tag:blogger.com,1999:blog-286235772009-06-08T08:46:45.885+02:00Games FanaticBlog poświęcony felietonom, relacjom i nowinkom na rynku gier planszowych i karcianek niekolecjonerskich. Poszczególne opinie nie są oficjalnym stanowiskiem magazynu Świat Gier Planszowych, ale indywidualnymi poglądami ich autorów.Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.comBlogger464125tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-36694770655421954202008-10-15T23:11:00.008+02:002008-10-15T23:21:02.711+02:00Żegnamy Bloggera<div align="justify"><a href="http://2.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPZdaG6hRWI/AAAAAAAABs8/9U7Z5dweKKU/s1600-h/Bye.jpg" width="150"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257492318115677538" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPZdaG6hRWI/AAAAAAAABs8/9U7Z5dweKKU/s320/Bye.jpg" width="200" border="0" /></a>Prawie po dwóch i pół roku trzeba się pożegnać z Bloggerem. Tak jak wcześniej pisałem zmieniamy środowisko pracy. Mam nadzieję, że uda nam się w nowym miejscu pisać w znacznie bardziej komfortowych warunkach i nowa wersja Games Fanatic dostarczy czytelnikom różnych ciekawych opcji i usług. Zapraszam na <a href="http://www.gamesfanatic.net/">www.gamesfanatic.net/</a>.</div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-3669477065542195420?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com0tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-50503480571050653212008-10-15T09:57:00.001+02:002008-10-15T10:30:52.733+02:00Inwazja gier wyścigowych<div align="justify"><a href="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPWfU5UJ1mI/AAAAAAAABsM/Wd3yXVhvX_0/s1600-h/fuk.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257283321356473954" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPWfU5UJ1mI/AAAAAAAABsM/Wd3yXVhvX_0/s320/fuk.jpg" width="200" border="0" /></a></div><div align="justify">Ledwo opisałem Formule D, a warto przyjrzeć się całej plejadzie nadchodzących tytułów na Essen, które mnie lub bardziej obracają się wokół koncepcji ścigania się.<br /><br />Pierwsza z nich to <strong>Flussfieber</strong>. Tytuł zaczyna się od literki F, a więc musi to być dzieło Friedemanna Friese’a. I tak w istocie jest. Gracze wcielają się w niej w drwali, którzy biorą udział w corocznych zawodach polegających na wyścigu przez rzekę na drewnianych balach. Zmyślnymi manewrami będą próbowali przechytrzyć przeciwników i jako pierwsi osiągnąć metę. Nie obejdzie się też bez popychania i blokowania, wszak drwale łatwo nie odpuszczają.<br /><br />Mechanika jest pozornie dość trywialna. Gracze zagrywają kartę i poruszają się swoim drwalem. Sekret tkwi w tym, że w czasie wyścigu uczestnicy muszą sterować naraz dwoma lub trzema postaciami, a karty pobiera się tylko z jednej talii. Rozgrywka wymaga, więc odpowiedniego planu i lawirowania między własnymi zawodnikami. Do tego Flussfieber będzie zawierał 6 dwustronnych plansz oferujących mnóstwo różnych tras na rzece.<br /><br /></div><a href="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPWfaAh40iI/AAAAAAAABsU/LaQaUvwBbyI/s1600-h/fun.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257283409192473122" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPWfaAh40iI/AAAAAAAABsU/LaQaUvwBbyI/s320/fun.jpg" border="0" /> <p align="justify"></a><br /><br /><a href="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPWfg-mV2QI/AAAAAAAABsc/PVDfTWjLOrg/s1600-h/snow.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257283528933366018" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPWfg-mV2QI/AAAAAAAABsc/PVDfTWjLOrg/s320/snow.jpg" width="200" border="0" /></a>Kolejny tytuł to<strong> Snow Tails</strong>, czyli wyścigi psich zaprzęgów. Za tytułem stoi Fragor Games specjalizujące się w tytułach dla kolekcjonerów (trudna dostępność, pietyzm wykonania). Gra toczy się na kole podbiegunowym, gdzie odważni saneczkarze biorą udział w szalonym wyścigu i pędzą na złamanie karku do mety.<br /><br />Gra będzie posiadała modularną planszę, aby umożliwić budowę różnych tras. Każdy z graczy ma własną „psią talię”, za pomocą której porusza saniami. Ruch rzadko odbywa się po prostej linii, bo najczęściej dryfujemy saniami to na lewo, to na prawo. Utrata kontroli nad zaprzęgiem lub zbyt szybkie wejście w zakręt kończy się zdobyciem specjalnej karty uszczerbku, która zmniejsza nam dostępny limit kart na ręce.<br /><br /></p><a href="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPWfoIXTexI/AAAAAAAABsk/oJKbBy_3AfU/s1600-h/snow2.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257283651813735186" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPWfoIXTexI/AAAAAAAABsk/oJKbBy_3AfU/s320/snow2.jpg" border="0" /> <p align="justify"></a><br /><br /><a href="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPWfvAuM7KI/AAAAAAAABss/f6DGqa5evXw/s1600-h/leader1.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257283770021375138" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPWfvAuM7KI/AAAAAAAABss/f6DGqa5evXw/s320/leader1.jpg" width="200" border="0" /></a>A trzecia pozycja to <strong>Leader 1</strong>, która odwzorowuje wyścig kolarski. W grze znajduje sie pięć zespołów, z różnymi rodzajami kolarzy oraz najróżniejsze trasy symulujące wiele typów dróg: płaskie, podjazdy, odcinki górskie i zjazdy.<br /><br />Jeżeli chodzi o szczegóły mechaniki poruszania to wygląda ona tak. Każdy kolarz będzie otrzymywał darmowy ruch w zależności od swojej specjalności i terenu. Po tym będzie mógł "wykupić" dodatkowe punkty ruchu. Rozgrywka będzie polegała na odpowiednim zarządzaniu wytrzymałością kolarza. W peletonie będzie łatwo utrzymywać wytrzymałość na wysokim poziomie, jednak w pewnym momencie trzeba doprowadzić do ucieczki i to kosztem straty energii. Leader 1 odwzorowuje też kilka innych niuansów kolarskiego wyścigu, wraz z upadkami i uszkodzeniami.<br /><br />Wszystkich, którzy czują sentyment do Wyścigu Pokoju nie powinni przejść obok tego tytułu obojętnie.<br /><br /></p><a href="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPWf537k3RI/AAAAAAAABs0/A7KqWFbmtNg/s1600-h/leader2.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257283956640111890" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPWf537k3RI/AAAAAAAABs0/A7KqWFbmtNg/s320/leader2.jpg" border="0" /></a><br /><br /><em>Dzięki Draco za info.</em><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-5050348057105065321?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com5tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-9375993620234448592008-10-15T07:58:00.005+02:002008-10-15T08:12:51.310+02:00Szósty w Tribune<div align="justify"><a href="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPWJX8-FeFI/AAAAAAAABr8/HN3r8lTCb9k/s1600-h/tribunediebrutiererweiterung.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257259184621451346" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPWJX8-FeFI/AAAAAAAABr8/HN3r8lTCb9k/s320/tribunediebrutiererweiterung.jpg" width="200" border="0" /></a></div><div align="justify">Wszyscy, którym podobał się Caylus w starożytnym Rzymie, czyli Tribune Karla-Heinza Schmiela, powinna ucieszyć wiadomość, że nadchodzi dodatek. <strong>Tribune: Die Brutier Erweiterung</strong> zwiększa przede wszystkim liczbę graczy do sześciu. O większej liczbie zmian póki co nie wiadomo. Cóż, trochę mało żeby mnie zainteresować. Obecna liczba graczy w Tribune zupełnie mi nie przeszkadzała. Premiera Essen 2008.</div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-937599362023444859?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com0tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-55333902654641881832008-10-14T21:13:00.002+02:002008-10-15T08:14:22.185+02:00Na radarze: Cornerstone<div align="justify"><a href="http://1.bp.blogspot.com/_OrbPI1etbDw/SPTrTaeFvzI/AAAAAAAAA4Q/GQpQY1if7kQ/s1600-h/cornerstone.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257085383803780914" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_OrbPI1etbDw/SPTrTaeFvzI/AAAAAAAAA4Q/GQpQY1if7kQ/s200/cornerstone.jpg" border="0" /></a>Nowe wydawnictwo o uroczej nazwie Good Company Games opublikowało właśnie swój pierwszy produkt - ciekawą grę klockową <b>Cornerstone</b>. Chociaż póki co gry nie sposób kupić inaczej jak przez <a href="http://www.goodcompanygames.com/">stronę wydawnictwa</a>, warto ją przedstawić, bo wydaje się interesująca.<br /><br />Każdy z graczy otrzymuje w niej do dyspozycji 24 klocki złożone z od jednego do sześciu kostek. Klocki mają kształty raczej podłużne i kostki w nich są złożone tak by tworzyły wzór szachownicy. Oprócz klocków mamy w grze również małe drewniane ludziki (po jednym dla każdego gracza) i dwie kostki.<br /><br /></div><a href="http://4.bp.blogspot.com/_OrbPI1etbDw/SPTs9sK7z5I/AAAAAAAAA4g/4OYfzxuyuA0/s1600-h/cornerstone_contents.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257087209621409682" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_OrbPI1etbDw/SPTs9sK7z5I/AAAAAAAAA4g/4OYfzxuyuA0/s200/cornerstone_contents.jpg" border="0" /> <p align="justify"></a> W swoim ruchu gracz rzuca obydwoma kostkami i z dwóch cyfr wybiera jedną. Bierze klocek o takiej właśnie liczbie oczek i dostawia ją do budowli na środku stołu. Dostawiając klocek musi trzymać się wzoru szachownicy, nie może go zakłócić. Następnie przechodzi swoim ludzikiem na wyższy poziom, nigdy nie przeskakując więcej niż jednego poziomu na raz (w jednym kroku). Nie może też przechodzić przez pola w kolorach innych graczy.<br /></p><a href="http://2.bp.blogspot.com/_OrbPI1etbDw/SPTr8CT3ixI/AAAAAAAAA4Y/wUl1l1UF9Fc/s1600-h/cornerstone_blocks.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257086081693092626" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_OrbPI1etbDw/SPTr8CT3ixI/AAAAAAAAA4Y/wUl1l1UF9Fc/s200/cornerstone_blocks.jpg" border="0" /> <p align="justify"></a> Cały czas trzeba bacznie obserwować który z ludzików jest w danej chwili najwyżej. W każdej chwili bowiem misterna konstrukcja może się zawalić. Nawet musi, bo instrukcja nie przewiduje innego końca rozgrywki niż zawalenie budowli - nie ma takiej możliwości jak pozbycie się wszystkich klocków. Gdy więc wszystko już szczęśliwie runie, wygrywa ten gracz, którego ludzik był w tym momencie najwyżej. Jeśli jednak to jego władca wprowadził nieco chaosu w obrzydliwie uporządkowany świat klockowych konstrukcji, oczywiście wygrywa następny gracz z najwyżej stojącym ludzikiem. </p><a href="http://2.bp.blogspot.com/_OrbPI1etbDw/SPTuMUei5bI/AAAAAAAAA4o/dLFgg2k9gGg/s1600-h/cornerstone_game.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257088560470877618" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_OrbPI1etbDw/SPTuMUei5bI/AAAAAAAAA4o/dLFgg2k9gGg/s200/cornerstone_game.jpg" border="0" /> <p align="justify"></a> Gra zapowiada się bardzo ciekawie. Cena nie jest jakoś skandalicznie wygórowana jak na tyle drewnianych klocków i wynosi 40 dolarów. Dochodzi do tego rzecz jasna koszt przesyłki, a paczka może być dość ciężka. A może któryś z naszych dystrybutorów skusi się na sprowadzenie testowej partii? Dalibyście się skusić?</p><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-5533390265464188183?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>ja_nhttp://www.blogger.com/profile/12113393673145514776noreply@blogger.com2tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-47653314355769035832008-10-14T19:23:00.006+02:002008-10-14T19:32:16.104+02:00Portal: więcej wieści o Witchcraft<div align="justify"><a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_bya0Tf8yIgE/SPTV8eLY82I/AAAAAAAAAH4/SJVZZi-4_LM/s1600-h/witchcraft+cover.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257061899917914978" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_bya0Tf8yIgE/SPTV8eLY82I/AAAAAAAAAH4/SJVZZi-4_LM/s200/witchcraft+cover.jpg" border="0" /></a>Premiera Witchcraft zbliża się wielkimi krokami - <a href="http://wydawnictwoportal.pl/index.php">na stronie Portalu</a> pojawiło się już ostateczne info o grze - grafiki żetonów, informacje o zawartości pudełka, opis przebiegu rozgrywki.<br /><br />Sama gra będzie miała swoją premierę już w przyszłym tygodniu na targach w Essen. Zaraz po targach będzie także rozesłana do wszystkich dobrych sklepów z grami oraz do osób, które zamówiły ją w ramach przedsprzedaży wraz z promocyjnym żetonem czarodzieja (informacje na stronie Portalu).<br /><br />Witchcraft jest drugą grą Michała Oracza, podobnie jak Neuroshima HEX jest to gra taktyczna, tym razem przeznaczona dla dwóch graczy - z których każdy dowodzi oddziałem gildii magów.</div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-4765331435576903583?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>trzewikhttp://www.blogger.com/profile/00777830787584567521noreply@blogger.com0tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-79189477393127365542008-10-14T19:05:00.003+02:002008-10-14T19:39:35.958+02:00Nowe oblicze formuły<div align="justify"><a href="http://1.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPTP-CN6neI/AAAAAAAABrs/pTsvvyhKWPw/s1600-h/formulad.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257055329702288866" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPTP-CN6neI/AAAAAAAABrs/pTsvvyhKWPw/s320/formulad.jpg" width="200" border="0" /></a>Formula Dé, symulująca wyścig bolidów Formuły 1, powstała w 1991 roku i doczekała się kilkudziesięciu rozszerzeń oraz wersji mini. Przez 17 lat gra zebrała całe rzesze fanów. W tym roku francuskie wydawnictwo Asmodee pomyślało właśnie do nich i przygotowuje premierę nowej edycji gry.<br /><br />Gra zmieniła nazwę na <strong>Formula D</strong>, ale nie zakończyło się na obcięciu jednej literki. Zmiany są znacznie większe. Przede wszystkim planszówka może się pochwalić zupełnie nowym obliczem graficznym. Wszystkie elementy gry przeszły głęboki facelifting. Autorzy strony wizualnej położyli nacisk na kolorystykę i gra wręcz błyszczy barwami. Dla wielu pewnie będzie to zaleta, choć co poniektórzy mogą pomrukiwać z dezaprobatą na landrynkowość całej oprawy.<br /><br /><a href="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPTQL_edr-I/AAAAAAAABr0/hsJKbSHWy_Q/s1600-h/formulad2.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257055569484558306" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPTQL_edr-I/AAAAAAAABr0/hsJKbSHWy_Q/s320/formulad2.jpg" border="0" /></a><br />Wyścigi zmieniły też trochę swój klimat, bo teraz bardziej odwzorowują nielegalną rywalizację najróżniejszych typów samochodów niż prawdziwą Formułę 1. Gracze będą konfigurować wyposażenie swojego samochodu, zaopatrywać go w paliwo nitro, stosować nielegalne sztuczki. Kierowcy, w których wcielą się uczestnicy, będą posiadali różne parametry odzwierciedlające ich umiejętności. Do tego Formula D doczeka się trochę zmian w regułach w stosunku do Formule De.<br /><br />Premiera na Essen, czyli październik 2008.<br /><br /><em>Dzięki kolderek za info.</em><br /><br /><p></p><a href="http://2.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPTO4S9CKHI/AAAAAAAABrU/jTQzGK3Jgtg/s1600-h/formulad3.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257054131604039794" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPTO4S9CKHI/AAAAAAAABrU/jTQzGK3Jgtg/s320/formulad3.jpg" border="0" target="_base" /></a><br /><a href="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPTO8XjD-DI/AAAAAAAABrc/B7Ye91Lju0A/s1600-h/formulad4.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257054201556760626" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPTO8XjD-DI/AAAAAAAABrc/B7Ye91Lju0A/s320/formulad4.jpg" border="0" target="_base" /></a><br /><a href="http://2.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPTO-l31fUI/AAAAAAAABrk/EWQaeKeNViQ/s1600-h/formulad5.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257054239761726786" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPTO-l31fUI/AAAAAAAABrk/EWQaeKeNViQ/s320/formulad5.jpg" border="0" target="_base" /></a> </div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-7918947739312736554?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com4tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-86746111930040877392008-10-14T17:50:00.002+02:002008-10-14T17:59:07.232+02:00Na radarze - Battlestar Galactica<div align="justify"><a href="http://4.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPS-VdMItPI/AAAAAAAABFA/AV2Jd7iZa-g/s1600-h/bsg-box2.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257035940870272242" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 271px; CURSOR: hand; HEIGHT: 271px" height="293" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPS-VdMItPI/AAAAAAAABFA/AV2Jd7iZa-g/s320/bsg-box2.jpg" width="293" border="0" /></a> <strong>Battlestar Galactica</strong>, będący remake starego serialu s-f z lat 70-tych ma, zwłaszcza w USA, olbrzymie grono wielbicieli. Ubiegłoroczny strajk scenarzystów spowodował, iż ostatni 4. sezon serialu został przerwany w połowie i ostatnie odcinki będziemy mogli obejrzeć w tym roku. Serial opowiada historię załogi ostatniego ziemskiego krążownika, który wraz z flotyllą cywilnych statków ucieka przed atakiem Cylonów – zbuntowanych robotów stworzonych kiedyś przez ludzi – poszukując mitycznej Ziemi. Serial jest wielowątkowy, przedstawia wielu intrygujących bohaterów, a fabuła oferuje o wiele więcej, niż zwykłe kosmiczne strzelaniny. Gra planszowa <strong>Battlestar Galactica</strong> czerpie z najbardziej charakterystycznego motywu serialu – niektóre modele Cylonów łudząco przypominają ludzi. Co więcej, czasem sami nie zdają sobie z tego sprawy do czasu ich aktywacji. Resztki ludzkości, oprócz walki z wrogiem zewnętrznym, muszą zatem być przygotowani na atak jego agentów ukrytych wśród przyjaciół. </div><div align="justify"><div><div><div><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257036187928521970" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" height="272" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPS-j1jabPI/AAAAAAAABFQ/muDTnHMCohk/s320/loyalty-back.png" width="183" border="0" />Gracze (3-6 osób) wcielają się w postacie znane z ekranu. Jedna z nich będzie Cylonem. Co więcej, w określonym momencie gry kolejny Cylon może zostać aktywowany. Każda z postaci posiada dwie pozytywne i jedną negatywną cechę oraz umiejętności umożliwiające dostęp do określonego rodzaju kart. <img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257036474226829618" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" height="179" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPS-0gGP6TI/AAAAAAAABFg/IaHnimuyb20/s320/starbuck-character-sheet.png" width="290" border="0" /></div><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257037839059099538" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" height="191" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPTAD8fnn5I/AAAAAAAABGA/-icGM_nuyxg/s320/game-charsheet-apollo.png" width="296" border="0" />Co turę gracze ciągnąć będą karty Kryzysu, które wspólnymi siłami będą musieli pokonać. Każdy Kryzys opisuje konsekwencje porażki i sukcesu oraz typy kart, które są przydatne w jego pokonaniu (jednocześnie pozostałe rodzaje karty będą w tym przeszkadzały). Każdy z graczy może dołożyć w zakryty sposób karty pomagające lub przeszkadzające. Następnie dodaje się dwie losowe zakryte karty, całość tasuje i odkrywa. Jeśli różnica wartości dobrych i złych kart będzie większa Kryzys udało się przezwyciężyć. Jeśli nie, załoga ma pecha… A może to nie pech, tylko świadome działanie agenta? <img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257036339356346194" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" height="288" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPS-spqnp1I/AAAAAAAABFY/Chx58fFbriU/s320/loyalty-front-cylon.png" width="186" border="0" /> Oczywiście gra oferuje o wiele więcej niż zwykłe dorzucanie kart. Gracze mogą poruszać się między statkami, zagrywać karty specjalne, mają miejsce ataki Cylonów i skoki nadprzestrzenne, trzeba zmagać się z wyczerpującymi się zasobami oraz, a może przede wszystkim uważnie obserwować towarzyszy, gdyż jeden z nich jest wrogiem.<br /><div><div></div><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257036843486599378" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" height="292" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPS_J_so2NI/AAAAAAAABFo/gGTV77xxqM4/s320/game-board.jpg" width="290" border="0" />Gra toczy się do momentu dotarcia do planety Kobol (czas rozgrywki to 2-3 godziny), zatem jest jeszcze sporo miejsca na ewentualne przyszłe dodatki obrazujące późniejsze wydarzenia.<br /><div><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257037481421639634" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" height="288" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPS_vIMND9I/AAAAAAAABFw/1ULgeRGYi_U/s320/kobol-front.png" width="190" border="0" /> Jak zwykle w wypadku Fantasy Flight Games wykonanie jest rewelacyjnie (karty obrazujące wydarzenia z serialu, żetony, plastikowe figurki statków) i jak zwykle jeszcze przed oficjalną premierą ukazał się pierwszy FAQ. Dostępna jest już również <a href="http://www.fantasyflightgames.com/bsg/support.shtml">instrukcja</a>, stąd wszyscy poszukujący bardziej szczegółowego opisu rozgrywki mogą po nią sięgnąć. </div><br /><div><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257037645988389410" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" height="193" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPS_4tP-YiI/AAAAAAAABF4/-YkjdWZAgs8/s320/game-centurion.png" width="125" border="0" /> Ja grę kupię z pewnością i nie omieszkam podzielić się z Wami wrażeniami z rozgrywki. Oficjalna premiera już lada chwila. Póki co pozostaje podziwiać dostępne elementy i zastanawiać się, dlaczego wydawca zdecydował się urodziwą Number Six zastąpić nijakim kolażem wielu postaci. A Wam, która okładka podoba się bardziej? </div><br /><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257038317569255874" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" height="271" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPTAfzFVKcI/AAAAAAAABGI/shBqJ98z9fo/s320/bsg-box1.jpg" width="271" border="0" /></div></div></div><br /></div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-8674611193004087739?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Don Simonhttp://www.blogger.com/profile/04530930252782386581noreply@blogger.com3tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-6012254961865242482008-10-14T13:52:00.001+02:002008-10-14T13:52:54.391+02:00Ad Astra<div align="justify"><a href="http://1.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPSG1a8xRAI/AAAAAAAABqs/zzMu_dJ_Gq4/s1600-h/adastra.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256974917373608962" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPSG1a8xRAI/AAAAAAAABqs/zzMu_dJ_Gq4/s320/adastra.jpg" width="200" border="0" /></a>Bruno Faidutti zamieścił na swojej stronie <a href="http://www.faidutti.com/index.php?Module=mesjeux&id=577" target="_base">trochę grafik</a> z gry <strong>Ad Astra</strong>, którą współtworzy z Serge Laget'em. Opis gry brzmi bardzo ciekawie, przynajmniej jako wieloletni fan sf lubię tego rodzaju klimaty. Mianowicie gracze będą zwiedzać galaktykę w poszukiwaniu pozostałości obcych cywilizacji. Będą też lądować na niezamieszkanych planetach, budować kopalnie w poszukiwaniu cennych surowców, stawiać bazy dla mieszkańców i fabryki do produkcji towarów, konstruować nowe statki koszmiczne, przekształcać teren pod zabudowę, wreszcie kolonizować następne planety. Widać, że temat sf znowu wraca do łask po latach i to już n-ta gra zapowiada w tej konwencji.<br /><br />Premiera wiosna 2009.<br /><br /></div><a href="http://1.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPSG_VTZeuI/AAAAAAAABq8/uC9BoH3ZWjs/s1600-h/adastra3.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256975087656598242" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPSG_VTZeuI/AAAAAAAABq8/uC9BoH3ZWjs/s320/adastra3.jpg" border="0" /></a><br /><br /><a href="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPSG8W778zI/AAAAAAAABq0/0Q5BgiabQWA/s1600-h/adastra2.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256975036555457330" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPSG8W778zI/AAAAAAAABq0/0Q5BgiabQWA/s320/adastra2.jpg" border="0" /></a><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-601225496186524248?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com2tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-39199127801854064282008-10-14T12:22:00.003+02:002008-10-14T13:19:52.216+02:00Dwa akapity: Trzewik idzie z pomocą<a href="http://1.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPSAPGYanPI/AAAAAAAABqg/ieU3l7xEVAQ/s1600-h/free+time.png" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256967661947624690" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPSAPGYanPI/AAAAAAAABqg/ieU3l7xEVAQ/s320/free+time.png" border="0" width="200"/></a><div align="justify">Dzisiejszy dzień nauczyciela skłonił mnie do refleksji - otóż swoje święto w kalendarzu mają mamy, taty, mają nauczyciele, strażacy, górnicy, a nawet robotnicy... A autorzy gier? Dlaczego o nich zapomniano? Jako że jestem człowiekiem czynu nadchodzę z pomocą! Nadając sobie sam prawo do wystąpienia w roli adwokata autorów gier ogłaszam, że 28 października co roku będzie Dniem Autora Gier.<br /><br />Autorzy gier - 28 października macie wolne! Jest nasze święto. Tego dnia nie musicie nic projektować. Nic testować. Nic analizować. Siedzicie w domu i bimbacie w najlepsze! Yuppi!</div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-3919912780185406428?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>trzewikhttp://www.blogger.com/profile/00777830787584567521noreply@blogger.com3tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-2327722641076515402008-10-14T09:20:00.002+02:002008-10-14T09:22:33.925+02:00Kazaam online!<div align="justify"><a href="http://1.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPRHrbpJ4gI/AAAAAAAABqY/FKSYtpxlGvs/s1600-h/kazaam.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256905476528529922" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPRHrbpJ4gI/AAAAAAAABqY/FKSYtpxlGvs/s320/kazaam.jpg" border="0" /></a><a href="http://www.vassalforge.org/" target="_base">Vassal Forge</a> to francuska społeczność, powstała wokół promowania gier planszowych, w które można grać online przy użyciu środowiska <a href="http://www.vassalengine.org/community/index.php" target="_base">Vassal</a>. Warto poinformować, że wykonali oni właśnie kawał dobrej roboty i dołączyli do dostępnych gier do ściągnięcia polską grę <strong>Kazaam</strong>, Małgorzaty i Tomasza Majkowskich. Oprócz tego pojawiła się też wersja online Puerto Rico w kosmosie, czyli<strong> Galactic Emperor</strong>. Oba w wersji angielskiej. Powyższe gry dołączyły do już dostępnego pakietu gier: Warrior Knights, Battlefields for Olympus, Huuue i De Cape et d’Epées.</div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-232772264107651540?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com0tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-54607833639009973122008-10-14T08:27:00.004+02:002008-10-14T09:23:44.049+02:00In the Year of the Dragon<div align="justify"><a href="http://2.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPQ7ek89rpI/AAAAAAAABqQ/H0Ud_LpVdys/s1600-h/drachen.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256892061549702802" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPQ7ek89rpI/AAAAAAAABqQ/H0Ud_LpVdys/s320/drachen.jpg" width="150" border="0" /></a><br /><br /><br />Silvermask Software opublikował we flashu wersję solo gry Stefana Felda <strong><a href="http://www.boardgamegeek.com/file/info/35693" target="_base">In the year of the Dragon</a> (Im Jahr des Drachen)</strong>. Wcześniej twórca już zrobił podobną wersję <a href="http://www.boardgamegeek.com/file/info/29447" target="_base">Agricoli</a>. Jak ktoś spróbuje grę, niech podzieli się opinią z innymi jak mu się podoba.</div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-5460783363900997312?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com3tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-32023375628854583152008-10-14T00:01:00.002+02:002008-10-15T14:39:21.050+02:00Na radarze: Tulipmania 1637<div align="justify"><a href="http://3.bp.blogspot.com/_OrbPI1etbDw/SPO_ELHJ07I/AAAAAAAAA4A/01de0ss1FSI/s1600-h/tulipmania.jpg"><img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_OrbPI1etbDw/SPO_ELHJ07I/AAAAAAAAA4A/01de0ss1FSI/s200/tulipmania.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256755268494676914" /></a>Scott Nicholson to gość, którego nie trzeba żadnemu planszomaniakowi przedstawiać. Człowiek ten pomimo dziwacznych zainteresowań (gry planszowe i bibliotekarstwo) zdołał chyba wszystkich przekonać dowcipnymi i kompetentnymi prezentacjami różnych gier, jakie w postaci całkiem sporych filmów można sciągać z <a href="www.boardgameswithscott.com">jego strony internetowej</a>. Gdy więc okazało się, że Scott Nicholson wydaje własną grę, spojrzałem na ten nowy projekt bardzo przychylnym okiem. Gdy w dodatku okazało się, że akcja tej gry toczy się w siedemnastym wieku w Holandii i traktuje o szalonych spekulacjach cebulkami tulipanów, natychmiast przed oczami stanęła mi książka Zbigniew Herberta "Martwa natura z wędzidłem", która była jak dotąd jedynym źródłem mojej wiedzy o tym fascynującym zjawisku. Ten obraz bardzo mi się spodobał.<br /><br />Najpierw słowo wprowadzenia - trzeba napisać o istocie tego obłędu. Ogarnął on zwykłych szarych ludzi - zasadzić tulipana mógł przecież każdy. Kwiaty te są przepiękne i występują w wielu niezwykle zróżnicowanych kształtach i kolorach. Przypadek - choroba lub mutacja - mógł spowodować, że zasadzony przez nas pospolity okaz zmieni się w unikalną, nową odmianę. Jeśli w dodatku uda nam się tę odmianę rozmnożyć, fortuna może być nasza. Ceny kolejnych powstających gatunków z dnia na dzień rosły w zawrotnym tempie. Władze dostrzegały skalę problemu i płynące stąd zagrożenia i tępiły ten proceder, stąd handlarze tulipanów spotykali się potajemnie w tajnych lokalach. Pojawienie się każdej nowej twarzy kwitowano głośnym ostrzeżeniem dla innych - rozlegało się wtedy "Pojawił się tu obcy!". Jeżeli nowy potrafił odpowiedzieć na to umówionym sygnałem (np. gdakaniem kury), był przyjmowany do grona handlarzy. <br /><br />Z tymi wydarzeniami wiąże się wiele anegdot. Odmiana długo utrzymująca się na szczycie notowań - Semper Augustus - biały tulipan, którego płatki są na zewnątrz pokryte czerwonymi żyłkami, a w środku niebieskie - osiągał równowartość domu z rozległym ogrodem. Za jedną cebulkę! Cały czas trwały też próby wyhodowania legendarnego Czarnego Tulipana. Gdy rzekomo udało się to ubogiemu szewcowi z Hagi, natychmiast wybrała się do niego delegacja związku handlarzy tulipanów. Po twardych negocjacjach handlowych, szczęśliwy szewc uzyskuje za swój kwiat mniej niż jedną trzecią ceny Semper Augustus i przerażony ogląda jak kupcy rzucają go na podłogę i rozdeptują na miejscu na miazgę. Po czym wyznają, że nawet 7-krotność tej ceny nie byłaby za wysoka. Kupili by ten kwiat tak czy owak i zniszczyli tak jak zrobili to właśnie przed chwilą. Wszystko w imię zachowania własnego monopolu na Czarnego Tulipana. <br /><br />Tytułowy rok 1637 to koniec tego szaleństwa. Bańka spekulacyjna pryska i ceny lecą na łeb, na szyję. Zawodowcy, wytrawni handlarze tulipanów minimalizują straty (a raczej maksymalizują zyski), wiedzą bowiem od dawna co się w końcu musi wydarzyć i są na to przygotowani. Zwykli mieszczanie, którzy zachęceni stabilnym wzrostem, inwestują wszystkie swoje oszczędności w ten rynek - kończą z niczym. Rok 1637 pełen był łez i rozpaczy w Holandii. <br /><br /><b>Tulipmania 1637</b> wydaje się pięknie odzwierciedlać te wydarzenia. Plansza do gry nie jest zbyt imponująca - to po prostu siatka z kursami tulipanów, połączona siecią strzałek obrazujących możliwe ścieżki jakimi podążają ceny. Na tej planszy przemieszczają się znaczniki odpowiadające aktualnej cenie kilku odmian tulipanów będących w grze. Poniższy obrazek, to fragment ekranu komputerowej wersji gry.<br /><br /><a href="http://1.bp.blogspot.com/_OrbPI1etbDw/SPO_M3fsnTI/AAAAAAAAA4I/yCzq-ZmwYgo/s1600-h/tulipmania_board.gif"><img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_OrbPI1etbDw/SPO_M3fsnTI/AAAAAAAAA4I/yCzq-ZmwYgo/s200/tulipmania_board.gif" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256755417847733554" /></a><br /><br />W swojej rundzie gracz ma prawo wykonać trzy akcje. Po pierwsze musi sprzedać cebulkę. Wybiera jedną z odmian i proponuje ją innym graczom. Każdy z przeciwników może zrobić jedną z pięciu rzeczy - kupić osobiście cebulkę podbijając cenę, napuścić naiwnych mieszczan żeby kupili tę cebulkę przepłacając, kupić cebulkę za aktualną cenę rynkową, napuścić znajomego kmiotka żeby kupił za cenę rynkową lub spasować. Decyzje gracze podejmują w ciemno i ogłaszają równocześnie - transakcji dokona ten, kto najbardziej zaszalał. Jeżeli przepłacamy (osobiście lub przez pośredników), cena tej odmiany skacze do góry na kolejne jasne pole na siatce kursów, a my płacimy cenę pośrednią - z małego szarego pola. <br /><br />Jeśli kupimy po cenie rynkowej, cena po tej transakcji wzrasta wolniej, wzdłuż ukośnych strzałek. Jeżeli kupujemy przez mieszczan, tulipan wraca na rynek, a płatność jest dokonywana z banku. Jeżeli kupujemy osobiście, tulipana dostajemy my, ale płacimy też my. Aby kupić przez mieszczan, trzeba mieć karty z kupcami w kolorze odpowiadającym kolorowi kupowanej odmiany. Aby podbijać cenę trzeba odrzucić dwie takie karty, aby kupić po cenie rynkowej trzeba odrzucić jedną.<br /><br />Gdy sprzedamy tulipana, możemy wziąć do ręki kartę kupców (z puli wyłożonej na stole) i kupić z banku cebulkę (po cenie rynkowej, powodując wzrost kursu po ukośnej linii). <br /><br />Jeżeli dowolna odmiana osiągnie cenę maksymalną - jedną z cen na jasnych polach umieszczonych najwyżej - bańka pęka. Cena leci na łeb na szyję. Jeżeli mamy tulipany tej odmiany na ręce i chętnych na nie kmiotków (czyli karty kupców w kolorze tej odmiany), to możemy kolejno sprzedać jeden kwiat. Po każdej transakcji cena spada na kolejne, niższe jasne pole. Na końcu możemy sprzedać resztki na rynek (bez kart kupców), znowu patrząc jak cena spada. Gdy wszystko wyprzedamy, dana odmiana całkowicie wypada z gry, a pozostałe gatunki nadal mają się dobrze.<br /><br />Gra kończy się gdy pęknie przedostatnia bańka. Wyprzedajemy resztę kwiatów i liczymy kasę. Wygrywa najskuteczniejszy cwaniak. <br /><br />Jak widać, mechanika jest elegancka i kapitalnie oddaje istotę zjawiska. Mamy szalony wzrost cen, zupełnie niezależny od rzeczywistej wartości kwiatów. Mamy naiwnych mieszczan, którzy nie orientują się w rynku i posłuchają każdej naszej rady podbijając dla nas cenę odmiany. Mamy wreszcie krach, po którym trzeba już tylko minimalizować straty. Na pierwszy rzut oka może się okazać, że siatka cen jest troszkę za mała żeby rzeczywiście obserwować i rozkoszować się tym procesem. Może się okazać, że zanim kolejka do nas wróci, nasze zapasy z całkiem bezpiecznych staną się w najwyższym stopniu zagrożone i nikt nie będzie chciał już od nas tych tulipanów kupować. Cóż - okaże się to w praniu, znając wiedzę i doświadczenie autora jestem dobrej myśli. Ja mam na ten tytuł oko, dzięki sentymentowi jaki żywię do książki Herberta i dzięki mechanice, która mnie zaintrygowała.<br /><br /><a href="http://www.boardgamegeek.com/game/33732">Strona gry na BGG</a><br /><a href="http://www.jklminteractive.co.uk/jklm/tulipmania.php">Tu możecie obejrzeć zasady i wersję komputerową</a><br /></div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-3202337562885458315?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>ja_nhttp://www.blogger.com/profile/12113393673145514776noreply@blogger.com6tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-56848923809601028962008-10-13T23:54:00.002+02:002008-10-13T23:56:01.303+02:00Kamisado, czyli logiczne sumo<div align="justify"><a href="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPPB20g2F4I/AAAAAAAABp4/JgUNs6Z4zbw/s1600-h/kami.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256758337625003906" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPPB20g2F4I/AAAAAAAABp4/JgUNs6Z4zbw/s320/kami.jpg" width="200" border="0" /></a><strong>Kamisado </strong>to nowa gra autora <a href="http://www.boardgamegeek.com/game/128" target="_base">Take It Easy</a>. Powinna zainteresować wszystkich tych, którzy lubią rozgrywkę opartą wyłącznie na umiejętnościach i strategii. Gra nie zawiera żadnych kości, kart ani innych losowych elementów. Wszystko jest w naszych rękach, jedyne co nam przeszkadza to przeciwnik.<br /><br />W każdej rundzie celem jest jako pierwszy umieścić ośmioboczną „wieżę smoka” po przeciwnej stronie planszy. W czasie rozgrywki możemy przesuwać wieże tylko po linii, do przodu lub po skosie. Niby banalne gdyby nie jedna reguła. Można poruszać tylko tą wieżą, której kolor pasuje do koloru pola, na które jako ostatnie wszedł przeciwnik. Chlebem powszednim więc, będzie poszukiwanie takich ścieżek, aby można było zablokować wieże przeciwnika (niestety czasami zablokujemy też swoje).<br /><br /></div><a href="http://2.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPPB8EUopcI/AAAAAAAABqA/73AvWblee-c/s1600-h/kami2.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256758427768104386" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPPB8EUopcI/AAAAAAAABqA/73AvWblee-c/s320/kami2.jpg" border="0" /> <p align="justify"></a><br />W Kamisado nasze wieże będą też awansowane do tzw. wież Sumo, dzięki czemu będą miały możliwość popychania elementów przeciwnika w tył, a tym samym zyskiwania kilku dodatków tur. Gra się kończy gdy jeden z graczy wygra wymaganą liczbę rund. Wtedy otrzymuje on tytuł Wielkiego Mistrza Kamisado.<br /><br />Na pewno ta ładna logiczna gra znajdzie swoich fanów.<br /></p><a href="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPPCBD352ZI/AAAAAAAABqI/7eXLvtI6B_8/s1600-h/kami3.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256758513546942866" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPPCBD352ZI/AAAAAAAABqI/7eXLvtI6B_8/s320/kami3.jpg" border="0" /></a><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-5684892380960102896?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com4tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-63109825254909324732008-10-13T18:02:00.003+02:002008-10-13T18:14:12.749+02:00Imperium ciągle silne<div align="justify"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256669789054387666" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 291px; CURSOR: hand; HEIGHT: 300px" height="282" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPNxUnYdRdI/AAAAAAAABEw/EkKh0J7DmlE/s320/ascendancy.jpg" width="265" border="0" />Niestety wszyscy, którzy liczyli, że już za 10 dni rzucą wyzwanie uciskowi galaktycznego Imperium muszą uzbroić się w cierpliwość. Autorzy gry poinformowali, iż w związku z przedłużającymi się pracami nad oprawą graficzną premiera bardzo dobrze zapowiadającej się <strong>Ascendancy</strong>, o której już <a href="http://gamesfanatic.blogspot.com/2008/06/na-radarze-ascendancy.html">pisałem</a> i o której ciepło <a href="http://gamesfanatic.blogspot.com/2008/10/planszostacja-odcinek-23.html">mówiliśmy</a> w 23 odcinku Planszostacji, została przesunięta na połowę listopada. Mimo dywersji zdrajców nie poddajemy się i obiecujemy, że nasz pochód ku wolności nie zostanie przerwany. <br /><br />Na osłodę pozostają nam kolejne obrazki z gry. Chyba warto czekać?</div><br /><br /><br /><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256669960009081378" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPNxekPO4iI/AAAAAAAABE4/UvVmV6IBlR4/s320/ascendancy2.jpg" border="0" /><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-6310982525490932473?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Don Simonhttp://www.blogger.com/profile/04530930252782386581noreply@blogger.com1tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-34047465216120371202008-10-13T13:47:00.003+02:002008-10-13T14:11:01.743+02:00Premiera nowego numeru ŚGP<div align="justify"><a href="http://3.bp.blogspot.com/_eMD0E2UxM2U/SPM1gKltenI/AAAAAAAAABY/DHhrhXGS5g4/s1600-h/sgp+6_7.png"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256604016786111090" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_eMD0E2UxM2U/SPM1gKltenI/AAAAAAAAABY/DHhrhXGS5g4/s200/sgp+6_7.png" border="0" /></a>Szczęśliwcy biorący udział we wrocławskiej Gratislavii mogli już w sobotę wejść w posiadanie najnowszego numeru <strong>Świata Gier Planszowych</strong>. Ja równiez nie przegapiłem tej okazji. Ponieważ jednak wracałem z konwentu prowadząc samochód, w dodatku po ciemku, nie byłem w stanie zbyt wiele przeczytać. Do tej pory przeglądnąłem tylko oceny z recenzji (zwróćcie uwagę na różnicę w ocenie Last Night on Earth w oczach Don Simona i Trzewika), przeczytałem kapitalny artykuł o Bruno Faiduttim, który mówi wiele nie tylko o Autorze gier ale także o Autorze artykułu, zapoznałem się z wywiadem z Petrem Murmakiem oraz felietonami (gorąco polecam zwłaszcza perełkę Multideja "Gry towarzyskie?"). Teraz z równą niecierpliwością wyglądam chwil gdy będę mógł połknąć resztę magazynu oraz możliwości śledzenia dyskusji, które zapewne wywiążą się wśród jego czytelników.</div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-3404746521612037120?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>msthttp://www.blogger.com/profile/00203000138854582513noreply@blogger.com2tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-63784382160240942892008-10-13T12:38:00.009+02:002008-10-13T12:50:57.526+02:00Kniziathon na Gratislavii<div align="justify"><a href="http://2.bp.blogspot.com/_eMD0E2UxM2U/SPMlPrMqjyI/AAAAAAAAABQ/Ypt73PVYJ_Q/s1600-h/reiner+knizia.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256586141295611682" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_eMD0E2UxM2U/SPMlPrMqjyI/AAAAAAAAABQ/Ypt73PVYJ_Q/s200/reiner+knizia.jpg" border="0" /></a>W ubiegłą sobotę podczas wrocławskiego konwentu planszówkowego <strong>Gratislavia</strong> odbył się pierwszy w Polsce Kniziathon. Kniziathony czyli Turnieje gier Reinera Knizii rozgrywane są według jednakowych reguł podczas konwentów na całym świecie. We Wrocławiu podczas kilku godzin zmagań ponad 20 uczestników starało się zagrać w jak największą ilość gier dobrego doktora. Ale oczywiście nie tylko ilość się liczy. W zależności od miejsca zdobytego w danej rozgrywce każdy z uczesników otrzymuje punkty - nawet ostatnia osoba, a im więcej osób uczestniczy w partii tym więcej punktów można zdobyć za czołowe miejsca. Następnie punkty te mnożone są przez współczynnik "ciężkości" danej gry. Współczynniki te wahają się od 1 (np.En Garde) do 4 (np.Eufrat i Tygrys, Amun-Re) i są określone dla ponad 200 gier. To jaki współczynnik dana gra posiada zależy od przeciętnej długości jej trwania - im dłuższa gra tym wyższy współczynnik. Każdy z graczy biorących udział w Kniziathonie może podczas jego trwania grać w dowolne gry, do których znajdzie przeciwników. Można nawet w daną grę zagrać więcej niż jeden raz ale do ostatecznej punktacji liczy się tylko jeden, najwyższy wynik danego gracza uzyskany w tej grze. Ostatecznym zwycięzcą zostaje gracz, który zgromadził w sumie najwięcej punktów (w przypadku remisu ten z remisujących, który zagrał w mniej gier). </div><div align="justify"><br />W sobotę triumfował Ragozd, który dające mu zwycięstwo punkty zdobył w ostatnich sekundach trwania Kniziathonu. Oprócz drugiego miejsca dużą satysfakcję przyniosło mi pokonanie Mistrza w naszej jedynej wspólnej rozgrywce w E&T. Trzecie miejsce zajął Russ. </div><div align="justify"><br />Korzystając z okazji bardzo dziękuję Organizatorom (steady i spółka) za stworzenie możliwości wspaniałej zabawy i rywalizacji. A muszę przyznać, że zarówno zabawa jak i rywalizacja były znakomite także dzięki temu, iż reguły Kniziathonu wymuszają walkę o każdą pozycję bo przecież może się okazać, że zdobyte w pocie czoła przedostatnie miejsce w jakiejś drobnej gierce zadecyduje o końcowym sukcesie w całym turnieju. Kapitalne było też wrażenie całkowitego zaangażowania w planszówki - decyzje w co zagrać w następnej kolejności, wyszukiwanie partnerów do rozgrywki, tłumaczenie zasad debiutantom - wszystko na najwyższych obrotach. Swoją drogą ciekawe czy śladem Kniziathonów pojawią się w przyszłości także turnieje gier innych Autorów np.Kramerthony lub Wallacethony? </div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-6378438216024094289?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>msthttp://www.blogger.com/profile/00203000138854582513noreply@blogger.com2tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-2396365345401558392008-10-13T11:04:00.004+02:002008-10-13T11:07:48.481+02:00Nowy sklep w Szczecinie<div><div><div align="justify"><a href="http://1.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPMPRyjc3EI/AAAAAAAABEQ/ZBo2gpGdfHE/s1600-h/iqmania1.JPG"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256561988374158402" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPMPRyjc3EI/AAAAAAAABEQ/ZBo2gpGdfHE/s320/iqmania1.JPG" border="0" /></a>Z radością witamy otwarcie nowego sklepu z grami planszowymi. Tym razem planszówkowa inicjatywa rozkwita w Szczecinie. <strong>IQmania</strong> mieści się w w CH Gryf, na ulicy Wiosennej 32 i otwarta jest w godzinach: pon- sob 9.00 - 21.00, ndz 10.00 - 20.00. Sądząc po zdjęciach asortyment sklepu jest imponujący i każdy miłośnik gier powinien znaleźć coś dla siebie. Właścicielom i załodze życzymy powodzenia i czekamy na specjalne promocje dla naszych czytelników.</div><div align="justify"></div><br /><br /><div align="justify"></div><a href="http://3.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPMPhCNVuRI/AAAAAAAABEg/9rw_yolVhk8/s1600-h/iqmania3.JPG"></a><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256562121744545346" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPMPZjZbdkI/AAAAAAAABEY/y-unr1uVrq8/s320/iqmania2.JPG" border="0" /></div></div><br /><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256562415465561794" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_O3ku47unevQ/SPMPqpl-fsI/AAAAAAAABEo/K0YY1wPCV0Q/s320/iqmania3.JPG" border="0" /><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-239636534540155839?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Don Simonhttp://www.blogger.com/profile/04530930252782386581noreply@blogger.com0tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-45069045146584396412008-10-13T08:17:00.001+02:002008-10-13T08:17:44.158+02:00Kolejny steam<div align="justify"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256517178187557922" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPLmhfmbrCI/AAAAAAAABpo/ZEDnjhBdHFc/s320/steam.png" width="150" border="0" />Nie, nie mylcie gry z Age of Steam Martina Wallace. Oczywiście tytuł ma się kojarzyć, bo również jest o pociągach. Tym razem tematu podjął się niejaki Aaron Lauster. W czasie rozgrywki gracze budują z kart sieć linii kolejowych. Następnie wykorzystują tzw. punkty pary do poruszania pociągów i dostarczania towarów. Zostaną nagrodzeni dodatkowymi punktami jeżeli do różnych miast prześlą różnego rodzaju towary.<br /><br />Oczywiście wszystko to nie jest takie łatwe jak się wydaje, bo inni gracze mogą dołączać się do naszych linii kolejowych, aby zdobyć większą ilość punktów pary. Co więcej, niektóre połączenia będą posiadały zakręty, które spowalniają transport.<br /><br />Póki co nie brzmi specjalnie oryginalnie. Kolejny klon najbardziej znanych gier pociągowych? To sie okaże. Pierwsze 500 egzemplarzy trafi na Essen.</div><div align="justify"><br /></div><div align="justify"></div><div align="justify"><br /></div><div align="justify"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256517271223022562" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPLmm6L0M-I/AAAAAAAABpw/jgBQEYKmrJw/s320/steam2.png" border="0" /></div><p align="justify"><br /></p><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-4506904514658439641?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com1tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-12523181577770378822008-10-12T23:11:00.005+02:002008-10-13T00:13:00.667+02:00Hasbro tępi klony Riska<div align="justify"><a href="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPJl5EAaUYI/AAAAAAAABpg/8U3w3H5duEE/s1600-h/riot.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256375746097205634" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPJl5EAaUYI/AAAAAAAABpg/8U3w3H5duEE/s320/riot.jpg" width="200" border="0" /></a>Amerykańska firma prawnicza Patterson Belknap Webb & Tyler wystąpiła do portalu SourceForge (zajmującego się propagowaniem oprogramowania open-source) o usunięcie wszelkich darmowych klonów, replik i wariacji gry <strong>Risk</strong>. Ma to dotyczyć 26 projektów, od aiRisk do vRisk.<br /><br />Widać, że list z kancelarii musiał powstać jedynie na podstawie zapytania do wyszukiwarki z hasłami „risk” oraz „game”. Po dobrym przyjrzeniu się tym projektom okazuje się, że 11 nigdy nie opuściło fazy planowania i co najmniej 1 od dwóch lat nie jest rozwijany. Nie wszystkie aplikacje oparte są o oryginalny koncept gry, co więcej część poważnie się różni od oryginału. A jeden projekt to w rzeczywistości martwa strona.<br /><br />Tylko cztery wersje z powyższego pozwu to wersje stabilne. Atak jest na tyle zaskakujący, bo żaden z twórców tych gier nie planował i nie czerpał zysków ze swojego projektu.<br /><br />Autor listu, prawnik, niejaki Carin G. Reynolds już kiedyś stał się sławny, z powodu innego oskarżanie o tworzenie klonów gier Hasbro. Mianowicie zarzucono jednej z gier na portalu Facebook, o nazwie „Bogglific”, podobieństwa do hasbrowego Boggle. A jeden z blogowiczów otrzymał list od tej kancelarii, rzekomo za logo, które naruszało prawa do marki Monopoly.<br /><br />Co o tym myślicie? Jak dla mnie wielka paranoja. Oczywiście, każdy może starać się ochraniać swój produkt i prawa autorskie jak mu się podoba. Ale jednak wydaje mi się, że walka z open-sourcowymi klonami super popularnych gier, które i tak sprzedają się w marketach w milionach egzemplarzy jest trochę niegodne wielkich korporacji. Naprawdę analitycy Hasbro wyliczyli, że darmowe gierki robią im takie straty w interesie? Oj wątpię, śmierdzi mi albo jakimiś zapędami monopolistycznymi (ha, nazwa jest jeszcze bardziej adekwatna niż zwykle) albo po prostu znalazł się cwany adwokacina, który chce niewielkim kosztem dużo zarobić, a takich tam wielu. Hasbro powinno moim zdaniem odciąć się od całej sprawy, machnąć ręką i cieszyć się, że mają taki atrakcyjny produkt.</div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-1252318157777037882?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com3tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-78308591635217536192008-10-12T12:56:00.004+02:002008-10-12T13:36:43.989+02:00Giants - powrót wielkich głów<div align="justify"><a href="http://2.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPHVzGSG6uI/AAAAAAAABpY/YIApgvHfXoQ/s1600-h/giants3d.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256217313954687714" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPHVzGSG6uI/AAAAAAAABpY/YIApgvHfXoQ/s320/giants3d.jpg" border="0" width="200" /></a>Wyspy Wielkanocne przyciągają nie tylko turystów, ale też projektantów gier. <strong>Giants</strong>, francuskiego wydawnictwa Editions du Matagot, to następna produkcja przenosząca się w tamte rejony świata i kolejna, w której będziemy budować kamienne posągi i transportować je przez wyspę.<br /><br />Gracze zaczynają grę z robotnikiem, wodzem i czarownikiem, choć w trakcie rozgrywki mogą rekrutować kolejnych robotników. W każdej turze rzuca się kostką i sprawdza jakiej wielkości posąg (moai) jest dostępny w kamieniołomach. Następnie, za pomocą licytacji w ciemno znacznikami plemienia, uczestnicy próbują rozstrzygnąć prawa do posągu. Gracz, który wygrał pierwszy wybiera statuę.<br /><br />Po licytacji gracze umieszczają moai na planszy i wykorzystują czarownika, aby zdobyć nowych robotników, znaczniki plemienne lub drewniane bale do poruszania gigantyczną figurą. Pozostali pracownicy: robotnicy i wódz szykują się umieszczenia moai w odpowiednim miejscu wyspy. Tutaj wykorzystywany jest mechanizm półkooperacji, ponieważ pracownicy różnych graczy mogą zajmować ten sam obszar. A jest to kluczowe do transportowania największych posągów. A po co nam wódz? Wódz, jak przystało na przywódcę, jest równy trzem robotnikom.<br /><br />Gdy gra się kończy gracze otrzymują punkty za miejsce do którego przetransportowali posąg, pomnożone przez wielkość moai. Plus dodatkowe punkty za umieszczenie przybrania na głowie statuy.<br /><br />Zobaczymy jak wypadnie kolejna podróż do Wysp Wielkanocnych po Easter Island, Moai i Conquest of Paradise.<br /><br /><em>Image used with permission of <a href="http://www.boardgamenews.com/" target="_base">Boardgame News</a></em></div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-7830859163521753619?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com0tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-59219622520139798932008-10-12T11:40:00.004+02:002008-10-12T14:43:14.878+02:00Na gorąco i na szybko o Trzewikach na Gratislavii<a href="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SO7ut40IlUI/AAAAAAAABmw/8ZdeFyT85s0/s1600-h/gratisilavia.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5255400287300523330" style="margin: 0px 10px 10px 0px; float: left;" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SO7ut40IlUI/AAAAAAAABmw/8ZdeFyT85s0/s320/gratisilavia.jpg" border="0" width="150" /></a> <div align="justify">Wstaliśmy raniutko, by dotrzeć do Wrocka raniutko. Bez śniadanka, w biegu, do samochodu i brum brum, brumbamy do Gliwic, na spotkanie z Multidejem i Salou. "Mogliśmy wziąć aparat", mówi Merry. "Mogliśmy", mówię ja. Jedziemy.<br /><br />Pod MDK jesteśmy punktualnie. Multidej jest punktualnie plus 3 minuty. Salou nie jest punktualnie. Tkwimy dwadzieścia minut pod budynkiem, w końcu macham na niego ręką. Gry wciskam pod wózek (miał je wziąć Salou do swojego fiacika), żetony do Witchcrafta wciskam za wózek (miał je wziąć Salou do swojego fiacika), planszę do Witchcrafta kładę na wózek (miał ją wziąć Salou...)... Ruszamy.<br /><br />Dzwoni Salou. "Gdzie dokładnie jest Gratislavia?", pyta. "We Wrocławiu", odpowiadam. "No ale ulica?", docieka. "Nie wiem, myślałem, że ty wiesz!", odpowiadam. "Ja myślałem, że ty wiesz. Dzwonię do Mst, on wie wszystko." Jedziemy. W ciemno. Jedziemy do Wrocławia.<br /><br />Jesteśmy we Wrocławiu. Dzwonię do Ziela, by dowiedzieć się, gdzie we Wrocławiu jest Gratislavia. "Nie mogłeś tego sprawdzić w domu?", pyta Merry. "Przypominam, że śniadania też nie zdążyłem...", odpowiadam. Zielu nie odbiera telefonu. Brumbamy po Wrocławiu. Znowu dzwonię do Ziela. Zielu znowu nie odbiera telefonu. Wrocław jest piękny. Dzwonię do Mst. Mst odbiera. Tłumaczy. Brumbamy.<br /><br />Jesteśmy na miejscu. Trafiliśmy na imprezę, choć nawet nie wiemy na jakiej jest ulicy. Trafiliśmy na imprezę, choć nawet nie wiemy co to za budowla, w której się odbywa. Jesteśmy lepsi od Winetou.<br /><br />Wnoszę wózek na trzecie piętro. Na miejscu wita mnie Magma. "Tu jest winda", pokazuje za siebie. No tak, na Pionkach nie ma windy. Gratislavia rządzi.<br /><br />Rzucamy toboły gdzie bądź i rzucamy się do gry. Wiem, że długo na imprezie nie będziemy, bo prędzej czy później mała Lenka zacznie marudzić i trzeba będzie wracać do domu. Dlatego każda minuta jest cenna. Ładujemy się do salki i siadamy do Piratów. Tłumaczy Macike. Niebieska koszulka. Full profesjonalizm. Jest super.<br /><br />Lena marudzi już po 15 minutach. W zasadzie nie marudzi. Wręcz przeciwnie - ma wyśmienity humor i chce biegać. Tylko że ona nie potrafi jeszcze chodzić. Więc biegam z nią po Gratislavii, reszta graczy kończy sobie grę w Piratów. Gratislavia mocno mnie szokuje - zamiast dużej auli jak na Pionku, impreza rozbita jest na bodaj 8 salek lekcyjnych. Każdej salce jest przyporządkowany zestaw gier, który leży sobie tam na stoliku. Niebieskie koszulki chodzą pomiędzy salkami i tłumaczą gry. Rozwiązanie z salkami mi się nie podoba. No ale co... Mieli organizatorzy młotami przebić ściany w salkach, by zrobić jedną dużą? No właśnie. Budynek nie ma auli i tyle.<br /><br />Merry bierze Lenę i rusza na miasto. Multidej wystawia na stoisko nasz stuff - nowe numery Świata Gier Planszowych, Neuroshimę HEX i Glik. Ja w sali horroru uruchamiam Witchcrafta XXL. Tłumaczę reguły Kubkowi, który z kolei będzie je tłumaczył innym uczestnikom. Zazwyczaj tłumaczę osobom, które grają w Witchcrafta po raz pierwszy, że to trudna gra i że beginner zawsze praktycznie przegra z doświadczonym graczem. Kubkowi tego nie mówię, bo przyparł mnie do ściany i panicznie myślę jak wyjść z twarzą i jednak go ograć. Udaje się. Uff... Pokonuję go. Honor uratowany.<br /><br />Sala horroru fajna. Ozdobione stoły, u sufitu czosnek, na ścianach czarna folia... Ludzie grają w Last Night on Earth i inne zombiakowe tytuły. Klimacik.<br /><br />Biegnę do kolejnej sali. Gramy w Tribune. Potem czas na posiłek. Stołówka super. Czysta, przestronna, duży wybór jadła, od pierogów, przez barszczyki, hamburgery, kotlety... Wcinamy pierogi zbójnickie. Merry znowu idzie na miasto. My z Multim znowu ruszamy do gry.<br /><br />Łapiemy niebieską koszulkę i gramy w King of Siam. Niebieska koszulka, czyli Zielu, zdaje test i na wesoło, ale kompetentnie tłumaczy reguły. Objadamy się cukierkami. Cała Gratislavia tonie w cukierkach. "Dostaliśmy od Odry 14 kg cukierków dla uczestników", tłumaczy Zielu. Zarąbisty patent. Swego czasu chciałem go zastosować na konwentach Dracool, ale nie zastosowałem. Dlatego ukłon dla Wrocławia - super sprawa.<br /><br />W tej sali, w której gramy w King of Siam jest masa dzieci. Na Pionkach było dużo dzieciaków, lecz tu, na Gratislavi jest ich jeszcze więcej. Atmosfera rodzinna na max. Bardzo fajnie.<br /><br />Dowiadujemy się o turnieju Pitchcar. Idziemy z Multim na kwalifikacje. Multi sie kwalifikuje. Ja się kompromituję. Jak zwykle w turniejach. Potem turniej, Multi wygrywa pierwsze miejsce.<br /><br />Ja jeszcze na szybko z WC w Sushi, ale już dzwoni Merry. Lena już śpiąca. Musimy spadać. Żegnamy się z organizatorami. Było króciótko, ale bombowo.<br /><br />Gratislavia w faktach:<br />Plusy:<br />- dużo super pomocnych organizatorów w niebieskich koszulkach<br />- dużo cukierków<br />- dużo ludzi<br />- horror pokój<br /><br />Minusy:<br />- salki nie pozwalają ogarnąć i chłonąć imprezy jako całości (ale to NIE wina orgów, że budynak nie miał auli)<br />- brak innych minusów!</div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-5921962252013979893?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>trzewikhttp://www.blogger.com/profile/00777830787584567521noreply@blogger.com6tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-22079787430898944482008-10-12T10:25:00.003+02:002008-10-12T11:05:54.342+02:00Wyniki z Cordoby<div align="justify"><a href="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SO_gfALpIJI/AAAAAAAABnw/Abr7A7FHOLU/s1600-h/cordoba.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5255666113394057362" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SO_gfALpIJI/AAAAAAAABnw/Abr7A7FHOLU/s320/cordoba.jpg" width="150" border="0" /></a> <div align="justify">Ostatnio wspominałem, że w weekend ma miejsce duży konwent planszówkowy w Cordobie. Między innymi miało się tam odbyć przyznawanie różnych wyróżnień. Tak więc po kolei. Nagrodę dla najlepszej hiszpańskiej gry, czyli <strong>Jugamos </strong><a href="mailto:Tod@s"><strong>Tod@s</strong></a>, otrzymała gra <strong>2 de Mayo. </strong>W skrócie można napisać, że to planszówka odwzorująca wydarzenia z 2 maja 1808 roku, kiedy kilka jednostek hiszpańskich zbuntowało się przeciwko francuskiej okupacji Madrytu. Cała rozgrywka zajmuje 20-30 minut, a gracze wcielają się w poszczególne strony konfliktu.<br /><br />W Cordobie ogłoszono też finalistów do JdA (hiszpańskiej Gry Roku). Są to, kolejność alfabetyczna:<br /><br />1. 6 Bierze! / Wolfgang Kramer</div><div align="justify">2. Agricola / Uwe Rosenberg</div><div align="justify">3. Bandu / Klaus Zoch</div><div align="justify">4. Kingsburg / Andrea Chiarversio, Luca Iennaco</div><div align="justify">5. Time's up! /Peter Sarrett</div><div align="justify">6. Ubongo / Grzegorz Rejchtman<br /><br />Oj będzie się działo, sporo cenionych przeze mnie gier tam się znalazło. Ostateczne ogłoszenie wyników pomiędzy 14 a 16 listopada.</div></div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-2207978743089894448?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com10tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-38146396214092489982008-10-12T01:30:00.002+02:002008-10-12T01:30:52.139+02:00Donosy uszlachetniają! Bądź donosicielem!<div align="justify"><a href="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPEk4QeGeKI/AAAAAAAABpI/cCCKpMUayTY/s1600-h/plakat.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256022789030574242" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPEk4QeGeKI/AAAAAAAABpI/cCCKpMUayTY/s320/plakat.jpg" width="150" border="0" /></a><br /></div><div align="justify"> </div><br /><div align="justify">Jak przystało na prawdziwych planszomaniaków również wy czytacie wiele serwisów, topiców na BGG itp. Zdarza się, że znajdziecie intrygującą nową grę lub cenną informację czy plotkę. Podzielcie się nią z nami, a my ją opublikujemy. W tym celu skorzystajcie z <a href="http://gamesfanatic.blogspot.com/2001/01/z-donos.html">formularza</a>. Jakby co będzie dostępny zawsze w głównym menu. Liczymy na was!</div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-3814639621409248998?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com2tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-1127344471231728122008-10-12T00:06:00.001+02:002008-10-12T00:06:39.902+02:00Pozytywnie zakręcony planszomaniak!<div align="justify"><a href="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPEhy_NRgqI/AAAAAAAABo4/9t4Ed4ZUrX8/s1600-h/geek2.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256019399962362530" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPEhy_NRgqI/AAAAAAAABo4/9t4Ed4ZUrX8/s320/geek2.jpg" border="0" /></a>Staram się aktywnie uczestniczyć w polskim światku planszówkowym. Chodzę na spotkania, odwiedzam niektóre konwenty, czytam na bieżąco fora dyskusyjne. Co pewien okres czasu dostrzegam osoby, które z powodu jakieś gry, jakiegoś planszówkowego zjawiska lub wydarzenia zaczynają być bardzo aktywne. Bez przerwy mówią o tym, propagują, starają się wspomóc nowych z odpowiedziami na ich pytania.<br /><br />Wymyśliłem sobie, że Games Fanatic będzie takie osoby wskazywać. Czyli co pewien okres czasu będziemy wybierać <strong>pozytywnie zakręconego planszomaniaka</strong>. Kogoś kto dostał świra na punkcie czegoś związanego z planszówkami i wpływa mobilizująco na innych graczy.<br /><br />Dzisiaj chciałem wam przedstawić <strong>Geko</strong>, który po prostu oszalał na punkcie Agricoli. Wszędzie pełno go jeżeli chodzi o tę grę. Zasypuje topic na forum gp.pl swoimi poradami i przemyśleniami, pomaga rozstrzygać problemy nowych, a na spotkaniach gra po parę partii Agricoli raz za razem. Niczym lew dyskutował z redakcją Rebel Times, gdy recenzja Agricoli nie spełniła jego oczekiwań. Ma hopla jak nic. Absolutnie należy mu się pierwszy tytuł pozytywnie zakręconego planszomaniaka.<br /><br />Kilka danych wywiadu (z BGG):<br /></div><div align="justify"><div></div><br /><div><strong>GekoPL<br /></strong><a href="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPEdYpa2XXI/AAAAAAAABoY/FUMNs5PkBL8/s1600-h/geko.jpeg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256014549390613874" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPEdYpa2XXI/AAAAAAAABoY/FUMNs5PkBL8/s320/geko.jpeg" border="0" /></a><strong>Ulubione gry:</strong> Puerto Rico, Shogun, Agricola, Crokinole </div><div><strong>Najwięcej grał:</strong> Race for the Galaxy (25 rozgrywek), Agricola (17 rozgrywek).<br /><br /><br /><br />Was też będę obserwował... :) </div><br /></div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-112734447123172812?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com4tag:blogger.com,1999:blog-28623577.post-2866232248403743362008-10-11T17:08:00.005+02:002008-10-11T17:26:58.961+02:00Co się z wami dzieje, powariowaliście?<div align="justify"><a href="http://1.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPC_BUEFZsI/AAAAAAAABoQ/XukD2cLfKLI/s1600-h/WTF.jpg" target="_base"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5255910794427983554" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_NmecTt8ChPU/SPC_BUEFZsI/AAAAAAAABoQ/XukD2cLfKLI/s320/WTF.jpg" border="0" width="200"/></a>W ciągu ostatnich dni wielokrotnie zadano mi pytanie: „Co się dzieje z Games Fanatic? Dlaczego w ciągu ostatnich dni było tyle aktualizacji?”. Niektóre osoby spekulowały, że tak nerwowo zareagowaliśmy na oskarżenia w komentarzach, że Games Fanatic jest za rzadko odświeżany. Nic bardziej mylnego, decyzja zapadła odrobinę wcześniej, niewiele, ale jednak wcześniej. A jaka decyzja?<br /><br />Wydaję mi się, że jest dobry moment w Polsce, aby ruszyć, jak ja to nazywam, z planszówkowym<strong> blogo-serwisem</strong> z prawdziwego zdarzenia. Czymś co już od kilku lat gwałtownie rozwija się na świecie, a i w Polsce ma wiele swoich odsłon, poświęconych najróżniejszym hobby i zainteresowaniom. Jest to niczym innym jak pewnego rodzaju portal, który wiąże, że sobą wszystkie elementy bloga (subiektywne przemyślenia, luźność wypowiedzi, dyskutowanie z czytelnikami, swobodne felietony, subiektywizm, zero urzędowego, formalnego tonu, to co zawsze mogliście znaleźć na Games Fanatic), a jednocześnie posiada elementy serwisu: częste aktualizacje, ciekawostki, informacje, najróżniejsze usługi. Wraz z zespołem redakcyjnym pragnę stworzyć coś nowego, a jednocześnie innego niż wiele świetnie radzących sobie w Polsce normalnych serwisów planszówkowych. Dobra, dość lania wody, konkrety, konkrety. Co jest w planach: </div><ul><li><div align="justify">wydaję mi się, że planszówki jako hobby już trochę ugruntowały się na rodzimym poletku. W Polsce wydano wiele światowych hitów, gracze mają już pewne obycie z grami, konwencjami, nowoczesnymi mechanikami. Nazwiska najbardziej znanych autorów gier są już bardzo dobrze rozpoznawalne. Właśnie dlatego można zacząć informować planszomaniaków <strong>o coraz większej ilości rzeczy ze świata</strong>. Mniej wybiórczo, bardziej szczegółowo. Sporo osób nie zna języków obcych lub najzwyczajniej nie chce się im odwiedzać licznych i mocno rozsianych zagranicznych stron i for o grach planszowych. Będziemy to robić za was. Stąd ostatnia lawina ciekawostek na GF.<br /><br /></div></li><li><div align="justify">Audycje planszówkowe w formie podcastów to najbardziej udany nasz projekt w tym roku. Będziemy oczywiście to kontynuować i wrócimy do większej regularności, góra co 1-2 tygodnie. Zaakcentujemy wszystkie mocne punkty programu Planszostacji, czyli między innymi <strong>więcej wywiadów </strong>z ciekawymi ludźmi świata gier planszowych. Lada moment pojawi się też strona ze wszystkim <strong>Top 5</strong> jakie były emitowane podczas audycji.<br /><br /></div></li><li><div align="justify"><strong>Nowe usługi Games Fanatic</strong>. Strasznie dużo większych i mniejszych rzeczy nowinek wymyśliliśmy, ale najtrudniej mi właśnie teraz o tym pisać. Chcemy żeby to były niespodzianki, nowa zaskakująca z naszej strony oferta Games Fanatic. Dopóki nie doprowadzimy ich do końca będę milczał jak grób :) Ale zapewniam, że przypadną wam do gustu.<br /><br /></div></li><li><div align="justify">Serwer wykupiony i nastąpi zmiana portalu blogowego, z Bloggera <strong>na Wordpressa</strong>. Po 2,5 roku poznaliśmy wszystkie silne i słabe strony obecnej platformy. Te słabe strony stoją na przeszkodzie, aby bez siwych włosów realizować zaplanowane powyżej atrakcje. Szczególnie edytor tekstów i dodawanie nowych usług po stronie Bloggera nie cieszy się z naszej strony dużą sympatią. Niby prawie wszystko da się zrobić, ale często traci się czas na żmudnych i bezsensownych poprawkach. Co do nowej platformy. Wordpressa testowałem ostatnio dość długo i wydaje się wręcz stworzony do naszych potrzeb. Ma znacznie mniej pułapek. A co najważniejsze ma genialny moduł do importu wpisów i komentarzy. W ciągu 10 minut automatycznie wszystko przenosi 1:1. Wkrótce zrobimy skok w imię poprawy naszego komfortu pracy.<br /> </div></li></ul><div align="justify">Muszę jeszcze na koniec dodać, że jak wiecie tworzymy Games Fanatic w wolnym czasie, nie otrzymujemy z tego żadnych korzyści finansowych. Tak więc tak ambitny projekt jak sobie wymyśliliśmy może ostatecznie równie dobrze szlag trafić. Okaże się, że nie podołaliśmy zadaniu. Tak samo jak w pierwszym wpisie na tym blogu, dwa i pól roku temu, ostrzegam, że mogą się plany spalić na panewce. Ale wtedy się udało to i może teraz nie zabraknie nam zaangażowania i ochoty :)<br /><br />I ostatnia prośba do was wszystkich, który dotarli do tego miejsca moich wypocin. <strong>Dajcie znać</strong> czy podoba wam się ten pomysł, czy dajecie zielone światła na tego rodzaju przedsięwzięcie. Czy czytacie ostatnie wpisy, czy nie zalewają was, czy nadążacie i podoba wam nowa wizja Games Fanatic. Wasz zdanie jako czytelników jest przecież najważniejsze.</div><div class="blogger-post-footer"><img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/28623577-286623224840374336?l=gamesfanatic.blogspot.com'/></div>Panchohttp://www.blogger.com/profile/02416738583775127841noreply@blogger.com19