<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss'><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507</id><updated>2009-11-12T12:50:29.352+01:00</updated><title type='text'>Fezant</title><subtitle type='html'>Phasianus colchicus colchicus [L.]</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>55</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-5728723419175831036</id><published>2009-08-07T22:34:00.001+02:00</published><updated>2009-08-11T01:12:17.001+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Vincenz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='górski czas'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='opowieść'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fezant'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pisany Kamień'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='góry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Huculi'/><title type='text'>Stanisław Vincenz -- Prawda starowieku</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pamięć dawnych dziejów i dawnych opowieści utrzymuje się długo i pewnie. Długowieczni ludzie, powiastuni cudowni o przebogatej pamięci, jak łąka górska soczystej a wonnej, przejrzystej i lotnej jak powietrze wierchowe, ale bynajmniej nie miękkiej jak wosk, co rzednie za lada tchnieniem, owszem twardej jak kryształ, powiadają: tak a tak było na pewno, nie inaczej, wszystko inne, to puste gadania. Lecz dziwów i cudów nie odsuwa się w zamierzchłe czasy. Opowieść przybliża je i przyciąga ku nam. Dzieją się i teraz. Przekazuje się je bowiem żywym słowem, tętniącym jak krew rodowa. Ta krew w żyłach rodów krąży, co w słowach powiastunów. Ludzie nie tylko krwią wiążą się z dawnymi rodami, lecz i wieściami o dawności. Nie tylko dziedzictwem trzymają się i karmią, lecz także żywą strugą wieści przekazanych. Inne plemiona mają swoje stare księgi, święte pisma i biblie wzniosłe, talmudy arcymądre, a nasze górskie rody żywą księgę mają.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Stanisław Vincenz - napisał tu coś, co może być mottem tego bloga. Pewno jest to prawda mało ambitna, bo nie da się jej wyrazić inaczej niż vincenzowsko - niby po ludowemu, ale kilka małych znaczków zdradza, że pisał to wykształcony Polak, jedynie rozmiłowany w huculskim myśleniu.&lt;br /&gt;Vincenz tylko pozornie mówi o "czasie górskim", którego doświadczył chyba niejeden cepr w górach: "z Pisanego Kamienia do cerkwi Krasnojylskiej, to niedaleczko, ot minutek parę" (czyli idzie się 5 godzin górami). Tak naprawdę Vincenzowi chodzi o coś zupełnie innego - o konieczność subiektywizmu, o tworzenie osobnego świata, który istnieje tylko pomiędzy osobami wtajemniczonymi w opowieść.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-5728723419175831036?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/5728723419175831036/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=5728723419175831036&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/5728723419175831036'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/5728723419175831036'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/08/stanisaw-vincenz-prawda-starowieku.html' title='Stanisław Vincenz -- Prawda starowieku'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-2274128020690466058</id><published>2009-07-01T00:49:00.004+02:00</published><updated>2009-07-13T14:23:52.745+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sex'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etnologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pośladki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Huculi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bełkot'/><title type='text'>Ménie Muriel Dowie -- Panna w Karpatach</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;[Huculi] jest to rasa wojownicza. Jeszcze niedawno, idąc za pługiem, byli uzbrojeni po zęby, i ani ich wzrost, ani sokole twarze nie przywodziły na myśl spokojnego ludu rolniczego. Najprawdopodobniej już podczas panowania Rzymian na Rusi Czerwonej – gdy Kołomyja została założona przez rzymskich kolonistów – Huculi zamieszkiwali wschodnie Karpaty. Do siebie samych odnoszą się jak wojownicy, używają łacińskiego słowa &gt;&gt;leginju&lt;&lt; (legionista), a ich ulubiony zwrot to &gt;&gt;ej ware leginju!&lt;&lt;. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wszystkie te hipotezy (...) odpowiedzą angielskiemu czytelnikowi na pytanie o rasową odrębność, o wyraźnie odmienną powierzchowność, temperament, zwyczaje tudzież moralność (...). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;Ménie Muriel Dowie – była angielską damą, która sto dwadzieścia lat temu podróżowała po Karpatach, debiutując później swoimi wspomnieniami. Jest to fascynujące studium totalnej mitomanii oraz braku chęci zrozumienia napotykanych ludzi i scen, bowiem Dowie bardziej czerpie ze swoich idoli (Henry David Thoreau czy Leopold Sacher-Masoch – ten od sadyzmu) niż z tego, co widzi.&lt;br /&gt;Warto zwrócić uwagę na ostatnie słowo w owym fragmencie. Wszyscy autorzy tamtych czasów piszący o Hucułach zgodnie twierdzą, że panuje tam jedna wielka komuna seksualna, wszyscy śpią ze sobą za pieniądze albo z czystej przyjemności, mąż rozporządza żoną, żona się z tego cieszy itp. Ciekaw jestem, ile z tych opowieści jest czczymi, książkowymi wyobrażeniami na temat „dzikusów”, a ile fantazjami erotycznymi cudzoziemców. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-2274128020690466058?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/2274128020690466058/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=2274128020690466058&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/2274128020690466058'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/2274128020690466058'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/07/menie-muriel-dowie-panna-w-karpatach.html' title='Ménie Muriel Dowie -- Panna w Karpatach'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-2283568853113410453</id><published>2009-06-30T16:28:00.005+02:00</published><updated>2009-06-30T16:48:31.671+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozof'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiersze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tubylcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kieszonkowiec'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='klątwa'/><title type='text'>Robert Bringhurst -- Te wiersze</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Te wiersze, te wiersze,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;te wiersze, mówi ona, to wiersze&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;bez miłości w środku. To są wiersze człowieka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;który opuściłby swoją żonę i dziecko bo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;przeszkadzały mu w pracy. To są wiersze&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;człowieka który zabiłby swoją matkę by zażądać &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;spadku. To są wiersze człowieka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;podobnego do Platona, mówi ona, mając na myśli coś&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;czego nie rozumiem ale co i tak&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;mi ubliża. To są wiersze człowieka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;który woli spać samemu niż z kobietą,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;mówi ona. To są wiersze człowieka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;o oczach jak scyzoryki, o rękach kieszonkowca,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;wyplecione z wody i logiki&lt;br /&gt;i głodu (...)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Robert Bringhurst - jest kanadyjskim poetą oraz typografem. Napisał podobno fajny i słynny nawet w Polsce podręcznik do typografii. Tłumaczył też eposy ludu Haida z zachodniego brzegu Ameryki Płn., co przyniosło mu popularność w zachodnich kręgach literackich, zaś ze strony Haida klątwę za to, że wykradł im ich opowieści, a następnie niewiernie przetłumaczył. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-2283568853113410453?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/2283568853113410453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=2283568853113410453&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/2283568853113410453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/2283568853113410453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/06/robert-bringhurst-te-wiersze.html' title='Robert Bringhurst -- Te wiersze'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-8503464245882651950</id><published>2009-06-16T18:01:00.005+02:00</published><updated>2009-06-16T18:20:15.119+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sen srebrny salomei'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='romantyzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='starzec'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oczy'/><title type='text'>Juliusz Słowacki -- Lilla Weneda</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;KRAK&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Mamo, ja nie chcę więcej tego starca&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bić kamykami. On się już nie rusza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;GWINONA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Krak, jak wyrośniesz, będzie z ciebie baba.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Juliusz Słowacki - kiedy pisał &lt;span&gt;on &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Lillę Wenedę&lt;/span&gt;, chyba nie wierzył już głęboko w stylistykę romantyczną ze całym jej napuszeniem, frenezją i pokręconymi bohaterami. Stąd wzięły &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;się &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;te przerysowania: fragmenty o Rozie zapładnianej przez popioły rycerzy, o Gwinonie dającej do zabawy swoim synkom &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;oczy &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;wyrwane wrogowi, czy o Sygonie, który obwieszcza swojemu władcy: "Lechu, jestem łysy."&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-8503464245882651950?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/8503464245882651950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=8503464245882651950&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/8503464245882651950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/8503464245882651950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/06/juliusz-sowacki-lilla-weneda.html' title='Juliusz Słowacki -- Lilla Weneda'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-3514358162901929683</id><published>2009-05-26T22:49:00.004+02:00</published><updated>2009-05-26T22:56:27.346+02:00</updated><title type='text'>Dwóch pijaków na pętli w Bronowicach</title><content type='html'>[Pętla tramwajowa w Bronowicach Małych. Dwóch pijaków siedzi pod automatem do biletów, jeden śpiewa. Podchodzę do automatu.]&lt;br /&gt;Pierwszy do drugiego: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ten pan nie ma dla nas żadnych drobnych. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;[Śpiewa.]&lt;br /&gt;Drugi: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przepraszam, czy ma pan jakieś drobne?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przecież mówił, że nie ma. Jakby miał, to by dał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;[Śpiewa.] [Automat nie chce mi przyjąć banknotu.]&lt;br /&gt;Pierwszy: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wylatuje. Jak ja to mówię: wyskakuje. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;[Śpiewa dalej.] [W końcu mi się udaje, wylatują drobne, chowam do portfela. Oni się patrzą.]&lt;br /&gt;Pierwszy: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jakby miał, to by dał. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwaj pijacy - nie byli szczególnie wyjątkowi, ale pierwszy z nich śpiewał tak niesamowicie czystym głosem, że aż mu zazdrościłem. I tej gadki też. A była to któraś niedziela, przed południem.&lt;br /&gt;Nie wiem, jaki alkohol czyni takie cuda.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-3514358162901929683?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/3514358162901929683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=3514358162901929683&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/3514358162901929683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/3514358162901929683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/05/dwoch-pijakow-na-petli-w-bronowicach.html' title='Dwóch pijaków na pętli w Bronowicach'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-8295106375938614682</id><published>2009-04-22T23:46:00.004+02:00</published><updated>2009-04-24T21:08:40.077+02:00</updated><title type='text'>Michał Federowski -- Lud białoruski na Rusi Litewskiej</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Marcin Luter z wielkiej nauki zdumiał i ustanowił niemiecką wiarę. Wiele narodu przekabacił na Niemców. Tylko on sam wiedział, co niemiecka wiara nic nie warta, bo kiedy jego własna matka prosiła, że także chce zostać Niemkinią, to jej powiedział: &gt;&gt;Nie wolno!&lt;&lt;"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Michał Federowski - gromadził mnóstwo fantastycznych wypowiedzi, dowcipów i piosenek białoruskich chłopów.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-8295106375938614682?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/8295106375938614682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=8295106375938614682&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/8295106375938614682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/8295106375938614682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/04/micha-federowski-lud-biaoruski-na-rusi.html' title='Michał Federowski -- Lud białoruski na Rusi Litewskiej'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-2541320780744580968</id><published>2009-04-12T21:32:00.002+02:00</published><updated>2009-04-16T21:51:02.461+02:00</updated><title type='text'>Marcin Świetlicki -- Gorączka</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Długo pościł, a Bóg&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;nie przyjął postu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bez uzasadnień. Mógł,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;a nie przyjął. Po prostu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pod powiekami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;biała gorączka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gdyby anioła spotkał - &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;to z nim zwarłby się,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ale (...)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Marcin Świetlicki - jest religijny. Ciężko było mi zdecydować się na jakiś jego konkretny fragment z okazji Wielkiejnocy. U niego Wielkanoc trwa nieustannie: jednocześnie wydarza się śmierć, zwątpienie, zmaganie się Piotra z sobą, z tłumem, rozpacz, ciągłe zmartwychwstania, niedowierzanie i niezdarna radość.&lt;br /&gt;Również Wielkanoc to cały Stary i Nowy Testament opowiedziany w Tydzień.&lt;br /&gt;Wesołych Świąt Wam życzę. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-2541320780744580968?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/2541320780744580968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=2541320780744580968&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/2541320780744580968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/2541320780744580968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/04/marcin-swietlicki-goraczka.html' title='Marcin Świetlicki -- Gorączka'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-5951940119077935570</id><published>2009-04-06T21:11:00.003+02:00</published><updated>2009-04-24T21:09:56.158+02:00</updated><title type='text'>Pacal Quignard -- Wszystkie poranki świata</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Naraz pan de Sainte Colombe chwycił swego ucznia za ramię i zatrzymał go. Przed nimi stał mały chłopiec, który opuścił spodnie i siusiał, robiąc dziurę w śniegu. Odgłos gorącego, topiącego śnieg moczu, mieszał się z trzaskiem pękających krysztalków lodu. Sainte Colombe ponownie położył palec na ustach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Nauczyłeś się odróżniać ozdobniki - rzekł.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- To również opadanie chromatyczne - popisał się wiedzą pan Marin Marais. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pan de Sainte Colombe wzruszył ramionami. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;(...) &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pan Marais dodał jeszcze:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- A może prawdziwa muzyka związana jest z ciszą? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Nie - pokręcił przecząco pan de Sainte Colombe. Potem popatrzył chłodno na pana Marais i powiedział:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Już późna noc. Skostniały mi nogi. Żegnam pana.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;I znienacka pozostawił go samego. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Pascal Quignard - swoimi siedemdziesięcioma stronami opowiadania o mistrzu barokowej violi, panu de Sainte Colombe, powiedział mnóstwo o muzyce.&lt;br /&gt;Muzyka, czyli coś, co łączy wszystkie pokolenia? Coś, co możemy poznawać bez żadnych ograniczeń, bez względu na to, kiedy ktoś ją zapisał? Jako twórcza siła, istniejąca potencjalnie wokół nas? Nad którą ludzie mogą tylko próbować zapanować?&lt;br /&gt;Może tak, i właśnie dlatego cisza nie jest muzyką. Właśnie dlatego w ekranizacji tejże powieści muzyka nie jest grana przez postaci, lecz przechodzi ze sceny w scenę, co daje efekt wręcz baśniowy.&lt;br /&gt;(To taka notka z okazji Misteriów Paschaliów).&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-5951940119077935570?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/5951940119077935570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=5951940119077935570&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/5951940119077935570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/5951940119077935570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/04/pacal-quignard-wszystkie-poranki-swiata.html' title='Pacal Quignard -- Wszystkie poranki świata'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-6087055688525481719</id><published>2009-03-18T13:55:00.001+01:00</published><updated>2009-03-23T23:07:39.521+01:00</updated><title type='text'>Sławomir Elsner -- Piosenka pijaka II</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;I znowu ta myśl, która mnie brudzi:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;miłość jest biała i podła, dzika i ciężka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;jak polarny niedźwiedź. I znowu &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;zaczynam się bać, bo na biegunie noc,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;pół roku nocy, początek błądzenia.&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-6087055688525481719?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/6087055688525481719/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=6087055688525481719&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/6087055688525481719'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/6087055688525481719'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/02/sawomir-elsner-piosenka-pijaka-ii.html' title='Sławomir Elsner -- Piosenka pijaka II'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-4434631189102157196</id><published>2009-03-14T00:47:00.000+01:00</published><updated>2009-03-15T01:15:54.319+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kobiety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bestie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='brantome'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cunnilingus'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rękawiczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='de lorges'/><title type='text'>Krzysztof Rutkowski -- Requiem dla moich ulic</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dawno, dawno temu, w dzielnicy Le Marais, Hôtel Saint-Pol stał naprzeciwko Hôtel des Tournelles. Po płomienistym weselu Hôtel Saint-Pol zaczął podupadać. (...) Franciszek I wolał Loarę, a poza tym zawsze potrzebował pieniędzy, więc Włości Świętego Pola wyprzedawał po parceli, ale od czasu do czasu lubił zapraszać towarzystwo do popadającego w ruinę majątku damy i kawalerów na ucztę połączoną z podziwianiem dzikich zwierząt.&lt;br /&gt;(...) Brantôme w "Żywotach pań swawolnych" opisał jak pewna dama rzuciła rękawiczkę na arenę z walczącymi ze sobą lwami i rzekła do kawalera De Lorges, że jeśli naprawdę ją kocha tak mocno, jak codziennie powtarza, to niech zejdzie na arenę i rękawiczkę przyniesie. Kawaler De Lorges zszedł pośród rozsierdzone bestie, rękawiczkę damie rzucił w nos i nigdy już więcej gadać z nią nie chciał, choć obsypywała go faworami i pragnęła mu oddać to, co ma najcenniejszego w najbliższych krzakach bzu. Kawaler De Lorges opuścił popadający w ruinę Hôtel Saint-Pol główną bramą od strony ulicy Świętego Antoniego. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;Krzysztof Rutkowski - śledzi, wykopuje, całe lata w Paryżu siedzi i wybiera białe kamienie przeróżnych historii, jakie wciąż i wciąż to miasto z siebie wypluwa. Każda piędź ziemi jest zryta przez Rutkowskiego w jego przepięknych &lt;span style="font-style: italic;"&gt;pasażach&lt;/span&gt;, w których najbrudniejsze dziwki przechadzają się po tych samych ulicach, przy których 200 lat wcześniej mieszkały kryształowe księżne i dumni biskupi.&lt;br /&gt;Tę iście westernową historię o rękawiczce zaadaptował Schiller.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-4434631189102157196?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/4434631189102157196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=4434631189102157196&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/4434631189102157196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/4434631189102157196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/03/krzysztof-rutkowski-requiem-dla-moich.html' title='Krzysztof Rutkowski -- Requiem dla moich ulic'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-4018881909583621166</id><published>2009-02-28T16:14:00.006+01:00</published><updated>2009-02-28T16:48:28.443+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='narnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='symbol'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znaczenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='średniowiecze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szacunek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Debussy'/><title type='text'>Clive Staples Lewis -- Odrzucony obraz. Wprowadzenie do literatury średniowiecznej i renesansowej</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;[Demony] jak nieprzemijający bogowie są nieśmiertelne; jak śmiertelni ludzie są przemijające. Niektóre z nich, zanim stały się demonami, żyły w ciałach ziemskich; były faktycznie ludźmi. (...) Ale nie jest to prawdą w odniesieniu do wszystkich demonów. Niektóre, takie jak Sen lub Miłość, nigdy nie były ludźmi. Indywidualny &lt;/span&gt;demon &lt;span style="font-style: italic;"&gt;(albo &lt;/span&gt;genius&lt;span style="font-style: italic;"&gt;, normalny łaciński odpowiednik wyrazu &lt;/span&gt;daemon&lt;span style="font-style: italic;"&gt;) z tej klasy zostaje przydzielony każdemu człowiekowi jako jego "świadek i stróż" w ciągu życia (Apulejusz, XVI). Zabrałoby nam zbyt wiele czasu śledzenie etapów, którymi &lt;/span&gt;genius&lt;span style="font-style: italic;"&gt; człowieka, niewidzialny, osobisty i zewnętrzny towarzysz, stał się jego prawdziwym ja, następnie typem umysłu i ostatecznie (dla romantyków) darem literackim lub artystycznym. Zrozumieć ten proces w pełni oznaczałoby uchwycić ten wielki ruch do uwewnętrznienia i wynikające z niego wywyższenie człowieka oraz zasuszenie zewnętrznego wszechświata, na których w tak wielkiej mierze polegała psychologiczna historia Zachodu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Clive Staples Lewis - był autorem mnóstwa esejów o średniowieczu i, prócz tego, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Opowieści z Narni&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;. W swoim &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;Odrzuconym obrazie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; tropi we wspaniały, dowcipny i niesamowicie erudycyjny sposób średniowieczny Model świata. Wyłania się on ze strzępków literatury, teorii filozoficznych &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;branych w nawias &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;i dziedzictwa antycznego, w którym średniowieczni ludzie zaczytywali się tak jak my w opiniotwórczych tygodnikach.&lt;br /&gt;Porównajcie sobie to z &lt;a href="http://fezant.blogspot.com/2009/02/claude-debussy-list-do-jacquesa-duranda.html"&gt;listem Claude'a Debussy'ego&lt;/a&gt;, który wspominałem kilka postów temu.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-4018881909583621166?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/4018881909583621166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=4018881909583621166&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/4018881909583621166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/4018881909583621166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/02/clive-staples-lewis-odrzucony-obraz.html' title='Clive Staples Lewis -- Odrzucony obraz. Wprowadzenie do literatury średniowiecznej i renesansowej'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-6912627658583141695</id><published>2009-02-13T21:16:00.006+01:00</published><updated>2009-02-13T21:42:50.246+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nacjonalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='finch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='onomatopeja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zięba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szkocja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shelfy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shiffy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bełkot'/><title type='text'>Edwin Morgan -- Chaffinch Map of Scotland (Ziębowa mapa Szkocji)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_daj7zsMzEpE/SZXVityAljI/AAAAAAAAAEo/zY-3mjxN8S4/s1600-h/3fznou8pufpepv7r4787epdoo1_500.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 249px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_daj7zsMzEpE/SZXVityAljI/AAAAAAAAAEo/zY-3mjxN8S4/s400/3fznou8pufpepv7r4787epdoo1_500.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302378928680244786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;(Państwo sobie klikną na obrazek, to sobie powiększą.)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Edwin Morgan - jest szkockim poetą, który doprowadził podobno do odrodzenia poezji w Szkocji. Czy powyższy tekst jest:&lt;br /&gt;a) utworem literackim?&lt;br /&gt;b) onomatopeją? Zięby śpiewają w podobny, bardzo różnorodny sposób.&lt;br /&gt;c) po prostu mapą Szkocji?&lt;br /&gt;d) mapą pokazującą, jak różni ludzie nazywają pospolitego ptaka? W poszczególnych regionach Szkocji zwykła zięba ma zupełnie inne nazwy.&lt;br /&gt;e) mapą pokazującą wielość perspektyw? Brak pewności, że to, co nazywamy, naprawdę istnieje?&lt;br /&gt;f) dowodem na to, że Szkoci posługują się niezrozumiałym językiem?&lt;br /&gt;g) wyrazem dumy z własnego pochodzenia?&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-6912627658583141695?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/6912627658583141695/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=6912627658583141695&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/6912627658583141695'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/6912627658583141695'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/02/edwin-morgan-chaffinch-map-of-scotland.html' title='Edwin Morgan -- Chaffinch Map of Scotland (Ziębowa mapa Szkocji)'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_daj7zsMzEpE/SZXVityAljI/AAAAAAAAAEo/zY-3mjxN8S4/s72-c/3fznou8pufpepv7r4787epdoo1_500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-7002254621857236999</id><published>2009-02-04T19:27:00.004+01:00</published><updated>2009-02-05T13:14:44.965+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uznaczeniować'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='symbol'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='morze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znaczenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='średniowiecze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impresjonizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='syrena'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szacunek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='song to the siren'/><title type='text'>Claude Debussy -- List do Jacquesa Duranda</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tak więc jestem znowu z moim starym przyjacielem morzem, jest ciągle nieskończone i piękne. Jest rzeczywiście naturalnym zjawiskiem, które może w najlepszy sposób służyć ludzkiej istocie. Jednakże otaczamy je niewystarczającym szacunkiem… Nie powinno się pozwalać na zanurzanie tych znużonych codziennością ciał, tych wszystkich ramion i nóg poruszających się w śmiesznym rytmie, co może tylko doprowadzić ryby do płaczu. W morzu powinny mieszkać tylko syreny, ale jak można by nakłonić te dystyngowane istoty, by wróciły do wód tylko po to, by znaleźć się w tak złym towarzystwie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Claude Debussy -  nie tylko w muzyce atakował zwykłość i przydawał znaczeń najprostszym czynnościom. Takie myślenie symboliczne zaczęło obumierać w powszechnej myśli chyba wraz z racjonalizmem, kiedy to przekonaliśmy samych siebie, że pod warstwą odczuwalną świata nie ma wyższego sensu, lecz technika i biologia. Jak bardzo nadal nie chcemy przyjąć tego punktu widzenia w pełni i ze wszystkimi tego konsekwencjami, świadczą co rusz wzniecane bunty, słusznie oburzone rozmiarami skandalu, że materializm i psychologizm tryumfują.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-7002254621857236999?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/7002254621857236999/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=7002254621857236999&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/7002254621857236999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/7002254621857236999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/02/claude-debussy-list-do-jacquesa-duranda.html' title='Claude Debussy -- List do Jacquesa Duranda'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-7656757918478493443</id><published>2009-02-01T21:34:00.003+01:00</published><updated>2009-02-01T21:41:16.748+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śmieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='socjolog'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja pierdolę'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naukowiec'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='debilizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='socjologia'/><title type='text'>Earl Babbie -- Badania społeczne w praktyce</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Stało się dla nas jasne, że są tylko trzy akceptowalne wyjaśnienia zbierania śmieci w miejscu publicznym:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;1. Naśmieciłeś, zostałeś złapany i ktoś zmusił cię do posprzątania po sobie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;2. Naśmieciłeś i poczułeś się winny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;3. Kradniesz śmieci.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Earl Babbie - jest socjologiem. Naukowcem. Tak. Jego dalekowzroczne wnioski i intrygujące analizy spędzają mi sen z powiek. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-7656757918478493443?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/7656757918478493443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=7656757918478493443&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/7656757918478493443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/7656757918478493443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/02/earl-babbie-badania-spoeczne-w-praktyce.html' title='Earl Babbie -- Badania społeczne w praktyce'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-2475625134262616939</id><published>2009-01-24T12:25:00.002+01:00</published><updated>2009-01-24T12:31:14.560+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shut'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ojczyzna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ojcowizna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trucizna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blizna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mąż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='whatever'/><title type='text'>How about a nice bit hot steaming cup of Shut the Fuck Up?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_daj7zsMzEpE/SXr7EwalLuI/AAAAAAAAAEg/uYHa95ix84A/s1600-h/shut_the_fuck_up_large.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 420px; height: 511px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_daj7zsMzEpE/SXr7EwalLuI/AAAAAAAAAEg/uYHa95ix84A/s400/shut_the_fuck_up_large.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294820371061878498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-2475625134262616939?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/2475625134262616939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=2475625134262616939&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/2475625134262616939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/2475625134262616939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/01/how-about-nice-bit-hot-steaming-cup-of.html' title='How about a nice bit hot steaming cup of Shut the Fuck Up?'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_daj7zsMzEpE/SXr7EwalLuI/AAAAAAAAAEg/uYHa95ix84A/s72-c/shut_the_fuck_up_large.jpg' height='72' width='72'/><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-6516475333156242045</id><published>2009-01-19T19:57:00.004+01:00</published><updated>2009-01-19T22:20:23.917+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tropiki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='św. Hieronim'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jeansy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Strauss'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etnologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trup'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smutek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Indianin'/><title type='text'>Claude Lévi-Strauss -- Smutek tropików</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(...) Zadano kolonizatorom [z zakonu św. Hieronima] pytania zmierzające do ustalenia, czy ich zdaniem "Indianie byliby zdolni żyć samodzielnie na poziomie wieśniaków z Kastylii". Wszystkie odpowiedzi były negatywne: "W ostateczności ich wnukowie; lecz tubylcy są tak występni, że można w to wątpić" (...) I jako jednomyślny wniosek: "Lepiej jest dla Indian, aby się stali niewolnikami, niż pozostali zwierzętami na wolności." (...) W tym samym zresztą czasie na sąsiedniej wyspie (...)Indianie zajmowali się chwytaniem białych i topieniem ich; następnie tygodniami stawiali straż przy topielcach, żeby przekonać się, czy ich ciała ulegają gniciu. Z tego porównania ankiet wynikają dwa wnioski: biali powoływali się na nauki społeczne, podczas gdy Indianie mieli raczej zaufanie do nauk przyrodniczych; i gdy biali głosili, że Indianie są zwierzętami, ci ostatni ograniczyli się do podejrzenia, że biali są bogami. Biorąc pod uwagę jednakową niewiedzę, postępowanie Indian było na pewno bardziej godne ludzi. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Claude Lévi-Strauss - trzyma fason, oj trzyma fason w tych swoich filuternych historyjkach. Spóźnione życzenia kolejnych stu lat życia!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-6516475333156242045?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/6516475333156242045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=6516475333156242045&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/6516475333156242045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/6516475333156242045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/01/claude-lvi-strauss-smutek-tropikw.html' title='Claude Lévi-Strauss -- Smutek tropików'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-1815240393367821639</id><published>2009-01-12T22:48:00.005+01:00</published><updated>2009-01-19T21:03:24.320+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='woda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kasia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Arany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniezka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miecz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kraków'/><title type='text'>John Ashbery -- Śnieżka w piekle</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Na początku są takie, co nie bardzo pasują,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ale jakoś uchodzą. A wtem, któregoś ranka,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Niektóre miejsca wydają się wprost cudowne:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pogoda i woda wydaje się cudowna,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;I spokojne, nocne niebo, co przychodzi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W czas, by nas uchronić jak miecz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Rozcinający niebieski płaszcz księcia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;John Ashbery - umie z pojedynczego, bardzo własnego, "mojego" miejsca wyjść w niesamowicie odległą perspektywę. Mimo że jego wiersze są opowieściami, to z rzadka odzywa się w pierwszej osobie, chcąc jakby wyślizgnąć się z odpowiedzialności.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-1815240393367821639?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/1815240393367821639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=1815240393367821639&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/1815240393367821639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/1815240393367821639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/01/john-ashbery-nieka-w-piekle.html' title='John Ashbery -- Śnieżka w piekle'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-2875397827618337590</id><published>2009-01-11T21:15:00.003+01:00</published><updated>2009-01-11T23:29:58.261+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sex'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='księżna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reality show'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='współczesna szlachta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szlachta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czartoryska'/><title type='text'>Wikipedia -- księżna Tamara Czartoryska</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tamara Czartoryska jest w prostej linii potomkiem Giedymina - dziada Władysława Jagiełły.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(...) Była prezenterką telewizyjną boksu tajskiego. (...) W 2005 roku była konsultantem w reality show &lt;/span&gt;&lt;span&gt;American Princess&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; i &lt;/span&gt;&lt;span&gt;Australian Princess&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;. W tym samym roku zdobyła też trzecie miejsce (brązowy medal) w sportowym reality show &lt;/span&gt;&lt;span&gt;The Games&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;, a rok późnije wzięła udział w zawodach zwycięzców wszystkich edycji programu. W 2006 roku zagrała małe role w dwóch filmach. W amerykańskiej stacji telewizyjnej Octane TV prowadziła program motoryzacyjny &lt;/span&gt;&lt;span&gt;Sexy ROAD TEST&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Księżna Tamara Czartoryska - gra też w horrorach. Np. taki &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Evil Woods&lt;/span&gt; dostaje 3 gwiazdki na IMDB. I muszę powiedzieć, że widzowie są łaskawi wobec tej przewybitnej podróbki &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Blair Witch Project&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Jednak oprócz tego wszystkiego zajmuje się działalnością charytatywną. Chwała jej za to. W zasadzie fajnie jest wiedzieć, w jaki sposób potomkowie polskich rodów magnackich radzą sobie we współczesnym świecie. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-2875397827618337590?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/2875397827618337590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=2875397827618337590&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/2875397827618337590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/2875397827618337590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2009/01/wikipedia-ksina-tamara-czartoryska.html' title='Wikipedia -- księżna Tamara Czartoryska'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-1526422801085830362</id><published>2008-12-25T22:40:00.001+01:00</published><updated>2008-12-26T22:47:52.211+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wardżeczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='masakra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idiota'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usteczki'/><title type='text'>Slajd w kościele Stygmatów św. Franciszka w Bronowicach Wielkich -- Lulajże, Jezuniu</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zamknijże znużone płaczem powieczki,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Utulże zemdlone łkaniem wardżeczki. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;Autor slajdu bardzo się starał nie użyć niegramatycznej formy "usteczki" w drugim wersie. Naprawdę bardzo się starał.&lt;br /&gt;Jeszcze weselszych Świąt życzę Państwu. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-1526422801085830362?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/1526422801085830362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=1526422801085830362&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/1526422801085830362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/1526422801085830362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2008/12/slajd-w-kociele-stygmatyzacji-w.html' title='Slajd w kościele Stygmatów św. Franciszka w Bronowicach Wielkich -- Lulajże, Jezuniu'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-8891257797221440606</id><published>2008-12-13T16:28:00.002+01:00</published><updated>2008-12-13T16:39:37.990+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='liść'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='duchy przodków'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poezja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gorąc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dobro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='afryka'/><title type='text'>Ngmapang -- [do duchów przodków]</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dzieci powinny stąpać po mokrym, a nie suchym liściu. Suchy liść szeleści.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Ngmapang -- był kapłanem w plemieniu Nakpantiib. Mieszkał w wiosce Nabwa, położonej przy drodze do Yendi, niedaleko Saboby, na pograniczu Ghany i Togo, gdzieś u równika, gdzie jest tylko gorący wiatr i pył. Czyli mieszkał zupełnie nigdzie, w miejscu, które nie istnieje, którego nawet nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, a tym bardziej zrozumieć, czym był dlań mokry liść. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-8891257797221440606?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/8891257797221440606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=8891257797221440606&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/8891257797221440606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/8891257797221440606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2008/12/ngmapang-do-duchw-przodkw.html' title='Ngmapang -- [do duchów przodków]'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-8118541959475173660</id><published>2008-11-23T23:14:00.006+01:00</published><updated>2008-11-23T23:24:09.785+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deszcz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Aran'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wicher'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ireland'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='elfy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smutek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Synge'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wapień'/><title type='text'>John Milingtone Synge -- Wyspy Aran</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Chodziłem po wyspie niemal każdego dnia, lecz nie widziałem nic poza zwałami mokrego kamienia, strzępami piany i hałasującymi falami. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Łupkowaty wapień czernieje pod wpływem kapiącej nań wody, toteż gdziekolwiek bym się nie obrócił, wszędzie napotykałem tę samą obsesyjną szarość, wijącą się i kłębiącą między wąskimi poletkami, oraz to samo zawodzenie wichru, który huczy i gwiżdże w luźnych szczelinach ścian domu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;John Milingtone Synge - spędził na wyspach Aran kilka lat. Ateista, artysta, nowoczesny młodzieniec próbował zrozumieć tradycyjnych, ciężko pracujących ludzi, u których katolicyzm mieszał się z wiarą w elfy. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-8118541959475173660?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/8118541959475173660/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=8118541959475173660&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/8118541959475173660'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/8118541959475173660'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2008/11/john-milingtone-synge-wyspy-aran_23.html' title='John Milingtone Synge -- Wyspy Aran'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-144426102158378375</id><published>2008-11-18T23:57:00.006+01:00</published><updated>2008-11-24T22:11:25.306+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trumna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miłośc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poeme harmonique'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piekło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dreszcz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wrzosowisko'/><title type='text'>Anonim -- Kiedy wiodłem konie nad wodę</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;6. Uderzyłem w relikwiarz&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;Ilaire, ilaire, itou, &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Ilaire, ilaire, o, moja Nanette!&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Uderzyłem w relikwiarz: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;„Obudź się, jeśli śpisz, pani!”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;7. "Nie, nie śpię ani nie drzemię,&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;Ilaire, ilaire, itou, &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Ilaire, ilaire, o, moja Nanette!&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Nie, nie śpię ani nie drzemię, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;czekam na ciebie w piekle.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;8. Spójrz, me usta są pełne ziemi,&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;Ilaire, ilaire, itou, &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Ilaire, ilaire, o, moja Nanette!&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Spójrz, me usta są pełne ziemi, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;a twoje wypełnia miłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;9. Obok mnie czeka miejsce&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;Ilaire, ilaire, itou, &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;Ilaire, ilaire, o, moja Nanette!&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Obok mnie czeka miejsce &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;i trzymam je dla ciebie."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jest to tradycyjna piosenka francuska o bardzo prostej melodii: miarowej, spokojnej i sennej. Każdy wers przepoławia zawołanie do Nanette, co działa tym bardziej kołysząco. Jednak pod płaszczem banalnej melodii i ludowego charakteru kryje się historia rodem z Poego.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.wrzuta.pl/audio/ggCpH31Cst/"&gt;(Do posłuchania tutaj, świetne wykonanie Le Poème Harmonique.)&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=j8jPltygD9M"&gt;(Oraz tu, urocza Francuzka.)&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-144426102158378375?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/144426102158378375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=144426102158378375&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/144426102158378375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/144426102158378375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2008/11/anonim-kiedy-wiodem-konie-nad-wod.html' title='Anonim -- Kiedy wiodłem konie nad wodę'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-7668619723613207768</id><published>2008-11-11T13:05:00.006+01:00</published><updated>2008-11-11T13:17:15.676+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='brulion'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tekieli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='western'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fronda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kowboj'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ultra'/><title type='text'>Robert Tekieli -- wywiad z "Brulionu"</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Robert Tekieli: Nie jest tak, że cała kultura popularna jest z gruntu zła, są takie westerny, w których wszystkie wartości są po kolei...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Andrzej Nowak: Były. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tekieli: Były takie westerny. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nowak: Już się ich nie produkuje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robert Tekieli - jest osobą potrzebną. Na początku redaktorował najważniejszemu polskiemu pismu literackiemu, potem przeszedł nawrócenie i zmienił profil pisma na ultrakatolicki. Jednak z jego środowiska niejednokrotnie wychodził najciekawszy obecnie ferment myślowy. Niektórym śmierdzi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-7668619723613207768?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/7668619723613207768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=7668619723613207768&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/7668619723613207768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/7668619723613207768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2008/11/budowanie-katedr-wspczenie-robert.html' title='Robert Tekieli -- wywiad z &quot;Brulionu&quot;'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-2587831696137853142</id><published>2008-10-25T12:31:00.003+02:00</published><updated>2008-10-25T12:45:04.334+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nie dla kobiet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sex'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pośladki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dentysta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='okruchy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cycki'/><title type='text'>Marcin Baran -- Okruchy miłości, pęczniejące kłamstwa</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;(...) Kupować chleb i przewijać&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;dzieci, chodzić do dentysty&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;albo do spowiedzi - jest w tym&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;godzien podziwu rytm i przeznaczenie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ale ona ma tak dokładne ciało,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;spazmatyczne pośladki &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;i szczupłe nawet uszy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Marcin Baran - pisze o seksie i ładnych ciałach kobiet. Ale bez tej histerycznej nuty, jaka często zdarza się poetom dokumentującym codzienne wrażenia, a która szczególnie często zdarza się poetom piszącym o tym, jak fizyczność naciera i zdaje się być ważniejsza od spraw duchowych. Te wiersze to małe elegie o pożądaniu. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-2587831696137853142?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/2587831696137853142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=2587831696137853142&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/2587831696137853142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/2587831696137853142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2008/10/marcin-baran-okruchy-mioci-pczniejce.html' title='Marcin Baran -- Okruchy miłości, pęczniejące kłamstwa'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-37372507.post-8740295206582690147</id><published>2008-10-11T16:13:00.002+02:00</published><updated>2008-10-25T12:46:07.031+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='udo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tristan'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='irlandia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ucieczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fionn MacCumhail'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kochankowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='izolda'/><title type='text'>Gráinne -- do Diarmuida Ua Duibhne</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Struga wody jest odważniejsza od ciebie, gdy przychodzi do miłości. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Gráinne i Diarmuid Ua Duibhne – to bohaterowie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;aithead &lt;/span&gt;(opowieści o ucieczce), jednego z typów celtyckich pieśni. Gráinne była żoną sławnego wojownika, Fionna Mac Cumhaila. Jednakże Diarmuid chciał pozostać wiernym swojemu dowódcy, więc po wspólnej z nią ucieczce obiecał sobie, że nie tknie dziewczyny. Pewnego dnia, kiedy przeprawiali się we dwoje przez strumyk, kropla wody spadła na wewnętrzną stronę uda Gráinne’y. Powiedziała ona wtedy te słowa i Diarmuid już nie wytrzymał. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/37372507-8740295206582690147?l=fezant.blogspot.com'/&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fezant.blogspot.com/feeds/8740295206582690147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://www.blogger.com/comment.g?blogID=37372507&amp;postID=8740295206582690147&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/8740295206582690147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/37372507/posts/default/8740295206582690147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fezant.blogspot.com/2008/10/grinne-do-diarmuida-ua-duibhne.html' title='Gráinne -- do Diarmuida Ua Duibhne'/><author><name>Acanthis</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13796310591807760500</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01383155131675403081'/></author><thr:total xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'>0</thr:total></entry></feed>