tag:blogger.com,1999:blog-48793184772704467872009-02-23T17:19:49.075+01:00Nerwica, psychologia, depresjaInformacje ze świata psychologii, artykuły, porady dla osób walczących z nerwicą, depresją itp.Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.comBlogger18125tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-63071096610282324222008-09-01T18:59:00.002+02:002008-09-01T19:03:33.552+02:00Powrót bloga?<p>Od pewnego czasu nie pisałem na tym blogu. Powodem był brak czasu (standardowo), ale i brak motywacji. Skoncentrowałem się na prowadzeniu innych stron (oraz <a href="http://www.forum.nerwica.com">forum</a>) a bloga nerwica.com zostawiłem. Dziś postanowiłem dać znak, że o blogu nie zapomniałem, i co jakiś czas postaram się coś napisać. Wierzę również, że będę miał dla kogo pisać. :)</p><p>Miłego dnia,</p><p>shad</p><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-6307109661028232422?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com3tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-55924581007867298682008-05-07T14:12:00.003+02:002008-05-07T23:44:58.715+02:00Update forum<p class="tekst"><span><br /><strong><span style="color:#ff0000;">Niestety prace nadal trwają, zapraszamy jutro!<br /></span></strong><br />W dniu dzisiejszym (7.05.2008) forum będzie niedostępne. Powodem jest zmiana silnika forum i przeniesienie bazy danych.</span><br /><br />Za utrudnienia <span style="color:#ff0000;">przepraszamy</span>!</p><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-5592458100786729868?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com18tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-53039692820564800512008-04-28T20:59:00.000+02:002008-04-28T21:00:30.824+02:00Przyzwyczajenie do sytuacji<p class="tekst">Kiedy etap pojawiania się lęku na każdym kroku mamy za sobą, pojawiają się inne bariery. W moim przypadku było tak, że kiedy musiałem się odnaleźć w nietypowej sytuacji (nowa praca, nowe środowisko itp.) momentalnie pojawiały się ataki paniki. Ale po kilku kolejnych wyjściach w to samo miejsce nerwica ustępowała, lub pojawiała się, ale rzadziej.<br />Co jest w tym najgorsze? Że atak pojawia się znikąd. Po czym ustępuje kiedy z nim walczę, lub trwa kiedy ulegam. Jak być twardym kiedy 'nie czujemy siebie'? Rób swoje. Pracuj, rozmawiaj, żyj. Gwarantuje sukces!</p><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-5303969282056480051?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com6tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-66187692713067519602008-04-05T22:41:00.003+02:002008-04-05T22:43:26.066+02:00Psychosukces<p class="tekst">Mam przyjemność przedstawić Wam nowy blog, który pokazałem światu 31 Marca 2008. Jego adres to <a href="http://www.psychosukces.pl">psychosukces.pl</a>. Zapraszam do odwiedzin, i przesyłania komentarzy na jego temat.</p><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-6618769271306751960?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com1tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-67093731846148582922008-03-28T19:26:00.003+01:002008-03-28T19:52:34.408+01:00Ludzie których nie da się zrozumieć?<p class="tekst">Wczoraj jadąc autobusem spotkałem się ze znajomą. Jest to kobieta w podeszłym już wieku, która nadal ma problemy z depresją i nerwicą lękową. Nie wiem na sto procent kiedy to wszystko się u niej zaczęło, ale z tego co mi wiadomo trwa to u niej już około 20 lat. Ale...<span class="fullpost"><br /><br />Mimo, że ma rodzinę. Mimo, że ma znajomych - nikt jej nie rozumie. Nikt nie potrafi sobie wyobrazić co ta kobieta przeżywa kiedy dostaje ataku paniki, czy łzy spowodowane przez depresje same napływają jej do oczu. Dlaczego?<br /><br />Nie raz (kiedy było ze mną naprawdę źle) myślałem nad tym jak to możliwe, że czuje się taki wyobcowany. Dlaczego nikt nie potrafi mi pomóc. Wszyscy się starali, ale nikt nie wiedział co czuje. No... Na <a href="http://www.forum.nerwica.com">naszym forum</a> znajdowałem oparcie, ale potrzebowałem też kontaktu fizycznego z osobą która mogła by zrozumieć.<br /><br />A teraz? Teraz mnie samemu jest ciężko postawić się w sytuacji osoby, która przeżywa to co ja kiedyś. Ale to chyba tak działa, bo znajomi których poznałem na forum mają podobnie.<br />Najważniejsze to jednak być przy osobie która tego potrzebuje...<br /></span></p><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-6709373184614858292?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com81tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-54979458057304888392008-03-21T22:12:00.006+01:002008-03-21T22:24:17.852+01:00Wielkanoc<p class="tekst">Wierszyka i tak by nikt nie przeczytał, więc napiszę szczerze choć krótko:<br /><strong>Wesołych Świąt!</strong><br /><img src="http://www.nerwica.com/uploaded_images/Easter_bunnies1(2)_(1)-736262.jpg" border="0" alt="" /><br /></p><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-5497945805730488839?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com0tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-74253142526479793542008-03-17T20:07:00.006+01:002008-03-17T21:01:09.526+01:00Lęki odeszły...<p class="tekst">    Dwa, trzy lata temu nie przypuszczałem, że wrócę do normalnego życia. Wydawało mi się, że lęki przed codziennymi czynnościami będą towarzyszyć mi zawsze. Przecież okres w którym z moją psychiką było najgorzej trwał tak bardzo długo...<br /><br />    Myliłem się, i to bardzo. Oparcie w drugiej osobie, oparcie w rodzinie, ludziach z<a href="http://www.forum.nerwica.com/"> forum</a>, oraz jeszcze kilka innych czynników sprawiły, że teraz pisząc, mogę Wam zaszczepić trochę optymizmu.<br /><br />    Wiem, że czytają ten wpis osoby, które pamiętają mnie z tamtego okresu. Młoda, wysoka, szczupła, blada jak ściana i nieumiejąca się odnaleźć osoba – tak w skrócie można było o mnie powiedzieć. A jak jest teraz? [...]<br /><span class="fullpost"><br />    Teraz mogę wszystko, czego nie mogłem parę lat temu. I tu nie chodzi o to, żeby nie wiem jak się starać. Wystarczy uwierzyć, że może być lepiej. Że będzie lepiej.<br /><br />    Najdziwniejsze teraz jest dla mnie to, że nie pamiętam swoich myśli jakie mi wtedy towarzyszyły. Tak jak by to co było dawniej zostało prawie całkowicie wymazane. Słyszałem, że tak może się stać, ale mimo to nie spodziewałem się, że może być mi z tym tak dziwnie. Nie źle – dziwnie.<br /><br />    Kończąc ten krótki wpis, chciałem podziękować wszystkim, którzy pomagali mi w najgorszych momentach,<br />w szczególności Mamie i Marcie.<br /><br /><br /><strong>Kocham Was<br /></strong><br /><br /><blockquote>Uwierzcie na słowo, że wyglądałem kiedyś inaczej, niż na fotce poniżej. ;)</blockquote><br /><br /><img src="http://www.nerwica.com/uploaded_images/sm-703125.jpg" border="0" alt="" /></p></span><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-7425314252647979354?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com34tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-74504154666836893932008-02-23T17:01:00.005+01:002008-03-17T20:58:15.600+01:00Mała modyfikacja w wyglądzie<p class="tekst">Postanowiłem 'rozszerzyć wizualnie' stronę nerwica.com. Strona wydawała mi się 'za ciasna' przez co mniej czytelna. Planuje jeszcze wprowadzić kilka modyfikacji mających na celu uatrakcyjnienie naszej witryny. Czy Wam się to podoba?<br /><br />Będę wdzięczny za komentarze z propozycjami co można dodać bądź odjąć ze strony jak i naszego <a href="http://www.forum.nerwica.com/">forum.nerwica.com</a></p><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-7450415466683689393?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com2tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-85154817383806197572008-02-21T23:23:00.008+01:002008-03-17T21:02:24.372+01:00O jejku mam nerwice<p class="tekst">Ostatnio rozmawiałem z pewną dziewczyną, która rzekła:<br /><i>-Wiesz co ja to mam nerwice, bo zawsze jak się zdenerwuje to się cała czerwona robie.</i><i><br /></i><br />Zamurowało mnie. Nie wiedziałem czy mam jej wytłumaczyć, że to normalny objaw zdenerwowania i bynajmniej nie oznacza, że ktoś cierpi na nerwice, czy powiedzieć jej - przykro mi, musisz się z tego leczyć bo dziwnie wyglądasz jak jesteś czerwona.<br /><br />Mimo że o zaburzeniach lękowych, depresyjnych czy nerwicowych słyszymy na codzień, czy to w mediach czy na podwórku, to jednak wiele osób używa tych słów nie wiedząc co tak na prawde oznaczają. I to jest smutne. Bo miło by było pogadać z nieznajomym o nerwicy jak o bólu głowy. ;)</p><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-8515481738380619757?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com32tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-91956122086484526762008-02-07T18:10:00.000+01:002008-02-07T18:15:30.603+01:00Pacjent z afazją-ocena stanu psychicznego.<small>autorem artykułu jest Marta Baj</small><br /><br /> Afazja czyli zaburzenie powstałe w wyniku uszkodzenia mózgu powodujące zaburzenia funkcji języka, dotyka ludzi dorosłych. Dla osoby z afazją, ta sytuacja jest dosyć bolesna a nawet traumatyczna.<BR><br /> Osoba, która dotychczas nie miała żadnych problemów z porozumiewaniem się nagle nie może przekazać najprostszych informacji rodzinie, ma problemy z ekspresją słowną... <span class="fullpost"><BR><br />Zdarzają się przypadki kiedy mowa występuje, ale jest niepłynna, bądź tez zostały zachowane tylko pewne słowa, tzw. embol, którymi może być przekleństwo lub fragment wiersza czy modlitwy.<BR><br /> Zdarza się, że osoby z afazją mają problem z rozumieniem mowy, z nazywaniem pewnych rzeczy. U niektórych pojawiają sie zaburzenia czytania i pisania. <BR><br /> Objawy afazji są bardzo złożone, dlatego istnieje wiele propozycji podziału afazji, jednak bez względu na to z jakim typem afazji mamy do czynienia, należy "rehabilitować" nie tylko mowę ale również stan psychiczny pacjenta.<BR><br /> W wyniku tych wielu zaburzeń bardzo często dochodzi do odizolowania się pacjenta od środowiska lub wręcz przeciwnie to chory jest izolowany przez rodzinę, bliscy nie utrzymują z nim kontaktu, nie dbają o jego zdrowie i rehabilitacje.<BR><br />Pacjenci afatyczni bardzo różnie reagują na nową sytuację, jaką jest ich inwalidztwo. Lekceważą swoją chorobę, zaprzeczają jej, uważają, że nie napotykają żadnych trudności na swojej drodze.<BR><br />Inni przyjmują postawy bierne, uzależniając się tym samym od otoczenia. Pojawiają się również stany depresyjne, myśli samobójcze, lęki, poczucie zagrożenia, odrzucenia, labilność uczuć.<BR><br />Nagromadzenie tak wielu obciążeń sprawia, że chory nie jest w stanie sam sobie poradzić.<BR><br />Nie chodzi tu o to, aby wyręczać chorego we wszystkim, ale aby go wspierać, podbudowywać i dbać o poprawę zdrowia.<BR><br />Wiele może zrobić sama rodzina, nie można jednak traktować chorego jak małe dziecko, nie można również traktować afazji jak choroby psychicznej czy jako zachowania spowodowanego niskim ilorazem inteligencji.<BR><br />Afazja jest zaburzeniem spotykanym dość często a<BR><br />prawidłowe podejście chorego do swojej choroby, tolerancja rodziny i najbliższego środowiska to połowa sukcesu w procesie reedukacji.<BR><br />Dlatego tak ważne jest zabieganie o to aby pacjent afatyczny był w dobrej kondycji psychicznej.<BR><br /><BR><br />Marta Baj<BR><br />www.logop-logopedia.prv.pl<BR><br /><BR><br />Bibliografia<BR><br />Maria Nowakowska<BR><br />Rehabilitacja chorych z afazją <BR><br /><BR><br />Mariusz Maruszewski <BR><br />Afazja.Zagadnienia teorii i terapii<BR><br /><br /><BR><BR><br /><br /><br /><span style="color: #85807E"><br />-- <BR><br /><a target="_blank" href="http://www.logop-logopedia.prv.pl">strona domowa logopedy</a><BR><BR><br />Artykuł pochodzi z serwisu <a href="http://artelis.pl/art-4938,7,24,Zdrowie_i_Uroda,Pacjent_z_afazja-ocena_stanu_psychicznego_.html">www.Artelis.pl</a><br /></span></span><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-9195612208648452676?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com4tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-11047977822672121962007-12-09T12:32:00.000+01:002007-12-09T18:17:00.359+01:00Czy przyjaźń z litości ma sens?<strong>Przeglądając forum, natrafiłem na ciekawy wątek który zapoczątkowała <a href="http://www.forum.nerwica.com/profile.php?mode=viewprofile&u=8107">Carla</a>. Zwraca się z pytaniem, </strong><a href="http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=11252"><strong>czy przyjaźń, która jest oparta na litości</strong><strong> ma sens?</strong></a><strong> Na pozór odpowiedź wydaje się jednoznaczna, ale czy na pewno... ?</strong><br /><br />Pozwolę sobie zacytować pewien fragment:<br /><blockquote>"Trzy lata temu ponownie nawiązałyśmy kontakt, na początku, ona się starała, ale teraz, gdy ma kłopoty ze zdrowiem, powróciła dawna osoba z którą trudno się dogadać.<br />Nie mogłam wytrzymać tego, że traktuje mnie protekcjonalnie, jest<br />zmanierowana do bólu.<br />Rozumiem - choroba, współczuję jej, ale gdy mi ktoś często powtarza, że myślę tylko o sobie, to jest naprawdę denerwujące."<br /></blockquote>Nie jest miłe, kiedy bliska osoba np. przyjaciółka uważa nas za egoistów, tym bardziej jeżeli ciągle nam to powtarza....<span class="fullpost"> Tutaj już zaczynają się wątpliwości odnośnie 'przyjaźni'. Czy jeżeli <strong>my </strong>pomagając drugiej osobie jesteśmy posądzani o egoizm to czy z nami jest coś nie w porządku czy z tą drugą osobą? Wyobraźmy sobie jak zachowała by się ta osoba, kiedy byśmy ją zostawili. Czy tracąc <strong>nas </strong>doceniła by to co dla niej zrobiliśmy? Bo tak już jest, że do póki czegoś nie stracimy - nie doceniamy tego.<br /><blockquote>"Nie uważam się za egoistkę, moja rodzina twierdzi że zbyt dużo robię dla innych, a ludzie i tak tego nie doceniają..."</blockquote>Wg. mnie nie do końca tak jest. Owszem, <strong>zawsze</strong> znajdą się osoby, <br />które powiedzą, że masz w tym jakiś interes. <br />Ale nie zapominajmy jednak o często jeszcze większej grupie osób która widzi, docenia i szanuje<br />nas za to co robimy.<br /><br />I jeszcze...jeden fragment:<br /><blockquote>"Byłam jej jedyną koleżanką, ale czy miałam prawo powiedzieć:<br />'stop, koniec przyjaźni'."</blockquote>Skoro można zacząć przyjaźń, można też ją zakończyć, jeżeli działa ona destrukcyjnie na nas samych. Nie bójmy się wyrażać swoich poglądów, i walczmy zawsze <br />o swoje racje. <br />Przecież ulegając innym nie będziemy w porządku przede <br />wszystkim wobec siebie.<br /><br />Pozdrawiam i zapraszam do komentowania.</span><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-1104797782267212196?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com2tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-75011847568686349492007-12-06T16:36:00.000+01:002007-12-06T16:42:58.657+01:00Depresja zimowa<p class="tekst"><b>Depresja zimowa</b><BR><br /><small>autorem artykułu jest Marta Malarska</small><br /><br />Jak ją rozpoznawać i jak z nią walczyć?  <BR><br />Depresja zimowa spowodowana jest przede wszystkim niedoborem światła w okresie jesienno-zimowym. Za oknami jest szaro, zimno i wieje porywisty wiatr. Siedzimy w fotelu przykryci grubym, wełnianym kocem. Każde spojrzenie w okno wywołuje w nas przeszywający ciało dreszcz. Czujemy się senni, zmęczeni, smutni.    <br /><br />Czy można temu zapobiec?<br />Sezonową depresję można złagodzić podając to, czego najbardziej nam brakuje, czyli światło....   <br /><span class="fullpost"><br />Wszystkiemu winna melatonina<br />Nasz organizm w czasie snu i ciemności produkuje melatoninę – hormon odpowiedzialny za regulowanie zasypiania, budzenia się oraz faz snu, ale także za starzenie się komórek ciała. Wydzielanie melatoniny stymulowane jest przez ciemność i blokowane przez światło. Hormon ten jest składnikiem leków nasennych. Wyobraźmy sobie, co powoduje jego nadmiar w organizmie. Powinno nas szczególnie zainteresować to, że melatoninę wykorzystuje się do tzw. „pigułek młodości”, których skuteczności jeszcze nikt nie potwierdził. <br /><br />Rozpoznawanie depresji zimowej<br />Człowiek chory pragnie ulżyć sobie w cierpieniu. Ważne jest, zatem by potrafił zauważyć objawy choroby. Depresję zimową charakteryzują następujące symptomy:  <BR><br /> <br />-       uczucie smutku<br />-       niepokój, lęk, strach, <br />-       trudności ze skupieniem uwagi<br />-       drażliwość<br />-       skłonność do szybkiego wpadania w gniew<br />-       niemożność przeżywania drobnych radości lub czerpania przyjemności z czynności dnia codziennego, unikanie przyjemnych sytuacji (anhedonia) <br />-       brak motywacji i siły do działania,<br />-       utrata zainteresowań, zobojętnienie <br />-       nadmierny apetyt, szczególnie na słodycze (często wieczorem i nocą) <br />-       znaczący przyrost masy ciała<br />-       osłabienie popędu seksualnego<br />-       nadmierna senność<br />-       ospałość<br />-       poczucie beznadziejności, bezradności<br />-       u kobiet nasilenie objawów zespołu napięcia przedmiesiączkowego<br /> <br />Leczenie<br />Można wyróżnić następujące sposoby leczenia depresji: <br /><br />Fototerapia (leczenie światłem) - Polega ona na codziennym naświetlaniu naszych oczu sztucznym jasnym światłem. Metoda ta pozwala zmniejszyć wydzielanie wspomnianej wcześniej melatoniny, a tym samym łagodzi objawy depresji, takie jak senność, smutek, zmęczenie czy niepohamowany apetyt. Natężenie światła powinno wynosić 2500-10000 luksów. Nie wystarczy, więc tradycyjne oświetlenie, którego natężenie nie przekracza więcej jak 500.  <br /><br />Fototerapia u specjalistów<br /> Fototerapię oferują zwykle gabinety odnowy biologicznej, a także niektóre przychodnie medycyny naturalnej. Coraz częściej stosują ją również psychiatrzy i neurolodzy. Światło, którego używa się podczas zabiegów, nie zawiera promieniowania UV, dlatego też nie jest szkodliwe, nie parzy i nie szkodzi oczom. Przed poddaniem się fototerapii warto jednak skonsultować się wcześniej z lekarzem. Z leczniczego działania światła nie mogą korzystać osoby, które przyjmują leki wywołujące silną reakcję na światło oraz osoby z chorymi oczami. Czasami podczas naświetlań mogą wystąpić nudności, mrowienie w dłoniach, a także bóle głowy. Wtedy koniecznie trzeba skonsultować się z lekarzem. <br /><br />Fototerapia w domu <br />Można to robić w domu kupując własną lampę, ale jest to koszt, co najmniej 650zł za lampę o natężeniu 3000 luksów. Jest to metoda bezpieczna, mogą ją stosować osoby uczulone na UV, gdyż lampy dobrej jakości posiadają filtr całkowicie pochłaniający promieniowanie ultrafioletowe. Fototerapii nie można stosować w przypadku przyjmowania leków uwrażliwiających na działanie światła np. chloropromazyny, litu, imipraminy, amiodaronu, hydrochlorotiazydu. Przeciwwskazaniem do zastosowania światłoterapii są niektóre choroby oczu tj. jaskra, zwyrodnienie barwnikowe siatkówki, choroby soczewki. Fototerapia nie powinna być prowadzona w trakcie ataku migreny. <br /><br />Domowe sposoby<br />Warto wybrać się na spacer, by złapać jak najwięcej słonecznych promieni, odpowiednio się odżywiać. Codzienne posiłki powinny być wzbogacone w magnez i selen - pierwiastki te znajdziemy w czekoladzie, kakao, orzechach, płatkach owsianych, otrębach. <br /><br />Akupunktura<br />Niektórzy proponują akupunkturę. Ta metoda medycyny chińskiej pomaga złagodzić objawy depresji, a polega na stymulacji ściśle określonych punktów ciała przez nakłuwanie skóry cieniutkimi igłami lub pobudzanie prądem elektrycznym.      <BR><br /><br />Leki antydepresyjne<br />Leki psychoaktywne mają za zadanie zwalczać objawy depresji, jednak nie mają wpływu na faktyczną przyczynę choroby. Jest to metoda najbardziej inwazyjna i niebezpieczna - długotrwałe zażywanie niektórych leków poprawiających nastrój może prowadzić do uzależnienia. Bezpieczniejsze są leki ziołowe, np. preparaty z wyciągiem z dziurawca, terapia esencjami kwiatowymi Dr Bacha czy seria preparatów regeneracyjnych ENERGY.  <br /><br /><br /><br /> <small><br />-- <br />Artykuł pochodzi z serwisu <a href="http://artelis.pl/art-3698,7,24,Zdrowie_i_Uroda,Depresja_zimowa.html">www.Artelis.pl</a><br /> </small><br /></p></span><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-7501184756868634949?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com2tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-85604070664798367342007-11-28T20:22:00.000+01:002007-11-28T20:26:24.600+01:00Po przerwie długiej<p class="tekst">Witam ponownie po bardzo długiej przerwie. Niestety nie miałem możliwości aktualizować strony tak często jak byśmy chcieli. Siła wyższa. Postaram się Wam to wynagrodzić w najbliższym czasie. Póki co pozdrawiam, i zapraszam ponownie!</p><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-8560407066479836734?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com1tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-81918409141823302492007-06-27T17:43:00.000+02:002007-06-27T22:04:36.582+02:00Zwalczyć depresje i nerwicę<p class="tekst">  Czy można się uwolnić od tych przypadłości raz na zawsze? Niektórzy mówią, że nie, ja po wielu latach obserwacji (również siebie) wychodzę z innego założenia. Owszem, nie da się zapomnieć, ale da się pokonać - inaczej mówiąc - nauczyć się z tym żyć.<br />  Istnieje wiele poradników oraz wiele ciekawych książek na ten temat. Ja jednak postanowiłem zebrać część swoich myśli, i przedstawić Wam jak ja to widzę. Aby zachęcić Was do przeczytania - dodam - że ja etap nerwicy i depresji mam już za sobą.<span class="fullpost"><br /><br />  Nie wiem czy jesteś osobą wierzącą czy nie, ale przytoczę Ci pewne słowa, które są prawdziwe i w które powinieneś uwierzyć. Bo to co robisz, i to o czym myślisz (również teraz) ma wpływ na to, jaki będziesz jutro.<br />"<i>O jakiekolwiek rzeczy prosisz w modlitwie, uwierz że ją dostaniesz, a na pewno je otrzymasz</i>" powiedział Jezus. Te słowa w pełni zrozumiałem niedawno. Gdybym wcześniej potrafił się zastosować do tego co wyżej przytoczyłem oraz do tego co chcę Ci przekazać w dalszej części, z pewnością moje życie wyglądałoby inaczej. Z pozoru lepiej lecz to, że musiałem przebyć długą i ciężką dla mnie drogę w walce z nerwicą i depresją również ma swoje plusy. I za to dziękuję.<br /><br />  Nic nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko co robimy ma określony cel. To jakich ludzi spotykamy, jest konsekwencją naszych myśli. Myśląc w sposób pozytywny uruchamiamy szereg procesów pozwalających nam spełnić nasze marzenia. Natomiast każde załamanie, i brak wiary w nasze zwycięstwo powoduje spowolnienie, bądź zatrzymanie "machiny dobra".<br />  I teraz nasuwa się pytanie - Jak mamy myśleć pozytywnie, kiedy świat jest dla nas tak okrutny? To od Ciebie zależy jaki będzie teraz, Ty decydujesz o swoim życiu - bo jesteś istotą myślącą.<br />Wyobrażając sobie świat pełen dobra i spokoju - taki się stanie, jeżeli tylko głęboko w to <u>uwierzysz</u>, i będziesz potrafił za to <u>podziękować</u>. GWARANTUJE Ci, że tak właśnie się stanie.<br /><br />  Marząc o sobie jako człowieku <strong>bez</strong> depresji, żyjącego pełnią życia spowodujesz, że taki się staniesz. Kiedy będziesz czuł się źle, zamknij oczy i przypominaj sobie w myśli obraz tego jaki chcesz być. Nie wahaj się prosić o wiele. Całe dobro świata jest przeznaczone również dla Ciebie. Nie jesteś inny od ludzi "szczęśliwych" więc masz takie same szanse stać się wolnym.<br />  Czy to wystarczy? Czy wystarczy marzyć aby te marzenia się spełniły? Tak, ale pod warunkiem, że będziesz marzyć w czasie teraźniejszym. Tj. <strong>nie</strong> będziesz zdrowy, lecz <strong>już</strong> jesteś zdrowy, i cieszysz się życiem. Nic nie jest w stanie Ci tego odebrać a porażka nie istnieje. I to wystarczy.<br /><br />Zapamiętaj:<br /><ol><li>Pozytywne myślenie w czasie teraźniejszym<br /></li><li>Wiara, że tak jest<br /></li><li>Dziękowanie za to, że to masz<br /></li></ol><i>Pozdrawiam,<br />shad</i></p></span><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-8191840914182330249?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com150tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-61050079190263874942007-06-26T17:25:00.000+02:002007-06-26T17:42:34.599+02:00Album zdjęć<p class="tekst">  Wczoraj udało mi się przywrócić nasz album zdjęć na forum.nerwica.com. Mam nadzieję, że kilka osób teraz zaniecha planów wywożenia mnie na taczkach jak to zapowiadali. ;) Fotki oddałem - jestem czysty. :)<br /> Dodatkowo zaczynam czyścić bazę z n/a użytkowników. Już mamy kilkaset pustych kont mniej. Jeżeli macie jakieś pomysły co do organizacji forum jak i strony - czekam na maile/komentarze/posty itd. ;)</p><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-6105007919026387494?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com2tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-71737528374164468292007-06-24T19:22:00.000+02:002007-06-27T22:10:40.843+02:00Norma psychiczna<p class="tekst"><b>Norma psychiczna – współczesne rozumienie</b><br /><small>autorem artykułu jest Edyta Bijak</small><br /> <br />Norma to wzór, miernik i nakaz. Występuje wśród nauk technicznych (które regulują działalność techniczną człowieka) i nauk społecznych (regulujących stosunki człowieka z innymi). <br /> <br />Norma w filozofii – <u>etyce to zasada postępowania</u> — nakaz (zakaz) określonego zachowania w danej sytuacji, wyznaczająca obowiązki i powinności, formułowana według obowiązujących ocen i wartości moralnych. <br /> <span class="fullpost"><br />Promuje się koncepcję higieny psychicznej, w tym kontekście pojawia się problem z zastosowaniem terminu: <b>zdrowie psychiczne</b>… W psychiatrii norma określa stan jakościowy i ilościowy cech psychicznych (występujących w danej populacji ) sprzyjających funkcjonowaniu i rozwojowi danej jednostki. To również stan, w którym nie odbiegamy od najczęściej występującego w tej społeczności. <br /> <br />Dlaczego współcześnie taką trudność przysparza zdefiniowanie tego pojęcia? Według Wikipedii <i>"norma to konstrukt naukowy wyznaczający granice zachowań normalnych człowieka. Nie jest jednoznaczna i nie określa jasno jakie zachowania są patologiczne. Ze względu na znaczną szkodliwość społeczną i wartość stygmatyzującą diagnozy psychologicznej i psychiatrycznej określenie, że dane zachowanie jest "nienormalne" wymaga nie tylko fachowej wiedzy, ale także świadomości następstw takiej diagnozy." </i> <br /> <br />Norma to coś przyjętego, umownego, czy jednak możemy takie myślenie odnosić do ludzkiego umysłu? Gdzie zaczyna się cienka granica między ekscentrycznym szaleństwem a niezrównoważonym postępkiem? I czy w ogóle takowa istnieje? Czy ktoś był tylko zmanipulowanym narzędziem, czy psychopatą. Albo sfiksowanym maniakiem, albo pełnym heroizmu świętym. <br /> <br />Nie ma przecież wątpliwości co do tego, że istnieje <b>choroba psychiczna</b>… <br /> <br />Trudno jednak określić, czym jest choroba psychiczna. Oprócz chorób ściśle zdefiniowanych przez psychiatrię, wszystkie, nawet najmniejsze, odchylenia od ogólnie przyjętych norm można nazwać chorobą psychiczną. Na szczęście tylko z czysto naukowego punktu widzenia. Inaczej żaden, ale to żaden człowiek, nie mógłby nazywać się w pełni zdrowym… bo każdy ma jakieś odchylenia. Jeśli zauważa się je u każdego, to można by to przyjąć za stan prawidłowy. Nawet osoby powszechnie stawiane jako przykład rozsądku i trzeźwości umysłu. Podczas, gdy każdy ma swoje – raczej mało rozsądne – obawy, lęki, czy opinie. I mimo, że wiemy iż nie mają one logicznego potwierdzenia nadal im ulegamy. <br /> <br /><b>Mogę, zatem stwierdzić, że każdy człowiek jest mniej lub bardziej zdrowy i chory psychicznie. </b> <br /> <br />Poza tym czyż anomalie ludzkich zachowaniach nie występują według określonych zasad? Są więc „normalne”. Są reakcją psychiki. Obroną wobec trudnych dla nich zdarzeń. Nawet zwierze katowane przez osoby w żółtych ubraniach będzie czuło lęk na widok żółtego koloru. Dlatego z pewnym dystansem i szacunkiem powinniśmy podchodzić do osób przejawiających trudności z pełną asymilacją społeczną, lub z różnymi „śmiesznymi” nawykami. <br /> <br />Kto ocenia, wyznacza lub wytycza granice? Właściwie to kto wytycza normy? Normy psychiczne. Normy etyczne. Normy społeczne… Czyż nie MY? A czym się kierujemy – czyż nie istniejącymi już gdzieś normami? Zapożyczonymi… podpatrzonymi, albo powszechnymi? Przecież ich sami nie tworzymy. Oczywiście zdarzają się wyjątki, bywają osoby normatywne, ale zapewniam że są to wybitnie rzadkie przypadki. Rzecz w tym, aby stworzyć nowe normy dla siebie - normy postępowania - z tymi których często odrzucamy, spychamy na margines społeczny, pozostawiamy samych sobie. Tylko dlatego, iż mieli mniej siły wewnętrznej, aby się przystosować. <br /> <small><br />-- <br />autor: Edyta Bijak <br />Pozdrawiam <br /> <br />zaczynam blogować: <br /><a href="http://tezeusz.pl/blog/?cat=40" target="_blank">http://tezeusz.pl/blog/?cat=40</a> <br />zobacz tu: <br /><a href="http://kreatywnosc.witryna.org/forum/" target="_blank">http://kreatywnosc.witryna.org/forum/</a> <br />Artykuł pochodzi z serwisu <a href="http://artelis.pl/art-1137,7,24,Zdrowie_i_Uroda,Norma_psychiczna_–_wspolczesne_rozumienie.html">www.Artelis.pl</a><br /> </small><br /></p></span><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-7173752837416446829?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com1tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-29769132076293454582007-06-21T16:25:00.000+02:002007-06-23T14:29:55.392+02:00Nowa nerwica.com<p class="tekst">   Tak jak ostatnio zapowiadałem - strona nerwica.com zmieniła całkowicie swój charakter oraz wygląd. Wierzę, że zmiany które wprowadziłem przypadną Wam do gustu i będziecie często mnie 'czytali'. Zachęcam do kolejnych odwiedzin, oraz do komentowania nowej nerwica.com.<br />Pozdrawiam,<br />Tomek Nowak</p><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-2976913207629345458?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com5tag:blogger.com,1999:blog-4879318477270446787.post-54679544886404740132007-06-17T22:34:00.000+02:002007-06-27T22:09:27.650+02:00Agorafobia<p class="tekst"> Wyróżniamy wiele rodzajów fobii, od takich popularnych jak akrofobia (lęk wysokości) czy klaustrofobia (lęk przed ciasnymi/zamkniętymi pomieszczeniami), po tak powiedzmy sobie skrajne jak kaligynefobia (lęk przed pięknymi kobietami), czy antofobia (lęk przed kwiatami). Niektóre fobie na pierwszy rzut oka wydają się śmieszne, ale czy w rzeczywistości można tak o nich powiedzieć ? Nie, bo dla człowieka który panicznie boi się określonej sytuacji czy rzeczy nie jest to łatwe. A przecież chcąc nie chcąc, z sytuacjami których się obawiamy mamy na codzień styczność, nie ma człowieka, który nie boi się niczego.<br /><span class="fullpost"><br /><br />Objawami fobii jak i innych zaburzeń lękowych mogą być:</p><br /><ul><li>-Objawy psychosomatyczne np. suchość w ustach, potrzeba oddania moczu, przyspieszone bicie serca itp.<br /></li><li>-Utrata częściowej, jak i prawie całkowitej kontroli nad swoim zachowaniem np. w trakcie napadu lęku może występować odruch ucieczki, człowiek nie patrząc na nic biegnie od miejsca teoretycznie niebezpiecznego do miejsca w którym poczuje się bezpiecznie.<br /></li><li>-Ogromny strach, który może chwilowo paraliżować.<br /></li><li>-Dodatkowymi cechami mogą być objawy depresyjne oraz fobie społeczne.<br /></li></ul><br />Agorafobia, czyli lęk przed przebywaniem na otwartej przestrzeni. Dla człowieka, który cierpi na Agorafobie problemem będzie:<br /><ul><li>-Wyjście do sklepu<br /></li><li>-Strach przed tłumem<br /></li><li>-Strach przed miejscami publicznymi (np. supermarkety, kościół)<br /></li><li>-Lęk towarzyszący podróżom<br /></li><li>-Często strach przed wyjściem na dwór<br /></li></ul><p class="tekst"><br />Można zatem stwierdzić, że Agorafobia jest w pewien sposób przeciwieństwem klaustrofobii, jednak często obydwie fobie pojawiają się równocześnie.<br /><br /><span>Formy leczenia</span><br />Po stwierdzeniu u siebie Agorafobii powinniśmy starać się przełamywać lęk, stawiać czoło sytuacjom, obserwować siebie. Każdy, nawet najmniejszy sukces powinien być przez nas zapamiętany (najlepiej odnotowany), i kiedy pojawi się ewentualna porażka, przywołać sobie te sukcesy. Człowiek z zaburzeniami lękowymi bowiem 'lubi' po porażce startować od zera. Zapomina o tym, że coś osiągnął, i kiedy coś nie wyjdzie, mogą pojawiać się stany depresyjne, których objawami będzie utrata wiary we własne możliwości, brak chęci i motywacji. Kiedy zauważymy u siebie podobne objawy, bardzo wskazana jest wówczas wizyta u psychologa to może nam wyjść tylko na zdrowie. Często nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z pewnymi problemami, i nie powinniśmy tego ukrywać.</p></span><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4879318477270446787-5467954488640474013?l=www.nerwica.com%2Findex.php'/></div>Tomek 'shadow_no' Nowakhttp://www.blogger.com/profile/10730472814683391891noreply@blogger.com10