Myśl!&lt;/span&gt; – krzyknęła znacząco pukając się w głowę...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-1904991945944762487?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/1904991945944762487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=1904991945944762487&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/1904991945944762487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/1904991945944762487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/10/kung-fu-mysl.html' title='Kung Fu Myśl'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-738641334836992803</id><published>2009-09-30T12:38:00.002+01:00</published><updated>2009-09-30T12:40:13.713+01:00</updated><title type='text'>Piosenka musi posiadać tekst?</title><content type='html'>Jeden z polskich tygodników wydawanych w Londynie ogłosił właśnie, że mam życiową szansę napisania tekstu dla zespołu Feel. Dwa razy TacieOliwki powtarzać nie trzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zespół Feel to prawdziwy fenomen na polskiej scenie muzycznej. Grają byle jak, śpiewają byle co, a mimo to słuchają ich tłumy (choć, gwoli ścisłości, ostatnio owe tłumy nieco się wykruszają – z uwagi na niewielkie zainteresowanie w Polsce odwołano w tym roku już kilka koncertów zespołu). Wróćmy jednak do tekstów śpiewanych przez pana Piotra Kupichę. Czy ci, którzy skorzystają z reklamowanej „życiowej szansy” będą potrafili napisać teksty równie mocno pozbawione sensu? Nie wiem jak Szanowne Państwo, ale ja spróbuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;„A w noc, kiedy budzisz się, myślisz, że to tylko sen/To już w dzień, kiedy widzisz ją tulisz się, oddychasz z nią/Bo w tą noc, kiedy oddech twój wylądował na niej to/To już wiesz, przez te kilka chwil, że chcesz być tylko z nią”&lt;/em&gt; – śpiewa w utworze „A w noc, kiedy budzisz się” pan Kupicha. Śpiewa, choć, co tu dużo pisać, nie bardzo wiadomo o czym (zasłonę litościwego milczenia spuśćmy na błędy gramatyczne w stylu &lt;em&gt;„w tą noc”&lt;/em&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga płyta zespołu Feel (pod jakże zaskakującym tytułem „Feel 2”) przynosi zresztą znacznie więcej głębokich przemyśleń autora. &lt;em&gt;„Czasami tak zwyczajnie otwierasz swoje sny/bo raz dobrze jest, a raz nie./Czasami musisz iść/by potem zacząć biec”&lt;/em&gt; („Tylko powiedz, czego chcesz”). Publiczności, przynajmniej tej słuchającej zespołu Feel, taka grafomania nie przeszkadza. Zresztą językowe szarady Kupichy z drugiej płyty nie zaskakują tak bardzo, gdy przypomnimy sobie to, co wyśpiewywał na debiutanckiej płycie. Jeden wers w zupełności powinien wystarczyć: &lt;em&gt;„Zabawnie tak oddychać przez różową słomkę”&lt;/em&gt; z hitu „No pokaż na co Cię stać”. Ot, prawdziwa kwintesencja stylu Kupichy. Nic dodać, nic ująć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytając teksty zespołu Feel, wydaje mi się, że lider grupy nieco przewrotnie zrozumiał sugestię Kasi Nosowskiej zawartej w utworze „Teksański” (&lt;em&gt; „Obowiązek obowiązkiem jest, piosenka musi posiadać tekst”). &lt;/em&gt;Tak, to prawda – „piosenka musi posiadać tekst”, jednak niekoniecznie słowa wolne od jakiejkolwiek myśli. Choć nie upieram się – być może od sensu ważniejsze są pieniądze, które na owych grafomańskich szlagierach się zarabia. Zamiast więc narzekać i kręcić nosem, skorzystam z „życiowej szansy” i murowany hit dla zespołu Feel tu ogłaszam. Utwór nosi tytuł „Londyn, och Londyn miasto w Anglii”. Wszelkie prawa niezastrzeżone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Czasami musisz jechać metrem&lt;br /&gt;by potem przesiąść się do autobusu piętrowego&lt;br /&gt;Czasami musisz wypić łyk angielskiej herbaty&lt;br /&gt;by przypomnieć sobie smak polskiego mleka&lt;br /&gt;Najważniejsze jednak, by pamiętać o wierzbach&lt;br /&gt;wierzbach co płaczą nam do snu &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Refren: Bez Ciebie Londyn, och Londyn miasto w Anglii&lt;br /&gt;jest pustką na mapie naszych uczuć&lt;br /&gt;Bez Ciebie Londyn, och Londyn miasto w Anglii&lt;br /&gt;jest gorzką łzą wylaną gdzieś na Picadilly Line&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smak chleba z Ealingu&lt;br /&gt;przypomina mi piekarenkę z naszego miasta&lt;br /&gt;Łyk piwa na Victorii&lt;br /&gt;nie smakuje już jak dawniej&lt;br /&gt;Jem i piję bez Ciebie&lt;br /&gt;dlaczego jem i piję bez Ciebie?&lt;br /&gt;No pytam Cię, dlaczego bez Ciebie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ref: Bez Ciebie Londyn, och Londyn miasto w Anglii&lt;br /&gt;jest pustką na mapie naszych uczuć&lt;br /&gt;Bez Ciebie Londyn, och Londyn miasto w Anglii&lt;br /&gt;jest gorzką łzą wylaną gdzieś na Picadilly Line&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście nie jestem tutaj sam&lt;br /&gt;mam polskie gazety i czasopisma&lt;br /&gt;Czytam i ciągle myślę jak to by było&lt;br /&gt;zanurzać się w tych lekturach u boku Twym&lt;br /&gt;to tylko słowa i me pragnienia&lt;br /&gt;Niech spełnią się, nie spełnią się &lt;br /&gt;Oł jee! Oł jee! Oł jee!.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ref: Bez Ciebie Londyn, och Londyn miasto w Anglii…&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-738641334836992803?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/738641334836992803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=738641334836992803&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/738641334836992803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/738641334836992803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/09/piosenka-musi-posiadac-tekst.html' title='Piosenka musi posiadać tekst?'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-2448526221292144387</id><published>2009-09-25T09:07:00.011+01:00</published><updated>2009-09-25T09:11:10.798+01:00</updated><title type='text'>Wytwórnia</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx7CV4IvSI/AAAAAAAACRo/MKkuvOApBg0/s1600-h/10.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx7CV4IvSI/AAAAAAAACRo/MKkuvOApBg0/s400/10.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5385314534590823714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx69wayj2I/AAAAAAAACRg/qN5OElfEpBM/s1600-h/9.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx69wayj2I/AAAAAAAACRg/qN5OElfEpBM/s400/9.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5385314455816146786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx65pNyyGI/AAAAAAAACRY/tMgnBbO-Ng8/s1600-h/8.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx65pNyyGI/AAAAAAAACRY/tMgnBbO-Ng8/s400/8.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5385314385163110498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx6z_wwz5I/AAAAAAAACRQ/aaymZj10KIs/s1600-h/7.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx6z_wwz5I/AAAAAAAACRQ/aaymZj10KIs/s400/7.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5385314288136146834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx6vfAkKgI/AAAAAAAACRI/REwPoCXPz7Y/s1600-h/6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx6vfAkKgI/AAAAAAAACRI/REwPoCXPz7Y/s400/6.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5385314210624580098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx6rFtCPrI/AAAAAAAACRA/rZCDpdahWuE/s1600-h/5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx6rFtCPrI/AAAAAAAACRA/rZCDpdahWuE/s400/5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5385314135112302258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx6nL9oqEI/AAAAAAAACQ4/8IlRvnA7yik/s1600-h/4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx6nL9oqEI/AAAAAAAACQ4/8IlRvnA7yik/s400/4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5385314068073064514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx6isjbo7I/AAAAAAAACQw/Ze6aZjkQZyk/s1600-h/3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx6isjbo7I/AAAAAAAACQw/Ze6aZjkQZyk/s400/3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5385313990922183602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx6eT6WlNI/AAAAAAAACQo/IkWt1-bBG1A/s1600-h/2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx6eT6WlNI/AAAAAAAACQo/IkWt1-bBG1A/s400/2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5385313915587957970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx6Z8owIoI/AAAAAAAACQg/drzMV8jh-qQ/s1600-h/1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx6Z8owIoI/AAAAAAAACQg/drzMV8jh-qQ/s400/1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5385313840620642946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czasami jest tak, że Oliwa przynosi ze szkoły list z Bardzo Ważnym Zadaniem. Nie żadna tam nauka kolejnych literek czy cyferek (znaczy się słów i liczb), ale, no co tu dużo pisać – zadania z zupełnie innej beczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem trzeba było stworzyć coś z niczego. Użyteczny przedmiot z surowców wtórnych, oto co trzeba było stworzyć. Ciotka Ola, jak to Ciotka Ola, wymyśliła pudełko na płyty CD. W domowej wytwórni pudełek CD zasiadły więc dwie panny O. (panny, bo Ciotka, no jakby nie patrzeć, panną nadal jest i basta!) i wycinały, malowały, kleiły. Nieużywane pudełko do butów rychło zamieniło się w „czarownicę na płyty”. A może „Babę Jagę na płyty”? Nie wiem, nie pamiętam.   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą co ja tam będę się rozpisywał. Niech przemówią obrazki. &lt;em&gt;Rach-ciach, rach-ciach, stuk-puk, stuk-puk, szyr-szyr&lt;/em&gt; – przemówiły odgłosami pracy obrazki…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-2448526221292144387?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/2448526221292144387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=2448526221292144387&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/2448526221292144387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/2448526221292144387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/09/wytwornia.html' title='Wytwórnia'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Srx7CV4IvSI/AAAAAAAACRo/MKkuvOApBg0/s72-c/10.jpg' height='72' width='72'/><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-8210946592056065030</id><published>2009-09-21T09:13:00.007+01:00</published><updated>2009-09-21T09:44:22.825+01:00</updated><title type='text'>Urodziny raz, urodziny dwa</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src810SIzyI/AAAAAAAACQY/x56c10ErHhA/s1600-h/43.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src810SIzyI/AAAAAAAACQY/x56c10ErHhA/s400/43.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383838774810169122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8xV3mSLI/AAAAAAAACQQ/3UwOB_HxQRU/s1600-h/42.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8xV3mSLI/AAAAAAAACQQ/3UwOB_HxQRU/s400/42.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383838697926314162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8s26vsqI/AAAAAAAACQI/HSc8DMtJLBo/s1600-h/41.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8s26vsqI/AAAAAAAACQI/HSc8DMtJLBo/s400/41.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383838620898538146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8mKRefdI/AAAAAAAACQA/7fa_Wse8C2A/s1600-h/40.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8mKRefdI/AAAAAAAACQA/7fa_Wse8C2A/s400/40.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383838505835068882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8g3BiDCI/AAAAAAAACP4/zJTcV9lRZMY/s1600-h/39.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8g3BiDCI/AAAAAAAACP4/zJTcV9lRZMY/s400/39.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383838414768573474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8b3nkzeI/AAAAAAAACPw/lRLPl71JWe0/s1600-h/38.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8b3nkzeI/AAAAAAAACPw/lRLPl71JWe0/s400/38.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383838329028791778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8WF0m9RI/AAAAAAAACPk/QXzgnSmL0H4/s1600-h/37.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8WF0m9RI/AAAAAAAACPk/QXzgnSmL0H4/s400/37.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383838229762340114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8SJOxceI/AAAAAAAACPc/2cM7ps1j_WY/s1600-h/36.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8SJOxceI/AAAAAAAACPc/2cM7ps1j_WY/s400/36.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383838161957908962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8N6sTYRI/AAAAAAAACPU/svAa2wI5KjM/s1600-h/35.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8N6sTYRI/AAAAAAAACPU/svAa2wI5KjM/s400/35.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383838089335759122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8JiB5S9I/AAAAAAAACPM/2h4OzZqs7vM/s1600-h/34.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8JiB5S9I/AAAAAAAACPM/2h4OzZqs7vM/s400/34.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383838013995961298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8D730kiI/AAAAAAAACPE/vf5p8nxoLDY/s1600-h/33.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src8D730kiI/AAAAAAAACPE/vf5p8nxoLDY/s400/33.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383837917853815330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src7-5wmigI/AAAAAAAACO8/R3b91xf2OA0/s1600-h/32.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src7-5wmigI/AAAAAAAACO8/R3b91xf2OA0/s400/32.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383837831387318786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src76d6Sd1I/AAAAAAAACO0/ip4ED1V5qC0/s1600-h/31.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src76d6Sd1I/AAAAAAAACO0/ip4ED1V5qC0/s400/31.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383837755192276818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src7oCbEGzI/AAAAAAAACOs/ocB5c2ZuQh0/s1600-h/30.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src7oCbEGzI/AAAAAAAACOs/ocB5c2ZuQh0/s400/30.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383837438575909682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src7jShS9SI/AAAAAAAACOk/9eUERIC5nD8/s1600-h/29.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src7jShS9SI/AAAAAAAACOk/9eUERIC5nD8/s400/29.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383837356997670178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src7dPqfm3I/AAAAAAAACOc/2Ztxg9pouHM/s1600-h/28.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src7dPqfm3I/AAAAAAAACOc/2Ztxg9pouHM/s400/28.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383837253151726450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src7YunFwiI/AAAAAAAACOU/EFxmRB5sIbQ/s1600-h/27.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src7YunFwiI/AAAAAAAACOU/EFxmRB5sIbQ/s400/27.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383837175559602722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src7UtQ7B0I/AAAAAAAACOM/jkpDUIlRhSI/s1600-h/26.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src7UtQ7B0I/AAAAAAAACOM/jkpDUIlRhSI/s400/26.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383837106478712642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src7MB5OFDI/AAAAAAAACOE/sjOZyc_rEwc/s1600-h/25.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src7MB5OFDI/AAAAAAAACOE/sjOZyc_rEwc/s400/25.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383836957397619762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src6CpK7WsI/AAAAAAAACN8/zND-mUmAg0s/s1600-h/24.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src6CpK7WsI/AAAAAAAACN8/zND-mUmAg0s/s400/24.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383835696630553282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src57zObhUI/AAAAAAAACN0/FdA1b3XaS6Q/s1600-h/23.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src57zObhUI/AAAAAAAACN0/FdA1b3XaS6Q/s400/23.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383835579070514498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src5tUTghHI/AAAAAAAACNs/z4mEO6IwQ4Y/s1600-h/22.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 376px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src5tUTghHI/AAAAAAAACNs/z4mEO6IwQ4Y/s400/22.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383835330252145778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src5msmvwrI/AAAAAAAACNk/d36gZ0PJ8z8/s1600-h/21.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src5msmvwrI/AAAAAAAACNk/d36gZ0PJ8z8/s400/21.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383835216516203186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src5gSjxo2I/AAAAAAAACNc/QcmEBcOJ95I/s1600-h/20.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src5gSjxo2I/AAAAAAAACNc/QcmEBcOJ95I/s400/20.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383835106445206370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src5UBJD8bI/AAAAAAAACNU/or9-8_v7_QA/s1600-h/19.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src5UBJD8bI/AAAAAAAACNU/or9-8_v7_QA/s400/19.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383834895611326898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src5N6GO7_I/AAAAAAAACNM/Rr3KOlMLuwc/s1600-h/18.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src5N6GO7_I/AAAAAAAACNM/Rr3KOlMLuwc/s400/18.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383834790641201138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src5HI3DOxI/AAAAAAAACNE/wI1ZjQLjYhk/s1600-h/17.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src5HI3DOxI/AAAAAAAACNE/wI1ZjQLjYhk/s400/17.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383834674344966930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src5B8hnpoI/AAAAAAAACM8/b-vc7nqHKXk/s1600-h/16.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src5B8hnpoI/AAAAAAAACM8/b-vc7nqHKXk/s400/16.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383834585134507650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src48diVPxI/AAAAAAAACM0/1KRFiPRLytQ/s1600-h/15.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src48diVPxI/AAAAAAAACM0/1KRFiPRLytQ/s400/15.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383834490916650770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src44CPF-uI/AAAAAAAACMs/hQKKvAnxCcs/s1600-h/14.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src44CPF-uI/AAAAAAAACMs/hQKKvAnxCcs/s400/14.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383834414868724450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src4y03d2pI/AAAAAAAACMk/_RnnjN92uzs/s1600-h/13.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src4y03d2pI/AAAAAAAACMk/_RnnjN92uzs/s400/13.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383834325380618898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src4sbP-tEI/AAAAAAAACMc/43Kdvt7WE3k/s1600-h/12.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src4sbP-tEI/AAAAAAAACMc/43Kdvt7WE3k/s400/12.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383834215424898114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src4m6t4NtI/AAAAAAAACMU/T19dvgVYn4g/s1600-h/11.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src4m6t4NtI/AAAAAAAACMU/T19dvgVYn4g/s400/11.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383834120792585938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src4hcyN7AI/AAAAAAAACMM/WpsC8oLY8zA/s1600-h/10.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src4hcyN7AI/AAAAAAAACMM/WpsC8oLY8zA/s400/10.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383834026858376194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src4Y98JLjI/AAAAAAAACME/wrwE2pKXihA/s1600-h/9.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src4Y98JLjI/AAAAAAAACME/wrwE2pKXihA/s400/9.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383833881139555890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src4MTdpJ7I/AAAAAAAACL8/GWUabc6HeQU/s1600-h/8.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src4MTdpJ7I/AAAAAAAACL8/GWUabc6HeQU/s400/8.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383833663578908594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src4G_Eqw-I/AAAAAAAACL0/iYepSajiKGg/s1600-h/7.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src4G_Eqw-I/AAAAAAAACL0/iYepSajiKGg/s400/7.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383833572206101474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src39l0xcmI/AAAAAAAACLs/y7mbCkzMA7s/s1600-h/6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src39l0xcmI/AAAAAAAACLs/y7mbCkzMA7s/s400/6.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383833410809721442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src323_OFjI/AAAAAAAACLk/QjETqhvBsEM/s1600-h/5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src323_OFjI/AAAAAAAACLk/QjETqhvBsEM/s400/5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383833295426295346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src3wcsRyyI/AAAAAAAACLc/GdBrtuMGvns/s1600-h/4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src3wcsRyyI/AAAAAAAACLc/GdBrtuMGvns/s400/4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383833185019874082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src3X99ABRI/AAAAAAAACLU/GSQzDWzNwQg/s1600-h/3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src3X99ABRI/AAAAAAAACLU/GSQzDWzNwQg/s400/3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383832764451652882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src3Q_pNEMI/AAAAAAAACLM/Wo9YaqNX70Q/s1600-h/2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src3Q_pNEMI/AAAAAAAACLM/Wo9YaqNX70Q/s400/2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383832644646408386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src3JUohlnI/AAAAAAAACLE/u4UO2sihxVo/s1600-h/1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src3JUohlnI/AAAAAAAACLE/u4UO2sihxVo/s400/1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383832512841750130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20 września roku poprzedniego na świat przyszła panna Matysia. Tego samego dnia – z tą małą różnicą, że 33 lata wcześniej – na ziemskim padole pojawił się Daniel, radosny tata Matysi. No i co? No i wielkie urodzinowe szaleństwo! Znaczy się bardzo podwójne szaleństwo! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedzieć: było miło, to nie powiedzieć nic. Dopisało wszystko, co dopisać miało: goście sympatyczni, jedzenie wyborne (weźmy na ten przykład wegański tort wykonany przez Igę: bez jajek, bez cukru, bez tłuszczu; było to nie tylko największe ciasto jakie w życiu widziałem, ale i jedno z najpyszniejszych jakie wcinałem, a wcinałem, proszę mi wierzyć na słowo, sporo, oj sporo), napitki wytrawne, no i jeszcze słońce nad głowami szalejącej w ogródku kompanii. Czegóż chcieć więcej? (No, może tylko nowej pracy… nie o tym jednak ta opowieść przeca).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem: Niech żyją, niech żyją, Niech!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-8210946592056065030?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/8210946592056065030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=8210946592056065030&amp;isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/8210946592056065030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/8210946592056065030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/09/urodziny-raz-urodziny-dwa.html' title='Urodziny raz, urodziny dwa'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Src810SIzyI/AAAAAAAACQY/x56c10ErHhA/s72-c/43.jpg' height='72' width='72'/><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-7782598771340489935</id><published>2009-09-14T19:32:00.001+01:00</published><updated>2009-09-14T19:32:41.126+01:00</updated><title type='text'>Dźwięki na dobrą noc</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Kx663Ld6xF4&amp;hl=en&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Kx663Ld6xF4&amp;hl=en&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jana w dom, to i czeska pieśń obowiązkowo. I to jak pieśń! Nasz ulubiony Jaromir Nohavica (z wujem Tygrysem bawiłem przed laty na koncercie Artysty w zaprzyjaźnionym mieście Toruń) i utwór „Až to se mnu sekne”. Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-7782598771340489935?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/7782598771340489935/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=7782598771340489935&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/7782598771340489935'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/7782598771340489935'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/09/dzwieki-na-dobra-noc_14.html' title='Dźwięki na dobrą noc'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-5280580801418691614</id><published>2009-09-14T09:20:00.004+01:00</published><updated>2009-09-14T09:22:37.462+01:00</updated><title type='text'>Leniwa niedziela</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Sq388SayM7I/AAAAAAAACK8/Ekzicu_psxw/s1600-h/_DSC5847.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Sq388SayM7I/AAAAAAAACK8/Ekzicu_psxw/s400/_DSC5847.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5381235242444141490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W naszym domu pełnym niespodzianek, gości mieliśmy wczoraj nader sympatycznych. Ola i Sebastian, co to z Polski powrócili odmienieni zupełnie (wiadomo: co mąż, to mąż…). No i jeszcze pogodna przedstawicielka bratniego narodu czeskiego, czyli  Jana H. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro goście nader sympatyczni, to i wuj Tygrys sympatyczny poczęstunek przygotował. Leniwe pierogi polane jabłkami ze karmelizowanym cukrem, a na to liście świeżej mięty i cynamon. Czy było to dobre? – nieśmiało Szanowne Państwo zapyta. Tak, było – oblizując usta odpowiem ja…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Na załączonym obrazku skromne, by nie rzec symboliczne, ilości ugotowanych leniwców. Studzą się, cierpliwie oczekując dalszej, jakże smakowitej obróbki…&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-5280580801418691614?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/5280580801418691614/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=5280580801418691614&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/5280580801418691614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/5280580801418691614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/09/leniwa-niedziela.html' title='Leniwa niedziela'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/Sq388SayM7I/AAAAAAAACK8/Ekzicu_psxw/s72-c/_DSC5847.jpg' height='72' width='72'/><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-3970849456728783980</id><published>2009-09-08T18:11:00.000+01:00</published><updated>2009-09-08T18:12:08.840+01:00</updated><title type='text'>Dźwięki na dobrą noc</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9nOd5_Bdc8I&amp;hl=en&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/9nOd5_Bdc8I&amp;hl=en&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio nie mogę, a w zasadzie: nie chcę, uwolnić się od utworu pewnego angielskiego młodzieńca. Młodzieniec nazywa się  Charlie Winston i kilka miesięcy temu wydał swój debiutancki album „Hobo”. Z tego właśnie krążka pochodzi pieśń rzeczona, czyli „Like a Hobo”. Rok 2009. Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-3970849456728783980?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/3970849456728783980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=3970849456728783980&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/3970849456728783980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/3970849456728783980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/09/dzwieki-na-dobra-noc.html' title='Dźwięki na dobrą noc'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8954516500858938177.post-7394174062432446397</id><published>2009-09-08T09:07:00.002+01:00</published><updated>2009-09-08T09:08:05.674+01:00</updated><title type='text'>Pani Delfin</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SqYQ3RMe9FI/AAAAAAAACKc/-qnurPd_3iI/s1600-h/Delfin.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SqYQ3RMe9FI/AAAAAAAACKc/-qnurPd_3iI/s400/Delfin.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5379005346635248722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W minioną niedzielę odbyła się kolejna już edycja London Vegan Festival. I my tam byliśmy i rarytasy wcinaliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak co roku było pysznie i sympatycznie (chociaż z kronikarskiej uczciwości wypada zaznaczyć, że jednak ciut mniej sympatyczniej niż w roku ubiegłym bo, nie wiedzieć dlaczego, zabrakło kącika dla wegańskich i wegetariańskich pociech naszych ukochanych). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotkaliśmy za to, zgodnie z nową świecką tradycją, radosną ekipę poznaną na forum wegedzieciak.pl. Była więc Zina z Argirem i Klarą, no i Motyl z ukochanym, którego imienia nie pomnę,  wraz z Antosiem i Andzią. Nie zabrakło, rzecz oczywista, i panny Matysi z rodzicami szanownymi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzi tłum, albo jeszcze więcej. Weganizm rośnie widać nad Tamizą w siłę i to siłę znaczną. No a przede wszystkim siłę bardzo pyszną. Jamaican Rum Cake rozpływał się na ten przykład we mnie rozkosznie. O wegańskim hamburgerze nie wspominając. Jednym słowem mniam, a dwoma: mniam-mniam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Na załączonym obrazku dawno niewidziana panna Oliwa. Dawno niewidziana, bo przez sześć tygodni bawiło dziewczę w kraju przodków. A jak dziewczę wróciło, to ojca jej szanownego leń dopadł i dupa znaczy cisza. Ojcu leń na bezrobociu chyba minął więc pstryknął i załącza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodam tylko, że twarzowy malunek powstał na rzeczonej imprezie ku radości niekłamanej panny Oliwy i rozpaczy znacznej małżonki osobistej. Zazdrośnica?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8954516500858938177-7394174062432446397?l=londynstan.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://londynstan.blogspot.com/feeds/7394174062432446397/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=8954516500858938177&amp;postID=7394174062432446397&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/7394174062432446397'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8954516500858938177/posts/default/7394174062432446397'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://londynstan.blogspot.com/2009/09/pani-delfin.html' title='Pani Delfin'/><author><name>TataOliwki</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='16946378510543953772'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KrbfVt67H7Y/SqYQ3RMe9FI/AAAAAAAACKc/-qnurPd_3iI/s72-c/Delfin.jpg' height='72' width='72'/><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry></feed>